środa, 27 marca 2019

Inteligentny dom - mity i fakty


Dla wielu osób urządzenia smart home wciąż postrzegane są jako skomplikowane systemy, do których montażu konieczna jest przebudowa niemal całego domu. Jednak czy instalacja inteligentnego sprzętu, wiąże się z prowadzeniem kilku metrów kabli i wierceniem dziur w ścianach? Otóż nie! Obalamy ten oraz inne mity dotyczące smart home.




Mit 1: Nie do każdego typu lokalu

Produkty smart home powstały przede wszystkim, żeby ułatwiać życie domowników, a także małych i średnich firm. Idea cały czas się rozwija i ciągle powstają nowe rozwiązania. Urządzenia smart home mogą zostać zainstalowane, niezależnie od tego, czy mieszkamy w domu, bloku, wiekowej kamienicy, czy w nowoczesnym apartamentowcu. A może prowadzimy niewielką firmę i chcemy mieć biznes na oku? Inteligentny dom może być dla każdego.

Mit 2: Tylko dla bogatych 

Dawniej szerzyło się przekonanie, że jest to nowinka technologiczna tylko dla bogatych. Nic bardziej mylnego! Sprzęt można kupić naprawdę w korzystnych cenach, przez co jest dostępny niemal dla każdego. Na dodatek łatwa instalacja, niewymagająca zatrudniania specjalisty, nie naraża nas na niepotrzebne koszty. Urządzenia często charakteryzuje też energooszczędność. Dla przykładu - kamera C3A marki EZVIZ, dzięki wydajnej baterii, zużywa minimalną ilość energii. Po podłączeniu ze stacją bazową W2D czas jej działania to nawet 6 miesięcy.

Mit 3: Duża ilość kabli

Systemy smart home są ciągle unowocześniane po to, aby sprostać oczekiwaniom ich użytkowników. Wiele osób boi się zainwestować w inteligentną technologię, spodziewając się, że ich instalacja jest skomplikowana i wiąże się z prowadzeniem dodatkowych kabli lub podłączeniem nowego gniazdka. Producenci kamer smart home dbają o to, aby uniknąć problematycznego montażu urządzenia. Oferują m.in. modele w pełni bezprzewodowe i zasilane wydajną baterią, dzięki temu mamy pełną swobodę wyboru miejsca montażu. Zaoszczędzimy w ten sposób nie tylko czas, ale i pieniądze.

Mit 4: Skomplikowana instalacja

Prostota urządzeń smart home nie wiąże się jedynie z ich montażem, ale także obsługą. Dość często spotkamy się jeszcze z błędnym przekonaniem, że ta technologia jest trudna w użytkowaniu. Smart home ma nam ułatwiać życie, dlatego urządzenia są intuicyjne i łatwe zarówno w instalacji, jak i w użytkowaniu. Mogą być obsługiwane zdalnie, z poziomu smartfona.

Mit 5: Przejęcie kontroli

Wielu obawia się, że instalując technologię smart home, przejmie ona kontrolę nad naszym życiem. To kolejny mit. To my sterujemy tym, jak działają urządzenia. Pamiętajmy, że jednym z najważniejszych założeń inteligentnego domu, jest zapewnienie bezpieczeństwa. Na przykład marka EZVIZ, dzięki połączeniu kamery z aplikacją, kontrolę nad urządzeniem w pełni oddała swoim klientom. W każdej chwili mają oni podgląd z kamery w czasie rzeczywistym ze smartfona, a urządzenie powiadomi ich o zarejestrowaniu podejrzanego ruchu.

Inteligentne zarządzanie domem to nie odległa przyszłość, ale rzeczywistość, której każdy może doświadczyć. Mity i obawy przed użytkowaniem technologii smart home są generowane przez osoby, które prawdopodobnie nigdy nie miały z nią styczności. Jaki jest dzisiejszy smart home? Bezprzewodowy, łatwy w obsłudze, energooszczędny, a przede wszystkim bezpieczny.
Newseria




wtorek, 26 marca 2019

Drukarka 3D do domowego użytku


Nowe materiały zrewolucjonizują rynek druku 3D. W ciągu kilku lat drukarki trafią do większości domów, pozwalając tworzyć przedmioty codziennego użytku. 



