piątek, 7 czerwca 2024

Mobbing w pracy: czym jest, jakie są jego skutki i jak się przed nim bronić


Czym jest mobbing?

Mobbing, czyli uporczywe i długotrwałe nękanie pracownika, to zjawisko, które dotyka wielu osób na całym świecie. Pojęcie to obejmuje różnorodne formy psychicznego znęcania się, w tym wyśmiewanie, izolowanie, krytykowanie bez powodu oraz inne działania mające na celu poniżenie i zastraszenie ofiary. Mobbing może być inicjowany zarówno przez przełożonych, jak i współpracowników, a jego celem jest zazwyczaj osłabienie pozycji zawodowej oraz psychicznej ofiary. 


Mobbing, czyli uporczywe i długotrwałe nękanie pracownika, to zjawisko, które dotyka wielu osób na całym świecie. Fot. px.

Jakie są skutki mobbingu?

Skutki mobbingu są dalekosiężne i mogą obejmować zarówno zdrowie psychiczne, jak i fizyczne ofiary. Do najczęstszych konsekwencji należą:

  1. Stres i lęk: Długotrwały stres związany z mobbingiem może prowadzić do chronicznego lęku, a nawet depresji. Osoby mobbingowane często doświadczają napadów paniki oraz mają problemy ze snem.

  2. Obniżenie samooceny: Ciągła krytyka i poniżanie prowadzą do znacznego obniżenia samooceny, co z kolei może skutkować wycofaniem się z życia zawodowego i społecznego.

  3. Problemy zdrowotne: Stres psychiczny często przekłada się na zdrowie fizyczne. Osoby mobbingowane mogą doświadczać bólów głowy, problemów żołądkowych, a nawet poważniejszych schorzeń, takich jak choroby serca.

  4. Izolacja społeczna: Mobbing często wiąże się z wykluczaniem z grupy. Ofiary czują się osamotnione i izolowane, co dodatkowo pogłębia ich problemy psychiczne.

Jak się bronić przed mobbingiem?

Doświadczenie mobbingu jest niezwykle trudne, ale istnieją kroki, które można podjąć, aby się przed nim bronić:

  1. Dokumentowanie zdarzeń: Pierwszym krokiem jest dokładne dokumentowanie wszelkich przejawów mobbingu. Zapisywanie dat, godzin, miejsc oraz treści incydentów może być kluczowe w dalszych krokach prawnych.

  2. Zgłoszenie problemu: Należy niezwłocznie zgłosić mobbing przełożonemu lub działowi HR. W większych firmach często istnieją procedury postępowania w takich przypadkach.

  3. Wsparcie zewnętrzne: Warto skorzystać z pomocy zewnętrznej, takiej jak wsparcie psychologa, prawnika czy organizacji zajmujących się prawami pracowników. Specjaliści mogą pomóc w radzeniu sobie z emocjami oraz doradzić w kwestiach prawnych.

  4. Rozmowa z mobberem: Choć może to być trudne, bezpośrednia rozmowa z osobą mobbingującą (najlepiej w obecności świadka) może czasem przynieść rezultaty. Ważne jest, aby zachować spokój i rzeczowo przedstawić swoje zarzuty.

  5. Zmiana pracy: W skrajnych przypadkach, kiedy mobbing jest nie do zniesienia, a pracodawca nie podejmuje żadnych działań, warto rozważyć zmianę miejsca pracy. Zdrowie psychiczne jest najważniejsze i nie należy narażać się na długotrwałe cierpienie.

Zgłoszenie problemu: krok po kroku

Jeżeli doświadczasz mobbingu, ważne jest, aby podjąć konkretne działania w celu zgłoszenia problemu i uzyskania pomocy. Oto szczegółowy plan działania:

  1. Ocena sytuacji: Zanim przystąpisz do zgłaszania problemu, dokładnie przeanalizuj swoją sytuację. Zastanów się, czy incydenty, których doświadczasz, mają charakter mobbingu. Mobbing jest długotrwałym, systematycznym nękaniem, a nie jednorazowym konfliktem czy krytyką.

  2. Dokumentacja zdarzeń: Prowadź szczegółowy dziennik wszystkich przypadków mobbingu. Zapisuj daty, godziny, miejsca oraz opis zdarzeń. Dołącz również informacje o świadkach i wszelkie dowody, takie jak e-maile, wiadomości tekstowe czy nagrania. Dokumentacja będzie kluczowa podczas zgłaszania problemu i ewentualnych działań prawnych.

  3. Rozmowa z bezpośrednim przełożonym: W wielu przypadkach pierwszym krokiem powinno być zgłoszenie problemu bezpośredniemu przełożonemu. Przygotuj się do rozmowy, mając przy sobie swoją dokumentację. Wyrażaj swoje obawy w sposób spokojny i rzeczowy, unikając oskarżycielskiego tonu. Przedstaw konkretne przykłady i wyjaśnij, jak sytuacja wpływa na twoje zdrowie i efektywność w pracy.

