środa, 22 lipca 2020

Technosygnatury pomogą w odkryciu inteligentnych cywilizacji


Technosygnatury mogą pomóc w odkryciu inteligentnych cywilizacji. Naukowcy będą szukać paneli słonecznych i śladów przemysłowego zanieczyszczenia atmosfery.




W Drodze Mlecznej może być nawet 36 inteligentnych cywilizacji. Średni dystans do jednej z nich wynosi jednak około 17 tys. lat świetlnych. Naukowcy starają się szukać życia poza naszym Układem Słonecznym za pomocą teleskopów nowej generacji czy małych sond kosmicznych. 

NASA udzieliła grantu grupie astronomów na przeszukanie Wszechświata pod kątem oznak obcych cywilizacji za pomocą „technosygnatur” – przemysłowych zanieczyszczeń atmosfery, świateł miast, ogniw fotowoltaicznych czy satelitów. 

Grupa naukowców z Uniwersytetu w Nottingham opracowała nową kalkulację opartą na „ewolucji kosmicznej”. Przy założeniu, że ​​życie na Ziemi jest mniej więcej reprezentatywne dla sposobu, w jaki życie ewoluuje w dowolnym miejscu we wszechświecie – na skalistej planecie, we właściwej odległości od odpowiedniej gwiazdy, po około 5 mld lat. W ten sposób wyliczyli, że w Drodze Mlecznej istnieje co najmniej 36 inteligentnych cywilizacji. Według badaczy średni dystans do jednej z nich wynosi ok. 17 tys. lat świetlnych. 

Do szukania obcych cywilizacji naukowcy wykorzystywali przede wszystkim zaawansowane teleskopy. Niedawno zaś NASA udzieliła grantu grupie badaczy z Centrum Astrofizyki Harvard & Smithsonian i Uniwersytetu w Rochester na przeszukanie Wszechświata pod kątem oznak obcych cywilizacji za pomocą „technosygnatur”. 

– Technosygnatury to ślady zaawansowanych technologii obcej cywilizacji, podobnych lub może nawet bardziej wyrafinowanych niż to, co posiadamy – tłumaczy Avi Loeb z Uniwersytetu w Harwardzie. – Takie sygnatury mogą obejmować przemysłowe zanieczyszczenie atmosfery, światła, ogniwa fotowoltaiczne (panele słoneczne), megastruktury czy roje satelitów. 

Jednym ze sposobów, aby dowiedzieć się, czy na danej planecie może istnieć życie, jest poszukiwanie bioznaków. Gdy światło gwiazd odbija się od planety lub przechodzi przez jej atmosferę, gazy pochłaniają określone długości fal. Widmo obserwowane przez teleskop może pokazać, czy obecne są gazy związane z życiem, takie jak tlen, dwutlenek węgla lub metan. Od bioznaków znacznie dokładniejsze mogą być jednak technosygnatury –  zanieczyszczenia chemiczne dookoła planet, które mogą świadczyć o istnieniu inteligentnej, obcej cywilizacji. 

– Zanieczyszczamy ziemską atmosferę naszą działalnością przemysłową –  twierdzi Avi Loeb. – Gdyby inna cywilizacja robiła to znacznie dłużej niż my, wówczas atmosfera jej planety mogłaby wykazywać wykrywalne oznaki sztucznie wytwarzanych cząsteczek, których natura prawdopodobnie nie produkuje spontanicznie, takich jak freony (CFC). 

Naukowcy rozpoczną projekt od przyjrzenia się dwóm możliwym technosygnaturom, które mogą wskazywać na aktywność technologiczną na innej planecie. Według naukowców astronomowie powinni szukać obecności freonów w atmosferze planet, co może wskazywać na obecność działalności przemysłowej. 

Inną sygnaturą są panele słoneczne. Gwiazdy są jednym z najpotężniejszych generatorów energii we wszechświecie. Na Ziemi wykorzystujemy energię słoneczną, podobnie inne cywilizacje mogłyby wykorzystać swoje gwiazdy. Jeśli cywilizacja używa paneli słonecznych, światło odbite od planety miałoby pewną sygnaturę widmową, wskazującą na obecność takich kolektorów. Przykładem może być najbliższa gwiazda, Proxima Centauri, gospodarz planety nadającej się do zamieszkania, Proxima b. 

– Wokół najbliższej Ziemi gwiazdy, Proximy Centauri (oddalonej od Ziemi o 40 bln km – przyp.red.), krąży planeta nadająca się do zamieszkania, Proxima b. Uważa się, że planeta jest na stale odwrócona w kierunku gwiazdy i ma stałe strony nocy i dnia – wskazuje Avi Loeb. 

Astronom Frank Drake (założyciel instytutu SETI - Search for Extraterrestrial Intelligence) twierdził np., że w galaktyce może być 10 tys. inteligentnych cywilizacji. Najnowsze obliczenia mówią nawet o 36 tys. Włoch Enrico Fermi zapewniał z kolei, że ​​gdyby istniało inteligentne życie, już byśmy je spotkali. Jeśli jednak inteligentna, obca cywilizacja istniała, poprzez szukanie technosygnatur będzie można ją szybciej zidentyfikować. 

– Mam nadzieję, że korzystając z grantu NASA, będziemy kwantyfikować nowe sposoby badania oznak obcych cywilizacji technologicznych, które są podobne lub znacznie bardziej zaawansowane niż nasze własne – mówi Avi Loeb. – Podstawowe pytanie, na które staramy się odpowiedzieć, brzmi: czy jesteśmy sami? Ale dodałbym do tego: nawet jeśli teraz jesteśmy sami, czy byliśmy sami w przeszłości?
Newseria



wtorek, 21 lipca 2020

5 powodów dla których warto zacząć przygodę malarską


Zajęcia kreatywne, twórcze wzbogacają naszą codzienną rutynę. Kształtują charakter oraz stymulują umysł. 