Rokuje się, że rynek druku 3D zanotuje w najbliższych latach ponadtrzykrotny wzrost. Duży wpływ na dynamiczny rozwój będzie miało opracowanie materiałów gotowych do użycia w trudnych warunkach, m.in. w kosmosie. Przyszłością druku 3D są zupełnie nowe materiały, takie jak żywice utwardzane światłem UV i sproszkowany metal. Rozwijanie nowych technologii druku pozwoli wejść na rynek małych i średnich przedsiębiorstw, a także odbiorców indywidualnych.

"Branża druku 3D jest dynamiczną i dość młodą branżą, jeżeli chodzi o sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Wcześniej była zarezerwowana dla dużych przedsiębiorstw i przemysłowego zastosowania. Dzisiaj będziemy już zmierzali do konsumenckiego podejścia. Za kilka, kilkanaście lat drukarki 3D będą stosowane już w domach w codziennym użytkowaniu" – mówi Rafał Tomasiak, prezes zarządu Zortrax.

Technologia druku 3D zmierza na rynek konsumencki. Już wkrótce drukowanie codziennych przedmiotów, takich jak kubki, narzędzia, zabawki czy nawet buty, stanie się możliwe i powszechne w zaciszu domowym.

Zauważalnym trendem jest również coraz częstsze wykorzystanie drukarek 3D w branży kosmicznej.
Francusko-włoskie konsorcjum Thales Alenia Space ogłosiło, że użyje technologii druku 3D ze sproszkowanego metalu do seryjnej produkcji komponentów dla satelitów komunikacyjnych zbudowanych na platformie Spacebus Neo. Dzięki takiemu rozwiązaniu firma obniży koszty produkcyjne o 10 proc. Czas realizacji inwestycji w kosmosie skróci się ponadto nawet o 2 miesiące. Drukowane w tej technologii komponenty będą lżejsze o 30 proc. od tych tworzonych tradycyjnie.

"Druk 3D ze sproszkowanego metalu jest jedną z najpopularniejszych obecnie i najbardziej rozwijających się nowych technologii. Sproszkowany metal jest spiekany za pomocą silnego światła laserowego. Pod wpływem wysokiej temperatury wytwarzany jest model" – tłumaczy Rafał Tomasiak.

Technologia druku 3D rozwija się bardzo dynamicznie. To, co 5 lat temu było w sferze marzeń, jeżeli chodzi o technologię druku 3D, dzisiaj jest już powszechnie, codziennie stosowane przez różne sektory przemysłu, mody, designu i medycyny.
Newseria


Drukarka 3D



środa, 13 marca 2019

Jak przygotować mieszkanie pod wynajem


Wiosna to czas, kiedy wiele osób decyduje się na zmianę mieszkania. Sezonowo rosnący popyt na lokum do wynajęcia można w pełni wykorzystać, wprowadzając proste i niedrogie modyfikacje, które przyczynią się do wzrostu zainteresowania mieszkaniem przez potencjalnych najemców. 

Ponadto, pomogą one również podnieść jakość przestrzeni przeznaczonej do wynajęcia, czyniąc ją bardziej przyjazną dla nowych lokatorów. 




Z powodu zaniedbania wiele mieszkań do wynajęcia trafia na rynek po zaniżonej cenie, pomimo dobrej lokalizacji i innych walorów. Wybrakowany lub przestarzały wystrój lokalu potrafi skutecznie zniechęcić potencjalnych lokatorów. Blisko co drugi najemca w Polsce skarży się na stare sprzęty i meble, a 28% badanych przyznaje, że wysoka cena powinna wiązać się z dobrym wyposażeniem. Ponadto, 35% najemców jest niezadowolonych z powodu zatajenia przez właścicieli nieruchomości usterek bądź innych niedogodności. 

Jak zatem niewielkim kosztem i nakładem pracy zadbać o mieszkanie, które chcemy przeznaczyć na wynajem? Oto 5 punktów według Gumtree.