  4. Zgłoszenie do działu HR: Jeśli rozmowa z przełożonym nie przyniesie rezultatu lub jeśli to właśnie przełożony jest sprawcą mobbingu, zgłoś problem do działu HR. W dużych firmach istnieją specjalne procedury i polityki dotyczące postępowania w przypadkach mobbingu. Dział HR jest odpowiedzialny za przeprowadzenie wewnętrznego dochodzenia i podjęcie odpowiednich działań.

  5. Formalne zgłoszenie: W niektórych organizacjach konieczne może być złożenie formalnej skargi pisemnej. Opisz w niej szczegółowo wszystkie incydenty, dołącz dokumentację i wskaż osoby, które mogą potwierdzić twoje słowa. Skarga powinna być dostarczona zgodnie z wewnętrznymi procedurami firmy.

  6. Konsultacja z zewnętrznymi ekspertami: Jeśli dział HR nie podejmuje działań lub problem nie zostaje rozwiązany, warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie pracy. Możesz również zgłosić problem do zewnętrznych instytucji zajmujących się prawami pracowników, takich jak Państwowa Inspekcja Pracy czy związki zawodowe.

  7. Wsparcie emocjonalne: W trakcie zgłaszania problemu i oczekiwania na jego rozwiązanie ważne jest, aby dbać o swoje zdrowie psychiczne. Skorzystaj z pomocy psychologa lub terapeuty, który pomoże ci radzić sobie ze stresem i emocjami związanymi z mobbingiem.

Zgłoszenie mobbingu w pracy wymaga odwagi i determinacji. Ważne jest, aby działać zgodnie z procedurami firmy i skorzystać z dostępnych narzędzi wsparcia. Dokumentowanie zdarzeń, rozmowa z przełożonym, zgłoszenie do działu HR oraz ewentualna konsultacja z zewnętrznymi ekspertami mogą pomóc w rozwiązaniu problemu i ochronie twoich praw jako pracownika. Pamiętaj, że masz prawo do pracy w środowisku wolnym od nękania i mobbingu. 

Podsumowanie

Mobbing w pracy to poważne zjawisko, które ma ogromny wpływ na życie zawodowe i osobiste ofiar. Ważne jest, aby zrozumieć jego naturę, rozpoznawać symptomy i wiedzieć, jak się przed nim bronić. Świadomość oraz odpowiednie działania mogą pomóc w przeciwdziałaniu temu problemowi, a także w ochronie zdrowia psychicznego i fizycznego pracowników.

Oprac. db



Innowacje w Pracy Zdalnej: Useme Usprawnia Przenoszenie Praw Autorskich


W dynamicznie zmieniającym się świecie cyfrowym, platforma Useme wprowadza rewolucyjne rozwiązanie, które zautomatyzuje proces przenoszenia autorskich praw majątkowych między freelancerami a zleceniodawcami. 

 

Dzięki technologii podpisu kwalifikowanego, Useme eliminuje konieczność fizycznego podpisu protokołów, co znacząco przyspiesza i upraszcza formalności, przynosząc korzyści zarówno klientom, jak i niezależnym specjalistom. To innowacyjne podejście pozwala na natychmiastowe dysponowanie nabytym dziełem i szybsze rozliczenia, co jest kluczowe w dzisiejszym świecie pracy zdalnej. 


Useme to istniejąca od 2014 roku platforma dla freelancerów oraz zleceniodawców z siedzibą we Wrocławiu. Fot. px

 

W dynamicznie zmieniającym się świecie cyfrowym, usprawnienie procesów pracy zdalnej i freelancingu staje się nie tylko wyzwaniem, ale i koniecznością. Platforma Useme, służąca do rozliczeń na linii klient-freelancer, wprowadziła innowacyjne rozwiązanie bazujące m.in. na technologii podpisu kwalifikowanego, które eliminuje konieczność fizycznego podpisu protokołów przeniesienia praw autorskich. Dzięki niemu klient, po zakończeniu transakcji,l natychmiast może legalnie dysponować nabytym dziełem, a freelancer szybciej otrzymuje  zapłatę.

Proces tradycyjnego przenoszenia autorskich praw majątkowych jest obarczony licznymi formalnościami, wymagającymi od zleceniodawców i podwykonawców fizycznego podpisywania umów czy wizyt na poczcie, co generuje nie tylko znaczne opóźnienia, ale i dodatkowe koszty związane z wysyłkami oraz archiwizacją dokumentów. Te skomplikowane procedury często stanowiły barierę w kwestii czasu realizacji projektów i wypłaty dla freelancerów.

Chcąc zautomatyzować i ułatwić ten żmudny proces, platforma Useme, służąca do rozliczeń na linii klient-freelancer wykorzystała m.in. technologię podpisu kwalifikowanego i maksymalnie skróciła formalności, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa danych zarówno po stronie freelancerów, jak i ich klientów.

Majątkowe prawa autorskie w praktyce

Freelancer tworzący dzieło na zlecenie może zarządzać swoimi prawami autorskimi na dwa sposoby: przez umowę o przeniesienie praw majątkowych lub przez licencję, znaną również jako umowa licencyjna. Przeniesienie praw zazwyczaj obejmuje trwałe i nieograniczone czasowo prawa, podczas gdy licencje są ograniczone czasowo, co może wpływać na różnice w wynagrodzeniu.