Gdy malujemy, jesteśmy tylko my, kartka i kolory farb.  Zapominamy o tym, że sam proces tworzenia oddziałuje na nas. Zabawa malarska pozwala na uwolnienie nagromadzonych stresów czy wszelkiego rodzaju uczuć. Oto 5 powodów, dla których warto rozpocząć zabawę malarską. 

1. Malowanie łamie wewnętrzne bariery
Wszyscy,  którzy spróbowali zabawy malarskiej zauważają w sobie zmianę. Nie do końca potrafią to nazwać, ale jest to coś, do czego chcą wracać i chcą jeszcze.  Każdy może chwycić pędzel i oddać się swobodnej zabawie. Kiedy malujemy bez ograniczeń, przekonujemy się, że ograniczenia są w naszej głowie. Czerpanie radości z malowania dodaje pewności siebie i wyzwala dużą dawkę endorfin. 

2. Malowanie pomaga w budowaniu koncentracji
Zabawa malarska pozwala być uważnym na siebie - zatrzymać się tu i teraz.

3. Malowanie kształtuje wyobraźnię
Wyobraźnia to nie tylko umiejętność zwizualizowania swoich myśli i emocji. Jest  nam potrzebna m.in. do kształtowania wrażliwości oraz empatii. Regularne jej ćwiczenie pozwoli na poszerzanie horyzontów oraz intensywniejsze odczuwanie otaczającego nas świata. 

4. Malowanie pomaga parafrazować świat
Myślenie wizualne - to właśnie tego uczy nas obcowanie z różną formą sztuki. Podczas zabawy malarskiej poszukiwane są różne możliwości wyrazu swoich myśli za pomocą obrazu. Co ważne  - nikt oprócz twórcy nie musi tego rozumieć. Ważne jest to, że uczymy się patrzeć na świat z różnych perspektyw.

5. Malowanie ekspresyjne pozwala na dojście do głosu formulacji
Swobodna zabawa malarska włącza podświadomość. Tam zagnieżdżone jest wiele emocji i impulsów,  których nie jesteśmy świadomi. Dzięki malowaniu mogą ujawnić się talenty czy też uczucia, które niegdyś w nas były i dopiero teraz zostały obudzone. Zabawa malarka pozwala na ekspresję tychże emocji oraz podróż w głąb siebie. Przeżycie tego uświadamia, że jest coś więcej, do czego tęsknimy. Ta tęsknota powoduje, że chcemy doświadczać tego coraz bardziej. Swobody w świecie pełnym reguł. Podczas zabawy malarskiej nic nie musisz, tylko możesz. 

Zalet wynikających z zabawy malarskiej jest o wiele więcej. Nie ważne jest to, czy ktoś umie malować (w jego mniemaniu) czy nie – sztuka rozwija umysł i ciało. Kształtuje osobowość, pozwala się zrelaksować oraz pomaga zwolnić i spojrzeć z innej perspektywy na swoje życie.
Newseria




środa, 1 lipca 2020

Piwne SPA w Warszawie


Brak możliwości spędzenia wolnych chwil na łonie natury warto zrekompensować wizytą w SPA lub wycieczką, którą możemy urządzić po interesujących, śródmiejskich miejscówkach. Doskonałe połączenie odpoczynku i odżywczego wpływu na ciało dostarczy Piwne SPA – jedyne miejsce w Łaźni Piwnej w Warszawie, które zapewnia niezapomniane przeżycia. 


Piwne SPA w Warszawie. Fot. Newseria


Upojny seans
Kąpiele piwne odprężają oraz wpływają pozytywnie na stan cery i włosów. Rytuał w Łaźni Piwnej obejmuje skorzystanie z sauny, która przygotowuje skórę do odżywczej kąpieli w piwie. Wpływa ono wzmacniająco na układ odpornościowy, a ciało wprowadza w błogi stan relaksu. Na miejscu spróbujemy również swojskich przystawek, które idealnie komponują się ze złotym napojem. Finał wizyty w Łaźni Piwnej obejmuje 20-minutowy odpoczynek na ekologicznej słomie jęczmiennej, podczas którego odżywcze właściwości specjału piwowarskiego wnikają w skórę. Goście Piwnego SPA cenią je za wysoką jakość obsługi, jak również komfortowe warunki i kameralną atmosferę. 

Muzealne wędrówki
Jak połączyć spacer z ucztą dla ducha? Mieszkańcy Warszawy mogą udać się na pieszą wycieczkę i znaleźć miejsca zgodne z ich zainteresowaniami. Wybór jest szeroki! Miłośnicy historii z pewnością zawitają do Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Katyńskiego, Muzeum Życia w PRL czy Muzeum POLIN, opowiadające o historii Żydów Polskich. Zainteresowanych sztuką zapraszamy do Muzeum Narodowego oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Świetną naukę poprzez zabawę oraz niezapomniane przeżycia zapewni m.in. Muzeum Neonów, Centrum Nauki Kopernik, Galeria Iluzji 3D lub Muzeum Świat Iluzji. 

Praktyczny wypoczynek
Jeśli masz żyłkę do negocjowania oraz pasjonuje cię podarowanie drugiego życia przedmiotom codziennego użytku doskonałą rozrywkę znajdziesz na pchlich targów i giełdach staroci. Takie miejsca, z pozoru niepotrzebnymi przedmiotami, okazują się być prawdziwą kopalnią skarbów. Żyjąc w duchu Zero Waste, dzięki takiej wizycie zyskamy meble i niepowtarzalne bibeloty. Kryształowe kieliszki, wazony, starodawne filiżanki i lampki, które mogą kosztować fortunę, możemy zdobyć w atrakcyjnej cenie. 