1. Zadbaj o bezpieczeństwo – sprawdź instalacje

Przystępując do remontu lub chociażby odświeżenia mieszkania, warto w pierwszej kolejności zainteresować się stanem znajdujących się w nim instalacji, co pozwoli zapobiec poważnym awariom oraz wpłynie na ograniczenie wydatków eksploatacyjnych. 

W przypadku elektryki, należy sprawdzić stan bezpieczników oraz wszystkich gniazdek. Do instalacji gazowej powinniśmy wezwać gazownika, który upewni się, że jest ona szczelna. Jeśli zaś chodzi o hydraulikę, warto skontrolować czy ciśnienie wody jest odpowiednie we wszystkich pionach i upewnić się, czy wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia nie planuje wymiany rur w najbliższym czasie. 

Trzeba sprawdzić również stan grzejników i w przypadku, gdy nie działają one odpowiednio, po zakończenia sezonu grzewczego wezwać hydraulika. Być może wystarczy ich odpowietrzenie.

2. Zapewnij sprawne sprzęty AGD

Działająca lodówka, pralka czy kuchenka to niezbędne wyposażenie każdego mieszkania. O ile na lokal bez sofy czy szafy można znaleźć najemcę, który wprowadzi się ze swoimi meblami, o tyle bez sprawnych sprzętów będzie to już znacznie trudniejsze. Warto też wprowadzić drobne ulepszenia, dzięki którym mieszkanie zrobi lepsze wrażenie, np. kupując ciśnieniowy ekspres do kawy, mikrofalówkę czy zmywarkę. 




3. Nie szalej z kolorami

Urządzając mieszkanie na wynajem nie zawsze warto kierować się własnym gustem, zwłaszcza jeśli jesteśmy fanami odważnych, jaskrawych kolorów. Najlepiej utrzymać mieszkanie w neutralnej tonacji – postawić na odcienie bieli czy szarości. 

Ta pierwsza zdecydowanie powiększy optycznie wnętrze oraz da poczucie czystości. Nowy lokator prawdopodobnie będzie chciał mieszkaniu nadać osobistego charakteru, wprowadzając do niego własne dekoracje. Neutralne kolory gwarantują, że te nie będą kłóciły się z wnętrzem. 

Warto zadbać o akcesoria w postaci dywaników łazienkowych, lampy czy dywanu, które stworzą przytulny nastrój. Tu znów postawmy na szarości czy delikatne pastele i proste wzornictwo. Czasami wystarczy w pokoju zawiesić nowe zasłony, aby kompletnie odmienić jego charakter i sprawić, że będzie wyglądał na urządzony. 

Jeśli w mieszkaniu mamy już zastawę stołową i sztućce, ale są one niekompletne lub mają widoczne ślady użytkowania, to dla kolejnych lokatorów powinniśmy zastąpić je nowym zestawem. 

Bardzo ważne jest, aby przestrzeń przeznaczona na wynajem była urządzona schludnie - pozbycie się wszelkich zbędnych drobiazgów i ozdób pomoże uniknąć wrażenia bałaganu. Warto również usunąć z mieszkania osobiste akcenty, jak chociażby zdjęcia wiszące na ścianach.

"W kwestii funkcjonalności mieszkania na wynajem istotne jest, aby miało ono wyraźnie zaplanowane poszczególne strefy - gotowanie, spożywanie posiłków czy odpoczynek. Można funkcjonalnie zaprojektować 20m2 kawalerki i kompletnie niefunkcjonalnie 100m apartamentu. Ponadto, najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Jeśli mieszkanie jest miło i harmonijnie urządzone, to od razu na wstępie zyskuje w oczach potencjalnego najemcy" – mówi Dagmara Kulesza, pośrednik nieruchomości. 




4. Meble – spróbuj renowacji

Urządzając mieszkanie do wynajęcia, nie trzeba koniecznie inwestować w nowe meble. Tańszą i o wiele bardziej oryginalną opcją będzie zakupienie używanej komody, krzeseł czy szafy, które znudziły się dotychczasowemu właścicielowi i odnowienie ich. Czasem wystarczy jedynie wymiana frontów w szafkach czy uchwytów do szuflady – te drobne zabiegi pozwolą na podniesienie walorów estetycznych mebli, nie rujnując przy tym naszych portfeli. 

