Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypalenie zawodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypalenie zawodowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 listopada 2025

80 proc. pracowników wykazuje objawy wypalenia zawodowego. Jednym z powodów może być rosnąca rola sztucznej inteligencji?


Po raz pierwszy od lat spada poziom zaangażowania pracowników oraz ich zadowolenie z życia. Wśród przyczyn wskazuje się m.in. presję nowych oczekiwań, brak zasobów oraz rosnącą rolę sztucznej inteligencji. Tymczasem ta technologia może też wspierać dobrostan pracowników, odciążając ich z części zadań. Jednak obecnie AI do automatyzacji pracy wykorzystuje tylko 7,5 proc. Polaków, jak wynika z analizy ClickMeeting. Do planowania czasu używa jej 6 proc. badanych, a do rozwijania nowych kompetencji – 5 proc.


Wypalenie zawodowe. Fot. Pixabay

Po kilku latach wzrostu poczucie zaangażowania pracowników i pracowniczek na całym świecie spadło z 23 proc. do 21 proc., jak wynika z dostępnych badań. Ostatni taki spadek miał miejsce w 2020 r. i był związany z lockdownami podczas pandemii COVID-19. Po raz pierwszy od 2016 r. nastąpił również spadek poziomu ogólnego zadowolenia z życia (z 35 proc. proc. do 32 proc.). Na świecie aż ośmiu na dziesięciu badanych wykazuje któreś z objawów wypalenia zawodowego – jak wyczerpanie emocjonalne, spadek energii i przewlekły stres. Wśród przyczyn tego stanu wymieniane są m.in. presja nowych oczekiwań klientów i współpracowników, brak zasobów do pracy (zarówno ludzkich, jak i finansowych) oraz transformacja cyfrowa i rosnąca rola technologii wykorzystujących sztuczną inteligencję. 

"Spadek zaangażowania pracowników oraz coraz bardziej powszechne symptomy wypalenia zawodowego i chronicznego stresu to sygnał, że tradycyjne modele organizacji pracy nie nadążają za tempem zmian dzisiejszego świata. Jednym z czynników wskazywanych jako źródło problemów jest rosnąca rola sztucznej inteligencji – jednak technologia ta nie musi być postrzegana jako zagrożenie" – mówi Martyna Grzegorczyk, Marketing Manager ClickMeeting, lidera polskiego rynku narzędzi do webinarów oraz szkoleń online. – "Automatyzacja rutynowych czynności czy wsparcie w analizie informacji mogą pomóc odzyskać równowagę oraz skupić się na bardziej kreatywnych i wymagających zadaniach, a także możliwościach rozwoju". 

7,5 proc. Polaków używa AI do automatyzacji pracy

Jak wynika z badania ClickMeeting, ponad połowa Polaków korzysta na co dzień ze sztucznej inteligencji. Do automatyzacji pracy wykorzystuje ją 7,5 proc. badanych, 6 proc. do planowania i zarządzania czasem, a 5 proc. do zdobywania nowych kompetencji. Najpopularniejszym zastosowaniem technologii AI jest poszukiwanie informacji (34 proc. badanych), następnie generowanie tekstu (21 proc.), analiza danych (13,5 proc.), generowanie obrazów i prezentacji (10,5 proc.), dźwięku (6 proc.) oraz muzyki (5 proc.). Aż 48 proc. wskazało, że nie używa sztucznej inteligencji. 

Polacy chcą się szkolić

Polacy wykazują zainteresowanie zdobywaniem nowych kompetencji – ponad połowa chętnie wzięłaby udział w eksperckim webinarze lub kursie online na temat sztucznej inteligencji i w zakresie ogólnie kompetencji cyfrowych, a ponad ⅓ z chęcią skorzystałaby z tej formy edukacji w zakresie cyberbezpieczeństwa.  