Nieocenione walory Wisły
Spływy kajakowe od kilku lat cieszą się wyjątkowo dużym zainteresowaniem. Jest to wspaniały sposób na aktywne spędzenie wolnego czasu z przyjaciółmi lub rodziną, w dodatku na świeżym powietrzu! Bezpieczne spływy w stolicy umożliwiają także poznanie położonych nad Wisłą malowniczych zakątków. 

Kajaki to rewelacyjny pomysł dla osób w różnym wieku i o różnym poziomie zaawansowania. W Warszawie znaleźć można dopasowane do każdego trasy – zarówno dla amatorów, jak i wprawionych kajakarzy. Ten sposób spędzania czasu nie tylko poprawi naszą kondycję, ale też pozwoli zrelaksować się w otoczeniu przyrody. Może być to również dawka adrenaliny lub urozmaicenie biwaku z bliskimi.
Newseria




Sposoby na podtrzymanie dobrych relacji w zespole pracującym zdalnie


Czy jest coś szczególnego, co powoduje, że ta firma jest świetnym miejscem pracy? Proszę podać konkretne przykłady – to otwarte pytanie zawsze pojawia się w badaniach przeprowadzanych przez Great Place to Work® na całym świecie. 




Polscy respondenci wskazali „atmosferę” jako wyróżnik ich miejsc pracy – tak wynika z analizy odpowiedzi pracowników na otwarte pytanie w ankietach przeprowadzonych w poprzednim roku przez Great Place to Work® w 16 krajach Europy. Solidnym fundamentem dla tej wyjątkowej atmosfery często były dobre relacje ze współpracownikami. 

Wraz z nadejściem pandemii nasze miejsca pracy zmieniły się. Zmianie uległy nasze zwyczaje integrujące ludzi, takie jak poranne spotkanie przy kawie czy wspólne wyjście po pracy, by uczcić dobrze wykonane zadanie lub też zwyczajnie miło spędzić czas z całym zespołem. Z dnia na dzień musieliśmy ograniczyć kontakty do minimum. Wielu z nas pandemia koronawirusa zamknęła w domowych biurach. I wszystko wskazuje na to, że, chcąc nie chcąc, będziemy jeszcze przez jakiś czas zachowywać zalecany dystans. 

Co zrobić zatem, by podtrzymać mocne więzi w miejscu pracy i zmniejszyć negatywne odczucia związane z utknięciem w społecznej izolacji? Dobra wiadomość jest taka, że najczęściej relacje ze współpracownikami budujemy podczas mniej formalnych spotkań, często realizowanych w mniejszych grupach, przy okazji wspólnej pracy w projekcie, działań na rzecz społeczności. A czasami pracowników łączą podobne zainteresowania pozazawodowe, czego rezultatem są działające w miejscu pracy kluby, np.: sportowe. Te wszystkie okazje do networkingu, integrowania się, wspólnego działania można spróbować obecnie odtworzyć, dostosowując ich formę do nowych warunków. Może będą one pozbawione nieco dawnego uroku, jednak ważne jest to, że pozwolą pracownikom znów poczuć się częścią drużyny oraz być zwyczajnie bliżej. 

Dlatego liderze: 

1. Nie rezygnuj z mniej formalnych spotkań, tylko przenieś je do wirtualnej przestrzeni
Niewątpliwie odpowiednio zaaranżowana przestrzeń biurowa w sposób naturalny zachęca pracowników do prowadzenia rozmów w mniej formalnej atmosferze i integrowania się między zespołami. Tymczasem musimy obejść się bez pomocy kuchni biurowej. Za to możemy skorzystać z różnych funkcjonalności komunikatorów używanych w firmie, np. wirtualnego pokoju, który pozwoli każdemu w godzinach porannych na chwilę miłej pogawędki przy kawie. 

2. Wpisz w agendę spotkania czas na pozazawodowe tematy
Masz ochotę od razu przejść do zapowiedzianych w agendzie punktów spotkania, skoro zaproszeni na nie pracownicy pojawili się punktualnie na Zoomie? Nie ma nic złego w trzymaniu się planu. Ale na ogół dotychczasowe spotkania w biurze pozwalały na chwilę interakcji. Twoi współpracownicy zapewne chcieliby znów mieć możliwość porozmawiania ze sobą na pozazawodowe tematy. Zarezerwowanie czasu na mniej formalną dyskusję doradza Claire Hastwell, amerykańska ekspertka z Instytutu Great Place to Work®. Zastanów się przez chwilę, ile razy w trakcie przybywania osób na biurowe spotkanie słyszałeś/łaś: „Jak tam wam drodzy mija dzień?” lub „Michał dobrze, że jesteś, bo ty chyba kiedyś…”. Zacznij wirtualne spotkanie od zadania podobnego pytania, które zachęci pozostałe osoby do podzielenia się tym, co u nich słychać. A jeśli członek naszego zespołu boryka się w danym momencie z jakimś problemem, prowadzona w luźnej atmosferze rozmowa może pomóc go rozwiązać. 