Jeśli mamy duszę artysty i majsterkowicza, możemy na własną rękę zająć się gruntowną renowacją mebli. W tym przypadku niezbędne będzie zaopatrzenie się w odpowiednie materiały, takie jak farby, lakiery czy oleje oraz oczywiście narzędzia. Inspiracji warto szukać na instagramowych profilach projektantów wnętrz czy hobbystów zakochanych w nadawaniu nowego życia wysłużonym meblom. 




5. Zainwestuj w dobre zdjęcia

Atrakcyjne zdjęcia wnętrza z pewnością przyciągną uwagę najemców i będą niezwykle pomocne w zwiększeniu zainteresowania ogłoszeniem wynajmu mieszkania. Jeśli nie dysponujemy dobrej jakości sprzętem fotograficznym i nie mamy żyłki do fotografii, warto zastanowić się nad wynajęciem do tego celu profesjonalisty. 
Newseria



Jak urządzić taras


Wiosenne poranki z filiżanką kawy, w promieniach budzącego się słońca, pogawędki z przyjaciółmi na sofie, leniwe popołudnia na wygodnym fotelu… Po kilku miesiącach zimy w naszym klimacie odczuwamy silną potrzebę przeniesienia się na zewnątrz, a salon pod chmurką idealnie wpisuje się w modny trend urban gardening. 


Taras otoczony naturą. Źródło: Newseria.


Taras osłonięty przed ciekawskimi spojrzeniami, dzięki odpowiednim meblom stanie się miejską enklawą, skupiającą życie towarzyskie do późnej jesieni.

Ranga outdoorowych aranżacji w ostatnim czasie bardzo wzrosła. Ogrody, tarasy i balkony przestały być już miejscami, do których trafiają przypadkowe meble. Zapragnęliśmy, by sofy i fotele ogrodowe wyglądały równie atrakcyjnie, jak wyposażenie zdobiące wnętrza naszych domów. Szczególnie, że współczesne propozycje na nowo uwrażliwiają nas swoją wyrafinowaną formą na piękno świata i otaczającej przyrody.

Nowoczesne ogrody i tarasy są sumą wielu uzupełniających się elementów. Aby ta strefa była dopracowana w najmniejszych szczegółach, meble ogrodowe warto uzupełnić o dodatki: poduszki, donice, lampiony, skrzynie i parasole, które stworzą wyjątkowo zgrane duety z kolekcjami mebli.
Newseria




Jak urządzić biuro we własnym domu


Coraz więcej ludzi porzuca pracę w biurze na rzecz freelance’u, preferując zdalny model wykonywania swoich zawodów. Elastyczne ramy czasowe, wygoda, zaoszczędzenie czasu na codziennych dojazdach. 

Gdy na pierwszym miejscu stawiamy komfort, łatwo jest o zatarcie płynnych granic między dwoma strefami naszego życia, co może wpłynąć na naszą produktywność. 




Mentalne przejście na tryb pracy, nie jest dla nas tak oczywiste, jak w tradycyjnie pojmowanym biurze. Kuszą nas miękkie łóżko i sofa obok, brak przełożonego często rozleniwia, a z kuchni woła nas pełna lodówka. 

Wydzielona przestrzeń 

Będąc własnym szefem, w domowej przestrzeni zasady wyznaczamy sobie sami. Samodyscyplina odgrywa tu kluczową rolę. Psychologowie twierdzą, że najzdrowszym rozwiązaniem jest przeznaczenie wydzielonego miejsca, które będzie pełniło wyłącznie funkcję biura, które pozwala nam stworzyć podział pomiędzy tym, co kojarzymy z odpoczynkiem i tym, co związane z pracą. 

Odseparowanie się od obowiązków zawodowych często jest wyzwaniem. Oczywiście idealnym rozwiązaniem jest osobne pomieszczenie - gabinet. Wtedy możemy pomyśleć o dodatkowych obiektach jak meble wypoczynkowe, regały, czy większe elementy dekoracyjne. 