"Polacy chcą edukować się w zakresie nowych technologii i aktywnie z nich korzystać. W kontekście spadającego zaangażowania i rosnącego wypalenia zawodowego szkolenia z narzędzi sztucznej inteligencji mogą zwiększać efektywność pracy przy jednoczesnym odciążeniu pracowników i zwiększeniu ich kompetencji. W dobie powszechnej dostępności szkoleń online ekspercka wiedza z całego świata dopasowana do konkretnych potrzeb jest dostępna dosłownie w każdej chwili i na wyciągnięcie ręki" –  mówi Martyna Grzegorczyk, Marketing Manager ClickMeeting.

Anna Czajka - Kalinowska 



wtorek, 2 lipca 2024

Jak przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu: wskazówki dla pracodawców i pracowników

 

Niemal co drugi Polak zmaga się z wypaleniem zawodowym, a co czwarty doświadcza jego ciężkiej formy – takie alarmujące wyniki przedstawia badanie „Dobrostan i zdrowie psychiczne polskich pracowników” przeprowadzone pod koniec 2023 roku przez SW Research. Dane te wskazują na poważne problemy w polskich firmach. Jak mogą na nie reagować pracodawcy i jakie kroki mogą podjąć pracownicy, aby przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu? 


Jak sobie poradzić z wypaleniem zawodowym?


Wypalenie zawodowe to stan chronicznego stresu związanego z pracą, który może objawiać się wyczerpaniem emocjonalnym, poczuciem depersonalizacji czy nadmierną samokrytyką. Prowadzi do niego niedobór zasobów – tych emocjonalnych,  jak odpowiednia atmosfera w pracy, docenianie czy dobre relacje między pracownikami, oraz tych, związanych z miejscem pracy – z dostępnym wyposażeniem i tym, czy fizycznie jesteśmy w stanie efektywnie wykonywać swoje obowiązki. Dodatkowo, przedłużające się stany niepokoju wynikające sytuacją poza zakładem pracy mogą wzmagać ryzyko wypalenia zawodowego.  Trzeba jednak jasno podkreślić, że niepokój, stres i przemęczenie to kilka z elementów wypalenia zawodowego, nie są jedyne objawy. 

"To wcale nie jest takie zero-jedynkowe. Jeżeli jesteśmy ciągle zmęczeni i przez cały miesiąc nie jesteśmy w stanie z radością podnieść się do pracy, to nie znaczy od razu, że jesteśmy wypaleni. Może po prostu dawno nie mieliśmy urlopu. Może ostatnio tyle się działo, że nasz organizm mówi „musisz odpocząć”. Jednak, jeżeli dodamy do tego cyniczne i negatywne nastawienie do pracy, znaczący spadek wydajności, problemy ze snem, bóle głowy, problemy z układem pokarmowym czy frustracje, to jest to stan alarmowy, który wskazuje, że grozi nam wypalenie zawodowe" – mówi Magda Pietkiewicz, twórczyni platformy Enpulse służącej do badania zaangażowania pracowników. 

Nadmiar i niedobór

Musimy sobie zdawać sprawę, że każda rzecz w nadmiarze i niedoborze może prowadzić do wypalenia zawodowego. Z jednej strony do takiego stanu mogą przyczynić się elementy, które „uwierają” nas w naszej pracy. Z drugiej, jeżeli jesteśmy zbyt zaangażowani w swoją pracę to, często, nie umiemy utrzymać równowagi między życiem prywatnym, a służbowymi obowiązkami, co również może skutkować wypaleniem zawodowym. 

"Zwykle pracodawcy cieszą się, że mają bardzo, bardzo zaangażowane osoby w pracy, natomiast dziwią się, kiedy te osoby nagle idą na zwolnienie lekarskie związane z wypaleniem zawodowym. Badania przeprowadzone przez uniwersytet Yale na próbie ponad tysiąca osób wykazały, że osoby, które są ekstremalnie zaangażowane w pracę, częściej ulegają frustracji, zniechęceniu i wypaleniu zawodowemu, a to wszystko właśnie dlatego, że tak dużo dają od siebie. To jest trochę jak z procesorem. Każdy procesor może się przegrzać. Jeżeli całą swoją energię wkładamy w jedno miejsce, to niestety z czasem przychodzi skrajne wyczerpanie" – podkreśla ekspertka.