3. Wspólnie świętuj sukcesy
Nie rezygnuj ze świętowania, do czego również zachęca Claire Hastwell. Poprawia ono morale pracowników. Wydaje się, że zwłaszcza teraz, kiedy mierzymy się z kryzysem, takie wsparcie bardzo się wszystkim przyda. Jak świętować zdalnie? Kilka wskazówek poniżej:
  • Zbierasz informacje o sukcesach zespołów w mniej lub bardziej formalny sposób. Zadbaj o to, by zespołowe osiągnięcie nie przeszło niezauważone. Dziel się dobrą informacją w dostępnych dla wszystkich firmowych kanałach komunikacyjnych. Wykorzystaj daną okazję do zaproszenia menedżera wyższego szczebla, by dołączył do waszego spotkania i podziękował zespołowi za dobrze wykonaną pracę. Bo choć wyszukane programy nagradzania wyróżniają firmę pozytywnie na tle innych organizacji, pracownikowi często wystarczy zauważenie jego wysiłku i usłyszenie pochwały z ust szefostwa, aby poczuł się docenionym.
  • Zbliża się świętowanie prywatnych rocznic członków zespołu? Zdalna wysyłka spersonalizowanych życzeń i podziękowań z pewnością jest możliwa. Przesyłka z drobnym prezentem też powinna dotrzeć bez przeszkód do domu pracownika.
  • Impreza firmowa musi poczekać na lepsze czasy. Niekoniecznie, o czym przekonuje przykład z życia firmy SoftwareMill, która zorganizowała zdalne przyjęcie dla pracowników. Firmowym kejsem podzieliła się na swoim blogu.
4. Łącz ludzi, skracaj dystans
To wymagający czas, tym bardziej warto szukać sposobów na skracanie dystansu między ludźmi, dosłownie i w przenośni. Poniżej kilka sugestii, jak można łączyć współpracowników, kiedy pozostaje nam kontakt zdalny:
  • Wykorzystaj fora pracownicze. Możesz je poszerzyć o niezagospodarowane wcześniej tematy, głównie te pozazawodowe np.: wskazówki związane ze zdalnym nauczaniem dzieci, czy też dzielenie się informacjami, co warto obejrzeć w sieci (wiele wydarzeń kulturalnych jest teraz dostępnych na wyciągnięcie ręki, a konkretnie, na jedno kliknięcie).
  • Zabukuj czas na wspólny lunch lub spotkanie po pracy. Być może część pracowników wykorzysta fakt pracy z domu również do tego, by móc wreszcie zjeść obiad razem z rodziną lub zwyczajnie spędzić wspólnie z najbliższymi czas po godzinach pracy. Jednak w firmach jest wiele osób, które pandemia zamknęła w domowym biurze całkiem samych. Łączenie się przy wspólnym posiłku czy wirtualne Happy Hour również dostarczy pozytywnych emocji towarzyszących nam w trakcie bezpośrednich spotkań. I pozwoli zapomnieć choć na chwilę o niechcianym wykluczeniu.
  • Pozwól działać pełną parą grupom pracowniczym, opartym na dobrowolnej pracy ludzi z różnych działów. To dobry moment na oddanie im inicjatywy w wypracowywaniu rozwiązań służących podtrzymaniu zaangażowania ludzi w tym czasie pełnym wyzwań. Działania takich grup to częsta praktyka wśród wyróżnianych przez Great Place to Work® firm.
5. Dziel się z innymi
  • Dobrym słowem. Zachęcaj współpracowników do wzajemnego okazywania sobie uznania – niech wysyłanie sobie podziękowań stanie się dobrą praktyką (nie tylko na czas koronawirusa)!
  • Dobrym gestem. Oczywiście chodzi tu o działania na rzecz innych. Wspaniale, jeśli w akcje dobroczynne włączą się sami pracownicy. Przykładem działania charytatywnego w czasie pandemii, bazującego na potencjale zatrudnionych w organizacji ludzi, może pochwalić się firma Sii Polska, wielokrotnie wyróżniana przez Great Place to Work®  tytułem Najlepszego Miejsca Pracy. W ramach Sii Power Volunteers, z pomocą społecznego projektu Warszawski Hackerspace, wolontariusze Sii wydrukowali w 3D przejściówki łączące zwykłe maski do nurkowania z filtrami medycznymi. Inny pomysł na działanie dobroczynne – może zawody biegowe? Okazuje się to możliwe do przeprowadzenia nawet teraz. Jedna z firm prowadząca sieć sklepów z artykułami sportowymi wraz z polskim start-upem zorganizowała pierwsze zawody biegowe online. Oczywiście biegi miały miejsce w realu, tylko nie były realizowane jako biegi grupowe. 20% z każdego zakupionego pakietu startowego zostało przekazane na Fundację Siepomaga, wspierającą szpitale w walce z COVID-19. Sprawdź, czy biegacze z Twojej firmy nie zechcieliby aktywnie uczestniczyć w podobnym wydarzeniu.

Wspólne doświadczenia zbliżają ludzi. Obecnie boleśnie odczuwamy skutki pandemii koronawirusa. Warto utwierdzać pracowników w przekonaniu, że ich firma tworzy silną społeczność, która ma szansę na pozostanie taką, nawet w niesprzyjających warunkach. Postaw na praktyki, które podtrzymają więzi międzyludzkie, by ten wypracowywany latami kapitał społeczny zaowocował szybszym powrotem przez firmę na właściwe tory, w nowej rzeczywistości. 

Newseria / Autorem tekstu jest Anna Szmigiel, Konsultant w Great Place to Work® w Polsce



Praca zdalna to sposób na wypalenie zawodowe


Prawie 90 proc. pracowników ocenia, że praca zdalna będzie zyskiwać na znaczeniu. Dla wielu z nich to sposób na wypalenie zawodowe.




Na skutek koronakryzysu ponad 3/4 pracowników umysłowych w Polsce przeszło na pracę zdalną. Większość z nich ocenia ten model pracy jako łatwy do zorganizowania i przynoszący korzyści, takie jak m.in. elastyczne godziny pracy czy oszczędności związane z dojazdem do biura. Mimo że home office jest dużą pokusą do wykonywania niezwiązanych z pracą czynności, to zarówno pracownicy, jak i pracodawcy dość dobrze oceniają efektywność tego modelu – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Gumtree.pl przy współpracy z Randstad Polska. Blisko połowa pracowników deklaruje też, że praca zdalna może być dla nich sposobem na odciążenie psychiczne i emocjonalne, zapobiegając wypaleniu zawodowemu. Z tym problemem boryka się już co trzeci pracownik w Polsce. 