To nie osobny pokój decyduje o naszej efektywności. Biurem może okazać się wydzielona przestrzeń, a nawet samo biurko. Najważniejsze, aby to miejsce zachowywało swoją funkcję, inspirowało nas i pobudzało do kreatywnego myślenia.

Komfort przede wszystkim

Decydując się na pracę we własnym domu, pierwszym krokiem powinno być określenie, ile czasu na nią poświęcamy. Dwie godziny dziennie w pozycji siedzącej nie jest obciążające dla naszego kręgosłupa i mięśni. Wtedy możemy zdecydować się na krzesło lub fotel, które nie posiadają specjalnych funkcji, mając na uwadze głównie walory estetyczne. Jednak, gdy przy biurku spędzamy znaczną część naszego dnia, niezbędne jest dobranie profesjonalnego fotela biurowego, który będzie dbał o postawę, z funkcjami regulacji oparcia, wysokości, możliwość obracania.

"Obecnie odchodzi się od ciężkich, drewnianych mebli, na rzecz smukłych i prostych form. Projekt musi być ergonomiczny i designerski. W trendach dominują lekkie biurka o zgrabnych nóżkach i cienkich blatach, często inspirowane wzornictwem modernistycznym, utrzymane w ciepłym drewnie, czy minimalistycznej bieli. To co oferują producenci, odbiega od przenoszenia surowej estetyki biurowców. W naszym domu możemy wyrazić indywidualny gust, nienarzucony przez ramy miejsca pracy. Pamiętajmy jednak by mieć na uwadze całościową koncepcję wystroju wnętrza, tak by nie zaburzyć wizualnej spójności" – mówi Dariusz Wicher, dyrektor handlowy Everspace.

Zielono mi

Nie od dziś wiadomo, że kolor zielony działa kojąco na nerwy, regeneruje siły witalne i ma doskonały wpływ na samopoczucie. W naszym domowym biurze zadbajmy o roślinność. Pamiętajmy, że dzięki niej nie tylko przyjemniej będzie nam się pracowało, a przestrzeń będzie wyglądała estetycznie, ale przede wszystkim poprawi się jakość powietrza! Wystarczy kilka doniczek, a w nich najlepiej: Palma Areca, Sansewieria lub Epipremnum i ilość wdychanego smogu zdecydowanie się zmniejszy.

W poszukiwaniu harmonii

Harmonia to także porządek. Dobrze zorganizowana powierzchnia biurka, będzie miała pozytywny wpływ na naszą koncentrację. Idealnym rozwiązaniem są meble z wbudowanymi skrytkami np. pod blatem, nostalgicznie kojarzące się ze szkolnymi ławkami z dawnych lat. Warto pomyśleć też nad rozwiązaniami umożliwiającymi ukrycie mało estetycznych kabli, z wbudowanymi gniazdami, czy wejściami USB. W naszym domowym biurze każdy przedmiot może być zarówno piękny, jak i funkcjonalny. Designerzy coraz częściej łączą te dwie funkcje w wydawałoby się banalnych przedmiotach jak długopis czy organizer, także urządzeniach elektronicznych - na małej przestrzeni każdy detal zyskuje duże znaczenie.
Newseria




wtorek, 12 marca 2019

Remont mieszkania za mniej niż 100 zł?


Kiedy za oknem zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki wiosny, mamy wrażenie, że cały świat budzi się do życia. To właśnie wtedy najczęściej decydujemy się na zmiany nie tylko w naszym wyglądzie, ale również w otoczeniu. 

Jeśli jednak nie macie w planach remontu lub nie dysponujecie odpowiednim budżetem, to zobaczcie, w jaki sposób niebanalnie odświeżyć przestrzeń za mniej niż 100 zł. 


Wiosenna aranżacja pokoju. Źródło: Newseria.


Powrót do natury

Po skandynawskich wnętrzach urządzonych w myśl filozofii hygge, nadszedł czas na powrót do barw natury. Jak ożywić białe ściany i stonowany wystrój za pomocą samych dodatków?