Pracownik pracownikowi nie równy

Nie każdy, kto ma dość swojej pracy, jest wypalony zawodowo. To po prostu praca może być niedostosowana do naszych potrzeb czy naszego charakteru – nasze cechy osobiste mają bowiem również duży wpływ  na to, jak i kiedy wypalamy się zawodowo. Dlatego właśnie, już na poziomie rekrutacji można zmniejszyć ryzyko, że osoba zatrudniona na danym stanowisku ulegnie wypaleniu zawodowemu: 

"W świecie idealnym pracodawcy mieliby czas i zasoby, żeby analizować profesjonalnie to, czy dana osoba nadaje się do danej pracy. Niestety, wiele firm nie ma ani przestrzeni aby środków, by w taki sposób prowadzić rekrutację. Dlatego wszyscy powinniśmy połączyć siły, by pracowało nam się jak najlepiej i najefektywniej – mówi Magda Pietkiewicz. – Pracodawca już na poziomie rekrutacji powinien się dobrze przyjrzeć temu, czy dana osoba pasuje do danego stanowiska, zespołu. Pracownik natomiast powinien przed podjęciem pracy zastanowić się, na ile będzie w stanie tak naprawdę dobrze wykonywać swoje obowiązki" – zaznacza ekspertka.

Rola uważności

Wypaleniu zawodowemu można i trzeba przeciwdziałać. Kluczowa jest w tym rola managera, który powinien reagować jeśli coś odbiega od normy. Dlaczego? Ludzie bardzo zaangażowani w swoją pracę, zwykle nie widzą problemu, bo przecież robią to, co kochają. Z kolei, ci którzy źle czują się w swojej pracy, czasami nie potrafią porozmawiać o tym z przełożonym: 

"– Często słyszę od managerów, że oni nie świetnie wiedzą co się dzieje w ich zespole – znają wszystkich  i mają z nimi dobre relacje. „Przecież gdyby coś było nie tak, na pewno by mi o tym powiedzieli!” Niestety prawda jest taka, że dla wielu osób, które bardzo dobrze czują w jakimś środowisku, wyzwaniem jest by stanąć oko w oko z managerem i powiedzieć, że woleliby, żeby coś działało inaczej, że potrzebują więcej wsparcia, czy większego docenienia. Właśnie dlatego dobry przełożony powinien uważnie przyglądać się swojemu zespołowi, niczego nie zakładać „a priori”" – mówi Magda Pietkiewicz.

Praca z zaangażowaniem 

Wypalenie zawodowe jest ściśle związane ze środowiskiem pracy. Środowiskiem, które tworzą ludzie pracujący w danej firmie ale też z poziomem ich motywacji – dbanie o zaangażowanie, w tym well-being, pracowników, to podstawowe działanie, które może zapobiec wypaleniu zawodowemu:  

"Praca z zaangażowaniem jest bardzo konkretnym sposobem przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu. Kiedy zwiększamy ich sprawczość, dbamy o środowisko pracy i relacje między współpracownikami, doceniamy ich pracę – nasi podwładni czują się dobrze i są mniej zestresowani,  co wpływa mniejsze prawdopodobieństwo, że spotka ich wypalenie zawodowe. Dotyczy to nie tylko tych, którzy nie lubią swojej pracy, lecz także tych, którzy aż z nadmierną przyjemnością wykonują swoje obowiązki służbowe – takich pracowników przed wypaleniem zawodowym uchronić może właśnie poczucie docenienia oraz wsparcie przełożonego, chociażby w kwestii wykorzystania urlopu" – mówi Magda Pietkiewicz. 