Przed pandemią SARS-CoV-2 tylko 19 proc. pracowników w Polsce deklarowało, że wykonuje swoją pracę głównie w trybie zdalnym, a 29 proc. – że ma taką możliwość przez kilka dni w miesiącu. Koronawirus zmienił te statystyki. W pierwszych tygodniach marca tysiące polskich pracowników i firm niemal z dnia na dzień musiało przejść w tryb pracy zdalnej. Pod koniec kwietnia ponad 3/4 pracowników umysłowych w Polsce pracowało w tym modelu (41 proc. – wyłącznie zdalnie, a 35 proc. – w ograniczonym wymiarze czasu). 

– Okres pandemii spowodował rewolucję w organizacji pracy w Polsce. To był egzamin z mobilności, który trzeba było zdać bardzo szybko. Po stronie pracodawców pojawiało się wiele wątpliwości związanych z przejściem na tryb zdalny, jak choćby kwestie dotyczące braku kontroli nad pracownikami i kosztów wprowadzania takiego modelu. Nagle w pierwszych tygodniach marca konieczne było sprawdzenie tego w praktyce i pozbycie się obaw. Pracodawcy stwierdzili, że kontrola nie jest tak konieczna, jak im się wcześniej wydawało – mówi Mateusz Żydek, ekspert rynku pracy Randstad Polska. 

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Gumtree.pl i Randstad Polska, zdecydowana większość (69 proc.) Polaków pracujących zdalnie ocenia ten sposób pracy jako łatwy lub bardzo łatwy do zorganizowania. Częściej deklarują to mężczyźni (74 proc.) niż kobiety (65 proc.). Z pracą zdalną lepiej poradzili sobie też ci pracownicy, którzy mieli z nią doświadczenia jeszcze sprzed okresu pandemii (75 proc.). 

– Elastyczność pracy zdalnej może być rozumiana dwojako. Pracownicy cenią sobie fakt, że mogą pracować z dowolnego miejsca. Większość wybiera pracę z domu, ale zdarzają się osoby, które pracują na świeżym powietrzu, w parku czy kawiarni. Cenią również elastyczność godzinową i fakt, że mogą zaoszczędzić na dojazdach zarówno czas, jak i pieniądze – mówi Katarzyna Merska, koordynatorka ds. komunikacji w Gumtree.pl. – Z kolei pracodawcy mają nieco inne podejście do tej elastyczności i otwarcie deklarują, że rozumieją ją jako możliwość kontaktowania się z pracownikiem o dowolnej porze dnia. Rzeczywiście aż 70 proc. pracowników zdarza się, że pracodawca dzwoni do nich albo wysyła maile poza standardowymi godzinami pracy. 

Aż 7 na 10 pracowników zdalnych wskazuje, że ich szefowie kontaktują się z nimi po godzinach pracy, przy czym w przypadku co trzeciego ma to miejsce regularnie. Prawie co piąty wskazuje, że powodem nadgodzin są problemy ze skonsultowaniem tematów z przełożonym czy współpracownikami, a co dziesiąty uważa, że to efekt zlecania zbyt dużej liczby zadań przez przełożonych. Zwykle jednak przyczyną jest wykonywanie dodatkowych, niezwiązanych z pracą czynności (46 proc.) i zbyt długie przerwy (30 proc.). Ogólnie do przekraczania standardowych godzin pracy przyznaje się ponad 2/3 osób pracujących zdalnie. Najczęściej zdarza się to w małych firmach (77 proc.), najrzadziej w dużych przedsiębiorstwach. 

Jako istotne korzyści home office’u Polacy wymieniają elastyczne godziny pracy, oszczędności związane z dojazdem do biura czy możliwość pracy w dowolnym miejscu. Eksperci zwracają uwagę, że może ona być także sposobem na wypalenie zawodowe. 

– W tej chwili trudno ocenić, jaki wpływ miała pandemia na poziom wypalenia zawodowego. Ponad 60 proc. pracowników zdalnych deklaruje, że zdarza im się odczuwać dolegliwości psychofizyczne, które mogą wiązać się z tym stanem. Jednak osoby pracujące zdalnie zauważają też, że może mieć ona pozytywny wpływ na zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Ponad połowa osób, które pracowały w tym modelu jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa, czyli przed marcem 2020 roku, deklaruje, że ich zdaniem praca zdalna może mieć wpływ zapobiegawczy – mówi Katarzyna Merska. 

W tej chwili aż 1/3 pracowników umysłowych w Polsce deklaruje, że boryka się z wypaleniem zawodowym. Wpływają na to głównie duża odpowiedzialność w pracy przy niskim wynagrodzeniu oraz potrzeba rozwoju przy małych szansach na awans. 

Praca z domu nie jest jednak lekiem na całe zło. Pracownicy widzą też pewne minusy z nią związane. Najbardziej doskwiera ograniczony kontakt ze współpracownikami (26 proc.) oraz rozpraszające bodźce (21 proc.). Home office jest dużą pokusą do wykonywania niezwiązanych z pracą czynności, do czego przyznaje się 61 proc. osób, które pracują zdalnie od momentu wybuchu pandemii, i 76 proc. pracowników, którzy pracowali w ten sposób już wcześniej. 

– Co ciekawe, mamy wyraźny podział na to, co rozprasza mężczyzn i kobiety. Najpopularniejszym „przeszkadzaczem” jest telewizja i internet, na które zwraca uwagę 57 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet. Dla panów dużym problemem są też dłuższe przerwy w trakcie pracy – 41 proc. deklaruje, że mają wpływ na wydłużenie godzin pracy zdalnej. Z kolei panie wyraźnie łączą pracę zdalną z obowiązkami matki czy gospodyni. Prawie połowa kobiet deklaruje, że między wysyłaniem maili czy odbieraniem telefonów zajmuje się sprzątaniem. Wyraźną różnicę mamy też w kwestii opieki nad dziećmi. 48 proc. kobiet deklaruje, że musi łączyć obowiązki zawodowe z opieką nad dziećmi, podczas gdy wśród mężczyzn jest to tylko 26 proc. – mówi koordynatorka ds. komunikacji w Gumtree.pl. 