Kluczem do sukcesu jest odważny dobór kolorów oraz kontrast. Na białych ścianach warto powiesić wyróżniające się fotoobrazy. Zdjęcia, na których króluje błękit nieba czy wody z delikatnie zarysowaną linią horyzontu, piękne odwzorowane na płótnie wyróżnią się na jasnym tle. Doskonałym pomysłem jest również odświeżenie wnętrza salonu czy sypialni za pomocą poduszek. Jeśli łóżko lub kanapa mają jednolitą, stonowaną barwę, to warto urozmaicić je intensywnymi kolorami poszewek (np. żółtym czy zielonym). Jeśli natomiast wasz mebel już teraz wyróżnia się ciekawym odcieniem, lepiej postawcie na poduszki w stonowanych barwach, jak grafitowy czy szary.

Preferujecie zieleń? Nic prostszego – najmodniejszym dodatkiem są żywe rośliny, także te w rozmiarze XXL. Kolorowe kwiaty, takie jak hiacynty czy tulipany w ozdobnych doniczkach i wazonach będą strzałem w dziesiątkę. Jeśli jesteście miłośnikami roślin zielonych, to wnętrzarskim hitem w ostatnim czasie jest monstera – zarówno żywa, jak i jej „podobizny” na plakatach czy w antyramach. 

Pamiętajcie również, że obrazy wcale nie muszą wisieć. Nadacie przestrzeni nowoczesnego charakteru, jeśli postawicie je na szafce lub, w przypadku większych dzieł, na ziemi. Wygląd mieszkania zmienicie również wieszając np. zdjęcia w kolorowych ramkach. Odpowiednia konfiguracja pionowych i poziomych, barwnie oprawionych fotografii ożywi każde skandynawskie wnętrze.

Dzięki tym sposobom metamorfoza mieszkania nie będzie wymagała dużego nakładu czasu ani środków finansowych. Poduszki z własnym zdjęciem przygotujecie już za 39,90 zł, ceny fotobrazów zaczynają się od kwoty 29,90 zł, natomiast plakatów od 12,90 zł. Każdy produkt możecie spersonalizować za pomocą dowolnego zdjęcia lub grafiki. Dzięki temu stworzycie całą gamę dodatków w jednym stylu, co pozwoli wam odświeżyć wygląd mieszkania i dopasować go do aktualnie panujących trendów.

Wzory na ścianie

Zwrot w kierunku natury widoczny jest nie tylko w kolorach, ale także we wzorach. Ściana ozdobiona tapetą z motywem roślinnym czy malowniczym krajobrazem może być doskonałym pomysłem na ożywienie przestrzeni. 

Roślinny trend możecie z powodzeniem wykorzystać także w sercu waszego mieszkania – kuchni. Dzięki fototapetom odpornym na podwyższoną wilgotność, wymarzonym wzorem lub widokiem możecie cieszyć się także w łazience. Fototapety dostępne są już od 119,90zł/m2. Możecie nimi udekorować całą ścianę lub jej fragment. W kwestii wzoru macie nieograniczoną swobodę wyboru, dzięki czemu możecie stworzyć wymarzoną przestrzeń.
Newseria




poniedziałek, 11 marca 2019

Smartfony odporne na wodę nawet po uszkodzeniu


Nanopowłoka sprawi, że smartfony będą odporne na wodę nawet po uszkodzeniu ekranu. W przyszłości z telefonami będzie można nurkować nawet na głębokość 100 m. 



Współczesne smartfony coraz częściej wyposaża się w duże, bezramkowe ekrany oraz obudowy wykonane ze szkła bądź ceramiki. Materiały takie, choć wyglądają estetycznie, są bardziej narażone na zachlapania. Po pęknięciu digitizera bądź obudowy telefon przestaje spełniać normy wodoodporności i nawet naprawa w autoryzowanym serwisie nie przywróci mu fabrycznej szczelności. Technologia ochrony powłokowej pozwoli rozwiązać ten problem. Dzięki niej telefony dłużej wytrzymają pod wodą i nawet po uszkodzeniu zewnętrznych elementów konstrukcyjnych sprzęt będzie odporny na zalanie.