Warto rozmawiać 

Mimo że, dopiero od kilku lat głośno mówi się o wypaleniu zawodowym, to zjawisko istniało już dużo wcześniej. Kiedyś jednak nie rozmawiało się głośno o kwestiach związanych ze zdrowiem psychicznym. Ekspertka podkreśla, że zwiększanie świadomości problemu i edukacja pracowników jak i pracodawców:

"Dla wielu z nas wyzwaniem jest rozmowa o problemach psychicznych. Dlatego tak ważne by oswajać temat wypalenia zawodowego i pokazywać, że to jest normalne, że tak się może zadziać i, że to nie jest nic nowego. To z kolei sprawi, że wzrastać będzie świadomość społeczna problemu" – podkreśla Magda Pietkiewicz. "Zrozumienie problemu przez pracodawców jak i pracowników to podstawa walki z wypaleniem zawodowym, którego doświadcza coraz więcej pracujących Polaków. Ci pierwsi, będą świadomi jak istotnym elementem jest tworzenie wartościowego środowiska pracy. Ci drudzy z kolei, będą przykładali większą wagę do jakości pracy i wypoczynku, które tak naprawdę jest chyba najskuteczniejszą obroną przed wypaleniem zawodowym" – dodaje.

Wypalenie zawodowe to problem, który może dotknąć każdego pracownika, niezależnie od stanowiska czy branży. Kluczowe jest, aby zarówno pracodawcy, jak i pracownicy byli świadomi zagrożeń i podejmowali aktywne działania w celu ich minimalizacji. Pracodawcy powinni dbać o odpowiednie środowisko pracy, doceniać zaangażowanie pracowników i wspierać ich w trudnych momentach. Z kolei pracownicy powinni zwracać uwagę na swoje samopoczucie, równowagę między życiem zawodowym a prywatnym oraz otwarcie rozmawiać o problemach. Tylko wspólnym wysiłkiem możemy skutecznie przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu i dbać o dobrostan psychiczny w miejscu pracy.

Oprac. na podst. Newseria, db


środa, 1 lipca 2020

Praca zdalna to sposób na wypalenie zawodowe


Prawie 90 proc. pracowników ocenia, że praca zdalna będzie zyskiwać na znaczeniu. Dla wielu z nich to sposób na wypalenie zawodowe.




Na skutek koronakryzysu ponad 3/4 pracowników umysłowych w Polsce przeszło na pracę zdalną. Większość z nich ocenia ten model pracy jako łatwy do zorganizowania i przynoszący korzyści, takie jak m.in. elastyczne godziny pracy czy oszczędności związane z dojazdem do biura. Mimo że home office jest dużą pokusą do wykonywania niezwiązanych z pracą czynności, to zarówno pracownicy, jak i pracodawcy dość dobrze oceniają efektywność tego modelu – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Gumtree.pl przy współpracy z Randstad Polska. Blisko połowa pracowników deklaruje też, że praca zdalna może być dla nich sposobem na odciążenie psychiczne i emocjonalne, zapobiegając wypaleniu zawodowemu. Z tym problemem boryka się już co trzeci pracownik w Polsce. 

Przed pandemią SARS-CoV-2 tylko 19 proc. pracowników w Polsce deklarowało, że wykonuje swoją pracę głównie w trybie zdalnym, a 29 proc. – że ma taką możliwość przez kilka dni w miesiącu. Koronawirus zmienił te statystyki. W pierwszych tygodniach marca tysiące polskich pracowników i firm niemal z dnia na dzień musiało przejść w tryb pracy zdalnej. Pod koniec kwietnia ponad 3/4 pracowników umysłowych w Polsce pracowało w tym modelu (41 proc. – wyłącznie zdalnie, a 35 proc. – w ograniczonym wymiarze czasu). 