Mimo „przeszkadzaczy” 48 proc. pracowników uważa, że ich efektywność podczas pracy zdalnej jest taka sama jak w modelu stacjonarnym (28 proc. twierdzi, że większa, a 24 proc. – mniejsza). Wysokie oceny dostają także od pracodawców. Aż 68 proc. twierdzi, że efektywność pracowników w trakcie pracy zdalnej się nie zmieniła. Co trzecia firma (27 proc.) ocenia ją jako niższą, a tylko 5 proc. twierdzi, że efektywność pracowników w czasie pracy zdalnej jest większa. Co istotne, na model pracy zdalnej surowszym okiem patrzą te firmy, które wyraziły na niego zgodę dopiero w czasie pandemii koronawirusa. 40 proc. z nich uważa, że efektywność ich pracowników w trybie home office jest mniejsza niż w przypadku wykonywania pracy stacjonarnie. 

– Mamy różne scenariusze pracy zdalnej po pandemii i większość firm już je wdraża. Pierwszy scenariusz realizują firmy, które zrezygnowały już całkowicie z przestrzeni biurowych i w ogóle nie zamierzają do nich wracać. Te są w mniejszości. Drugi obejmuje firmy, które powrót planują dopiero od przyszłego roku i od razu zakładają częściową pracę zdalną, a częściowo biurową. Prawdopodobnie w wakacje będą testować takie rozwiązania pracy hybrydowej, decydując się na to przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Zauważyły też, że kwestie związane z bezpieczeństwem informatycznym czy zapewnieniem odpowiednich narzędzi zostały spełnione, praca zdalna nie oznacza już dodatkowych kosztów, a może oznaczać oszczędności, chociażby na kosztach przestrzeni biurowej – dodaje Mateusz Żydek. 

Jak pokazuje badanie, zdaniem aż 89 proc. pracowników w Polsce praca zdalna będzie zyskiwać na znaczeniu (tak uważa też 71 proc. pracodawców), a ponad połowa (52 proc.) jest przekonana, że po koronakryzysie będą mogli wykonywać część obowiązków zdalnie.
Newseria





Szacunki NASA wskazują, że ogółem Ziemi zagraża 500 tys. obiektów tzw. Near Earth Objects (NEO) o średnicy 40 metrów i większych


NASA chce zmienić trajektorię lotu planetoidy. To pierwsza taka misja kosmiczna w historii. 




NASA szacuje, że Ziemi zagraża pół miliona obiektów kosmicznych o rozmiarach 40 metrów  i większych. Niemal 20 tys. asteroid znajduje się blisko Ziemi, przy czym ponad tysiąc jest na liście ryzyka Europejskiej Agencji Kosmicznej. Zderzenie z nimi może mieć dla naszej planety katastrofalne skutki, dlatego NASA i Europejska Agencja Kosmiczna testują rozwiązania, które mają zneutralizować zagrożenie. W ramach misji AIDA wyślą specjalny statek, który ma zmienić trajektorię lotu planetoidy Dimorphos. 

Szacunki NASA wskazują, że ogółem Ziemi zagraża 500 tys. obiektów tzw. Near Earth Objects (NEO) o średnicy 40 metrów i większych. Z danych Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) wynika zaś, że obecnie w Układzie Słonecznym blisko Ziemi krąży ich ok. 20 tys. Potencjalnie mogą być niebezpieczne, choć ich trajektoria nie pozwala na razie sądzić, że zderzą się z naszą planetą. Na liście ryzykownych obiektów ESA znajduje się ich obecnie 1060. 

– Potencjalnie niebezpieczne asteroidy są problemem globalnym – ocenia Andrea Riley, dyrektor programowy DART w centrali NASA. – DART jest pierwszym krokiem w testowaniu metod zmiany orbity niebezpiecznych asteroid. 

NASA i Europejska Agencja Kosmiczna testują już rozwiązania, które mają zabezpieczyć Ziemię przed potencjalnym zderzeniem. W ramach misji Asteroid Impact and Deflection Assessment (AIDA) powstał pojazd Double Asteroid Redirection Test (DART), którego celem będzie planetoida Didymos, a dokładniej – mniejsza z dwóch planetoid. Większa ma średnicę 780 metrów, mniejsza – 160 metrów. To właśnie w Dimorphosa, czyli księżyc Didymosa, ma uderzyć pojazd DART. 

– Asteroidy otrzymują po ich odkryciu tymczasową nazwę, dopóki nie poznamy ich orbit na tyle dobrze, aby ich nie zgubić. Po zidentyfikowaniu systemu Didymos jako idealnego celu dla misji DART musieliśmy formalnie rozróżnić ciało główne i satelitę – wskazuje Andy Rivkin, astronom badawczy i współprowadzący badania DART w Laboratorium Fizyki Stosowanej Johna Hopkinsa (APL), które zarządza misją NASA. 

Sonda DART ma celowo uderzyć w asteroidę, aby zmienić jej trajektorię ruchu w przestrzeni kosmicznej. Choć akurat Didymos nie zagraża w żaden sposób Ziemi, w ten sposób naukowcy będą mogli sprawdzić, czy w przyszłości taki statek mógłby uratować naszą planetę przed ogromną katastrofą. 

Dotychczas naukowcy pracowali nad technologią obrony planetarnej, w tym wybuchem jądrowym, ablacją laserową i oporem grawitacyjnym, aby zmniejszyć ryzyko potencjalnie niebezpiecznych asteroid. Obecnie wydaje się jednak, że to właśnie zderzenie kinetyczne może okazać się najbardziej skuteczne. Będzie można się o tym przekonać w 2022 roku, kiedy DART ma uderzyć w planetoidę Dimorphos. 