"Wprowadzamy technologię wodoszczelną Dunkable IPX8, która umożliwia korzystanie z telefonu pod wodą. W branży stosuje się oznaczenie IPX8, co oznacza, że urządzenie można trzymać pod wodą na głębokości 2 metrów przez 30 minut. My tworzymy rozwiązania zapewniające wodoszczelność na dużo większych głębokościach i o wiele dłużej" – twierdzi w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Adrian Moores, dyrektor generalny P2i.

Podczas targów Mobile World Congress 2019 firma P2i zaprezentowała prototypowe urządzenia pokryte powłoką Dunkable, które pracowały w zanurzeniu nawet przez 20 godzin. Opracowanie nowego procesu technologicznego okazało się konieczne, gdyż użytkownicy smartfonów coraz bardziej zwiększają obszar użytkowania swoich smartfonów, w tym m.in. jako kamery sportowe w trudnych warunkach, takich jak woda. 


Smartfony pracujące pod wodą to już niedaleka przyszłość. Źródło: Newseria.


"Nasze powłoki działają przez cały okres użytkowania urządzenia, czym różnią się od rozwiązań stosowanych w pozostałych urządzeniach IPX8, obejmujących uszczelki, kleje czy spoiwa. W przypadku uszczelnienia mechanicznego po pierwszym upuszczeniu telefonu, gdy dochodzi do pęknięcia ekranu, ochrona IPX8 przestaje działać. Stosując nanopowłokę, zapewniamy wodoszczelność na poziomie IPX8 przez cały okres użytkowania urządzenia, co stanowi rewolucyjne rozwiązanie w branży" – przekonuje ekspert.

Mechaniczne metody ochrony przed zalaniem mogą przestać działać, a uszkodzenie wierzchniej powłoki – np. szklanej obudowy lub ekranu – doprowadzi do nieodwracalnej utraty wodoszczelności. Wykorzystanie natryskiwanej powłoki Dunkable pozwoli zapewnić wodoszczelność urządzenia nawet po mechanicznym uszkodzeniu wyświetlacza.

Zanim najnowsza technologia Dunkable upowszechni się na rynku, firmy z sektora mobilnego stosują inne technologie, zapewniające wodoszczelność smartfonów. Huawei zaprojektowało obudowę ochronną IP69 dla Mate 20 Pro, która pozwala zejść z telefonem na głębokość do pięciu metrów na jedną godzinę. Telefon Crosscall Trekker-X4 zamknięto z kolei w wytrzymałej, wstrząsoodpornej obudowie, a podzespoły uszczelniono do tego stopnia, aby smartfon mógł przez godzinę pracować w zanurzeniu do głębokości 2 metrów. Taka konstrukcja umożliwia wykorzystanie telefonu w roli kamery do zdjęć podwodnych.

Chińska firma Doogee wyposażyła swój model S90 w obudowę o klasie szczelności IP68/IP69K, która spełnia militarny standard 810G. Oznacza to, że telefon może w zanurzeniu do 1,5 m wytrzymać nawet do dwóch tygodni, a także przetrwa temperatury od -30 do 80 °C, wybuch gazu czy wstrząs balistyczny.

"W przyszłości każdy użytkownik telefonu komórkowego będzie mógł go traktować podobnie jak zegarek, z którym można nurkować na głębokość stu metrów. Co prawda bardzo rzadko mamy potrzebę korzystania z telefonu na głębokości stu metrów, jednak możemy mieć pewność, że będzie on działał w różnych środowiskach, np. na basenie czy na plaży, gdy przypadkowo wpadnie do wody. Chcielibyśmy, aby klienci zmienili sposób myślenia o swoich telefonach" – wskazuje Adrian Moores.

Technologia natryskowych powłok ochronnych powoli wkracza na rynek masowy, korzysta z niej kilku kluczowych producentów z branży mobilnej, m.in. Huawei, Xiaomi, Lenovo czy Sony. Jednym z najnowszych telefonów wykorzystujących rozwiązania od P2i jest Redmi Note 7 Pro. W tym przypadku nanopowłoką pokryto jednak wyłącznie przednią i tylną część obudowy, co oznacza, że sprzęt jest odporny na zachlapanie, ale nie na zalanie.
Newseria



Patriotyczne koszulki i gadżety

Patriotyczne koszulki i gadżety
Patriotyczne koszulki i gadżety