– Okres pandemii spowodował rewolucję w organizacji pracy w Polsce. To był egzamin z mobilności, który trzeba było zdać bardzo szybko. Po stronie pracodawców pojawiało się wiele wątpliwości związanych z przejściem na tryb zdalny, jak choćby kwestie dotyczące braku kontroli nad pracownikami i kosztów wprowadzania takiego modelu. Nagle w pierwszych tygodniach marca konieczne było sprawdzenie tego w praktyce i pozbycie się obaw. Pracodawcy stwierdzili, że kontrola nie jest tak konieczna, jak im się wcześniej wydawało – mówi Mateusz Żydek, ekspert rynku pracy Randstad Polska. 

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Gumtree.pl i Randstad Polska, zdecydowana większość (69 proc.) Polaków pracujących zdalnie ocenia ten sposób pracy jako łatwy lub bardzo łatwy do zorganizowania. Częściej deklarują to mężczyźni (74 proc.) niż kobiety (65 proc.). Z pracą zdalną lepiej poradzili sobie też ci pracownicy, którzy mieli z nią doświadczenia jeszcze sprzed okresu pandemii (75 proc.). 

– Elastyczność pracy zdalnej może być rozumiana dwojako. Pracownicy cenią sobie fakt, że mogą pracować z dowolnego miejsca. Większość wybiera pracę z domu, ale zdarzają się osoby, które pracują na świeżym powietrzu, w parku czy kawiarni. Cenią również elastyczność godzinową i fakt, że mogą zaoszczędzić na dojazdach zarówno czas, jak i pieniądze – mówi Katarzyna Merska, koordynatorka ds. komunikacji w Gumtree.pl. – Z kolei pracodawcy mają nieco inne podejście do tej elastyczności i otwarcie deklarują, że rozumieją ją jako możliwość kontaktowania się z pracownikiem o dowolnej porze dnia. Rzeczywiście aż 70 proc. pracowników zdarza się, że pracodawca dzwoni do nich albo wysyła maile poza standardowymi godzinami pracy. 

Aż 7 na 10 pracowników zdalnych wskazuje, że ich szefowie kontaktują się z nimi po godzinach pracy, przy czym w przypadku co trzeciego ma to miejsce regularnie. Prawie co piąty wskazuje, że powodem nadgodzin są problemy ze skonsultowaniem tematów z przełożonym czy współpracownikami, a co dziesiąty uważa, że to efekt zlecania zbyt dużej liczby zadań przez przełożonych. Zwykle jednak przyczyną jest wykonywanie dodatkowych, niezwiązanych z pracą czynności (46 proc.) i zbyt długie przerwy (30 proc.). Ogólnie do przekraczania standardowych godzin pracy przyznaje się ponad 2/3 osób pracujących zdalnie. Najczęściej zdarza się to w małych firmach (77 proc.), najrzadziej w dużych przedsiębiorstwach. 

Jako istotne korzyści home office’u Polacy wymieniają elastyczne godziny pracy, oszczędności związane z dojazdem do biura czy możliwość pracy w dowolnym miejscu. Eksperci zwracają uwagę, że może ona być także sposobem na wypalenie zawodowe. 

– W tej chwili trudno ocenić, jaki wpływ miała pandemia na poziom wypalenia zawodowego. Ponad 60 proc. pracowników zdalnych deklaruje, że zdarza im się odczuwać dolegliwości psychofizyczne, które mogą wiązać się z tym stanem. Jednak osoby pracujące zdalnie zauważają też, że może mieć ona pozytywny wpływ na zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Ponad połowa osób, które pracowały w tym modelu jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa, czyli przed marcem 2020 roku, deklaruje, że ich zdaniem praca zdalna może mieć wpływ zapobiegawczy – mówi Katarzyna Merska. 