– Astronomowie będą mogli porównać obserwacje z teleskopów ziemskich przed zderzeniem kinetycznym DART i po nim, aby określić, jak bardzo zmienił się okres orbitalny Dimorphosa – wskazuje Tom Statler, naukowiec programu DART w centrali NASA. – To kluczowy pomiar, który pokaże nam, jak asteroida zareagowała na naszą próbę zmiany jej orbity. 

Jakie straty powoduje obiekt kosmiczny uderzający w Ziemię, można było przekonać się w 2013 roku, kiedy nad obwodem czelabińskim, po wejściu w ziemską atmosferę, 17-metrowy meteoryt rozpadł się na małe części. Energię tego zdarzenia szacuje się na 440 kiloton trotylu, a fala uderzeniowa spowodowała znaczne straty. W ostatnim stuleciu ogromne zniszczenia spowodowała asteroida o rozmiarach 40–60 metrów, która w 1908 roku wleciała w atmosferę i  wybuchła w środkowej Syberii z energią równoważną 5–10 megatonom trotylu. Zniszczyła ponad 2 tys. km kw. lasów. Gdyby takie wydarzenie miało miejsce współcześnie, spowodowałoby miliony ofiar.
Newseria




środa, 24 czerwca 2020

Kurs: YouTube Dominator Masywny Ruch Z Darmowego Źródła


Czy chciałbyś zmienić swój śpiący biznes w tętniące życiem przedsiębiorstwo, w którym masz problem z ilością klientów?

Recepta jest prosta. Musisz zdobywać klientów tam, gdzie Twoja konkurencja tego nie robi.

Z faktami się nie dyskutuje. Jeżeli zobaczysz statystyki serwisu Alexa.com, Polacy mają 4 serwisy, na których spędzają większość swojego czasu. Są to:

Facebook, Google, YouTube i Allegro

Jak się domyślasz, większość firm bije się o miejsca w serwisach Facebook, Google i Allegro. 99% biznesów omija YouTube albo robią marketing nieumiejętnie.

W programie YouTube Dominator zdradzam swoje najbardziej ukrywane wyniki testów. Praktycznie codziennie kilka osób subskrybuje mój kanał na YouTube. Jeżeli zastosujesz to u siebie, masz szansę na codzienny napływ klientów.

Stale buduję listę potencjalnych klientów i generuję sprzedaż bezpośrednio z YouTube. Na mojej skrzynce e-mail nieustannie pojawiają się listy w stylu: Piszę do Ciebie, gdyż znalazłem Twój filmik na YouTube. Wyobraź sobie jak może to działać u Ciebie. To nie Ty dzwonisz i prosisz o uwagę, klienci zgłaszają się sami.

Nie ma obecnie innego tak szybkiego i praktycznie darmowego sposobu pozyskiwania klientów.

PRZEJDŹ DO KURSU YouTube Dominator Masywny Ruch Z Darmowego Źródła


Mirosław Skwarek 








Kurs: Sekrety sprzedaży bez firmy - w Internecie i na Allegro


Jeśli zarabiasz na Allegro jako osoba zupełnie prywatna i nie prowadzisz jeszcze działalności gospodarczej, to możesz narazić się na poważne konsekwencje. 

Nawet jeżeli sprzedajesz na bardzo małą skalę, zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej, być może powinieneś założyć firmę. Nawet kiedy jest to nieregularne i nie masz zysków.

Urzędy skarbowe coraz częściej występują o dane do Allegro. Allegro ma obowiązek podać wszelkie transakcje aż 6 lat wstecz (do 1 stycznia). Pamiętaj, że kontrola może przyjść także od kontrahenta, który zakupił towar i na podstawie przelewu wrzucił go w koszty swojej działalności.

Wymiar kary za prowadzenie sprzedaży na Allegro kwalifikującej się jako działalność gospodarczą zależy często od Twojej sytuacji majątkowej i zarobkowej. Zdarza się, że jest to 100% czy 200% zaległości podatkowej. 

Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą na Allegro bez zgłoszenia do właściwego organu, grozi Ci postępowanie karno-skarbowe oraz naliczenie podatków według tego, co uzna urząd skarbowy.

PRZEJDŹ DO SZCZEGÓŁÓW SZKOLENIA 
Sekrety sprzedaży bez firmy - w Internecie i na Allegro

Mirek Szmajda







Kurs: Jak sprzedawać na Allegro, aby mieć sprzedaż i duże zyski?


Chcesz rozwinąć swoją sprzedaż o ten największy w Polsce kanał sprzedaży w Internecie, jakim jest ALLEGRO? Nie wiesz jak zacząć, skąd brać produkty i jak później przygotować ofertę do sprzedaży? 

Najważniejsze jest to, jaką przyjąć strategię sprzedaży, aby nie tylko mieć dużą sprzedaż, ale również godziwe zyski. Chodzi bowiem o to, aby wyróżnić się z tłumu i poradzić sobie z ogromną konkurencją. 

Musisz więc sprzedawać drożej niż inni. Tak, drożej, a nie taniej! Jeśli ograniczysz się do walki cenowej, to na dłuższą metę nie wygrasz. No chyba, że faktycznie masz dostęp do niezwykle niskich cen zakupów i masz pewność, że nikt inny tego nie zdobędzie. Ale to zdarza się bardzo rzadko. Będziesz sprzedawać drożej i z większym zyskiem

Aby sprzedawać drożej niż inni, albo przynajmniej w tej samej cenie, ale mając dużo większe zyski niż inni, musisz wypracować swoją własną strategię. Musisz stosować elementy sprzedaży, które sprawią, że Twoje aukcje będą przykuwać uwagę, będą bardziej godne zaufania, a Ty będziesz mógł poświęcać na obsługę sprzedaży na Allegro coraz mniej czasu. Rozpoczniesz i rozwiniesz swoją własną sprzedaż na Allegro. 

Abyś mógł szybko rozpocząć i mocno rozwinąć swoją sprzedaż na Allegro zebrałem dla Ciebie w jednym miejscu wiedzę jaką musisz znać, aby rozwinąć z sukcesem swoją sprzedaż na Allegro: 

  • Jak zacząć sprzedaż na Allegro? 
  • Skąd brać produkty do sprzedaży? 
  • Jak przygotować ofertę sprzedaży? 
  • Jak wyróżnić się z tłumu? 
  • Jak poradzić sobie z konkurencją? 
  • Jak sprzedawać drożej? 
  • Jak zwiększyć liczbę kupujących? 
  • Jak więcej zarobić na Allegro?

Doświadczenia w sprzedaży na Allegro już od 2000 roku!

Na Allegro jestem od 2000 roku. Przez wiele lat miałem status Super Sprzedawcy. Osiągnąłem go na nowym koncie, w 3 miesiące od jego założenia. Teraz mam wprowadzony w 2011 roku status Standard Allegro.

Od samego początku utrzymywałem najwyższe ceny wśród konkurencji na Allegro. Mimo to, na produktach, które sprzedaję, stale mam największy obrót z nich wszystkich. Na moim kursie pokazuję jak udało mi się to osiągnąć.

PRZEJDŹ DO KURSU Jak sprzedawać na Allegro, aby mieć sprzedaż i duże zyski?

Mirek Szmajda













Kurs: Jak Zostać DJem i Rozkręcić Każdą Imprezę?


Byłeś na imprezie i wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że było nudno, impreza była słaba. Dlaczego tak się dzieje? To wszystko zależy od DJ prowadzącego imprezę. Jak gra, co mówi przez mikrofon, w jakim rytmie prowadzi imprezę, jaką ma charyzmę i entuzjazm podczas grania.




Możesz powiedzieć, że do tego trzeba mieć smykałkę i do tego trzeba się urodzić. Ja Ci odpowiem, że nie. Tego się można nauczyć jak wszystkiego innego w życiu. Wystarczą Twoje chęci i zaangażowanie.

Jeśli na imprezie ze zdumieniem i z podziwem przyglądasz się DJowi, to pewnie zastanawiasz się co on tam kręci, ma tam tyle pokręteł, świecidełek, przycisków? Myślisz sobie jakim trzeba być wybitnym człowiekiem, żeby to ogarnąć. Gdzie się tego można nauczyć? Na czym to wszystko polega?

Ponadto DJ zawsze na każdej imprezie jest najbardziej oblegany. Ludzie do niego ciągną tłumami. Ustawiają się w kolejce, żeby zamówić pozdrowienia, dedykacje, piosenkę. W pewnym sensie mu zazdrościsz, że jest rozchwytywany na imprezie.

Po każdym dobrym występie DJ ma zaproszenia na kolejne występy niekiedy w innych miejscach. Podróżuje po różnych lokalach poznaje nowych ciekawych ludzi. Myślisz sobie, że to jest super zajęcie i chciałbyś to robić.

DJ to profesja, która jak każda inna rządzi się swoimi prawami oraz zasadami. 

Do tego będzie potrzebna Ci wiedza. Miksowanie, praca z mikrofonem, obsługa sprzętu, prowadzenie imprezy od początku do końca. Tego się możesz nauczyć.

Obsłużyłem w życiu setki imprez. Dyskotekowych, klubowych, plenerowych, okolicznościowych, było tego cała masa. Każda inna, z każdej nauczyłem się czego innego, nabyłem nowe doświadczenie, rozwinąłem umiejętności.

Doszedłem do wniosku, że skoro ja potrafiłem się tego wszystkiego nauczyć od zera to może się tego nauczyć każdy, kto tylko chce. Jeśli pragniesz zostać DJem, prowadzić imprezy to też możesz. Kwestia poznania wszystkich zagadnień i tajników jakie występują w tej profesji.

Wiele osób mnie pytało podczas występów co takiego robi DJ za konsolą jak obsługiwać całe to centrum dowodzenia imprezy. Stąd też postanowiłem, że podzielę się tą wiedzą, ponieważ jest to przydatne.

Wszystko nagrałem kamerką z obszernym wyjaśnieniem i komentarzem jak to robić krok po kroku. Następnie zebrałem to w całość i zrobiła się z tego super dawka praktycznej wiedzy w skondensowanej postaci.

Oto czego się dowiesz z materiałów wideo 

  • Budowa utworu muzycznego. 
  • Jak miksować muzykę na żywo. 
  • Jak miksować utwory disco polo i Dance. 
  • Jak miksować utwory klubowe. 
  • Jak miksować utwory old hits. 
  • Jak miksować utwory RnB. 
  • Jak prawidłowo ustawić mikrofon. 
  • Jak ustawić efekt echo (tzw. pogłos) dla mikrofonu. 
  • Co mówić przez mikrofon w trakcie imprezy. 
  • Jak prowadzić urodziny. 
  • Jak rozkręcić każdą imprezę. 
  • Prawa i obowiązki DJa. 
  • Jak grać legalnie. 
  • Prawo autorskie. 
  • Prawidłowa umowa z obszernym omówieniem, która zabezpieczy Ciebie jako DJa. 
  • Jaki kupić sprzęt (bezawaryjny i bezproblemowy), żeby nie żałować.

Po tym kursie będziesz potrafić samodzielnie poprowadzić każdą imprezę muzyczną bez względu na miejsce i jej okoliczności czy to będzie klub, dyskoteka, bar, pub, sala weselne, festyn, czy to będzie studniówka, wesele, jubileusz (typu 18tka, 30tka, 50tka itp.), andrzejki, sylwester, dożynki. Rozkręcisz każdą imprezę zawsze i wszędzie.

PRZEJDŹ DO KURSU Jak Zostać DJem i Rozkręcić Każdą Imprezę

Michał Kata





Patriotyczne koszulki i gadżety

Patriotyczne koszulki i gadżety
Patriotyczne koszulki i gadżety