W tej chwili aż 1/3 pracowników umysłowych w Polsce deklaruje, że boryka się z wypaleniem zawodowym. Wpływają na to głównie duża odpowiedzialność w pracy przy niskim wynagrodzeniu oraz potrzeba rozwoju przy małych szansach na awans. 

Praca z domu nie jest jednak lekiem na całe zło. Pracownicy widzą też pewne minusy z nią związane. Najbardziej doskwiera ograniczony kontakt ze współpracownikami (26 proc.) oraz rozpraszające bodźce (21 proc.). Home office jest dużą pokusą do wykonywania niezwiązanych z pracą czynności, do czego przyznaje się 61 proc. osób, które pracują zdalnie od momentu wybuchu pandemii, i 76 proc. pracowników, którzy pracowali w ten sposób już wcześniej. 

– Co ciekawe, mamy wyraźny podział na to, co rozprasza mężczyzn i kobiety. Najpopularniejszym „przeszkadzaczem” jest telewizja i internet, na które zwraca uwagę 57 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet. Dla panów dużym problemem są też dłuższe przerwy w trakcie pracy – 41 proc. deklaruje, że mają wpływ na wydłużenie godzin pracy zdalnej. Z kolei panie wyraźnie łączą pracę zdalną z obowiązkami matki czy gospodyni. Prawie połowa kobiet deklaruje, że między wysyłaniem maili czy odbieraniem telefonów zajmuje się sprzątaniem. Wyraźną różnicę mamy też w kwestii opieki nad dziećmi. 48 proc. kobiet deklaruje, że musi łączyć obowiązki zawodowe z opieką nad dziećmi, podczas gdy wśród mężczyzn jest to tylko 26 proc. – mówi koordynatorka ds. komunikacji w Gumtree.pl. 

Mimo „przeszkadzaczy” 48 proc. pracowników uważa, że ich efektywność podczas pracy zdalnej jest taka sama jak w modelu stacjonarnym (28 proc. twierdzi, że większa, a 24 proc. – mniejsza). Wysokie oceny dostają także od pracodawców. Aż 68 proc. twierdzi, że efektywność pracowników w trakcie pracy zdalnej się nie zmieniła. Co trzecia firma (27 proc.) ocenia ją jako niższą, a tylko 5 proc. twierdzi, że efektywność pracowników w czasie pracy zdalnej jest większa. Co istotne, na model pracy zdalnej surowszym okiem patrzą te firmy, które wyraziły na niego zgodę dopiero w czasie pandemii koronawirusa. 40 proc. z nich uważa, że efektywność ich pracowników w trybie home office jest mniejsza niż w przypadku wykonywania pracy stacjonarnie. 

– Mamy różne scenariusze pracy zdalnej po pandemii i większość firm już je wdraża. Pierwszy scenariusz realizują firmy, które zrezygnowały już całkowicie z przestrzeni biurowych i w ogóle nie zamierzają do nich wracać. Te są w mniejszości. Drugi obejmuje firmy, które powrót planują dopiero od przyszłego roku i od razu zakładają częściową pracę zdalną, a częściowo biurową. Prawdopodobnie w wakacje będą testować takie rozwiązania pracy hybrydowej, decydując się na to przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Zauważyły też, że kwestie związane z bezpieczeństwem informatycznym czy zapewnieniem odpowiednich narzędzi zostały spełnione, praca zdalna nie oznacza już dodatkowych kosztów, a może oznaczać oszczędności, chociażby na kosztach przestrzeni biurowej – dodaje Mateusz Żydek. 

Jak pokazuje badanie, zdaniem aż 89 proc. pracowników w Polsce praca zdalna będzie zyskiwać na znaczeniu (tak uważa też 71 proc. pracodawców), a ponad połowa (52 proc.) jest przekonana, że po koronakryzysie będą mogli wykonywać część obowiązków zdalnie.
Newseria





Patriotyczne koszulki i gadżety

Patriotyczne koszulki i gadżety
Patriotyczne koszulki i gadżety