Umowa o przeniesienie praw autorskich musi spełniać określone wymagania prawne: dokładnie opisywać zakres eksploatacji dzieła przez nabywcę, określać wynagrodzenie autora, a także posiadać formę pisemną pod rygorem nieważności. Ponadto strony są zobowiązane do podpisania dokumentu ręcznie lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

Umowę o dzieło można połączyć z przeniesieniem autorskich praw majątkowych, co zobowiązuje twórcę nie tylko do wykonania zamówienia, ale również do przekazania praw autorskich do utworu. Taka umowa o dzieło, rozszerzona o elementy umowy o przeniesienie praw, pozwala na elastyczne kształtowanie warunków współpracy z freelancerem.

Uproszczone przekazywanie praw autorskich

Dotychczas przekazywanie majątkowych praw autorskich było czasochłonnym i żmudnym procesem. Freelancer po wgraniu dzieła nie mógł otrzymać zapłaty aż do momentu pobrania, wydrukowania, podpisania i wgrania do systemu protokołu przekazania praw autorskich. W międzyczasie zdarzały się również zmiany w zapisach umowy, które miały wpływ na poprawność danych w protokole i skutkowały koniecznością powtórzenia wcześniej wymienionej procedury.

Zleceniodawca natomiast, aby móc w pełni legalnie wykorzystywać dzieło, musiał poczekać na podpisanie protokołu przez freelancera, a następnie na jego dostarczenie przez pocztę. Ponadto po otrzymaniu protokołu nie można było zapomnieć o jego poprawnej archiwizacji na wypadek kontroli.

"Wcześniej, cała procedura przekazania praw autorskich wymagała od nas bardzo wielu pochłaniających czynności m.in. dbania o ich terminowe dostarczenie protokołów, nanoszenia poprawek, czy wizyt na poczcie.  Dzięki nabytej przez lata wiedzy oraz wykorzystaniu nowych technologii, udało się całkowicie tę procedurę uprościć. Skorzystały na tym wszystkie strony: freelancer, zleceniodawca i my" – tłumaczy Przemysław Głośny, Prezes Useme, platformy do rozliczeń na linii klient-freelancer.

Rozwiązanie wprowadzone przez Useme w pełni zautomatyzowało proces przekazania autorskich praw majątkowych, oferując prosty i intuicyjny mechanizm, który eliminuje wymóg formy pisemnej i fizycznego podpisu, m.in. dzięki technologii podpisu kwalifikowanego. Obecnie przeniesienie autorskich praw majątkowych wygląda następująco:

  1. Freelancer: wgrywa pracę do systemu, czego następstwem jest wystawienie faktury dla klienta. Przechodząc przez proces rozliczenia, aktywnie zaznacza, że chce przekazać majątkowe prawa autorskie lub udzielić licencji na korzystanie z dzieła.
  2. Zleceniodawca: płaci niezależnemu specjaliście za wykonane dzieło, otrzymuje fakturę oraz protokół przeniesienia praw autorskich.

"Nasze rozwiązanie dostępne jest przede wszystkim dla freelancerów, którzy nie posiadają własnej działalności gospodarczej, co dodatkowo obniża próg wejścia dla wielu twórców i specjalistów pragnących oferować swoje usługi na rynku globalnym. Wykorzystany przez nas mechanizm zapewnia  najwyższy stopień bezpieczeństwa i zgodność z prawem. Dzięki temu klient, po zakończonej transakcji natychmiast może legalnie dysponować nabytym dziełem, co stanowi znaczący krok naprzód w kwestii efektywności i płynności pracy zdalnej" – podsumowuje Przemysław Głośny,  Prezes Useme, platformy do rozliczeń na linii klient-freelancer.

Rozwiązanie wprowadzone przez Useme stanowi przełom w sposobie przenoszenia autorskich praw majątkowych, oferując niezrównane korzyści dla freelancerów i zleceniodawców. Automatyzacja i uproszczenie formalności dzięki technologii podpisu kwalifikowanego nie tylko przyspiesza procesy, ale również obniża koszty i podnosi efektywność pracy zdalnej. Useme, jako lider rozliczeń pracy zdalnej, nadal wyznacza nowe standardy w branży, umożliwiając twórcom łatwiejsze zarządzanie prawami autorskimi i skuteczne oferowanie swoich usług na rynku globalnym. To innowacyjne podejście otwiera nowe możliwości dla freelancerów i zleceniodawców, czyniąc pracę zdalną jeszcze bardziej płynną i efektywną.



Useme to platforma działająca od 2014 roku, mająca swoją siedzibę we Wrocławiu. Skupia ponad 100 000 freelancerów z różnych dziedzin, takich jak IT, grafika, copywriting, marketing, tłumaczenia i inne. Useme zajmuje się wszelkimi kwestiami prawnymi i podatkowymi związanymi z pracą freelancerów i ich zleceniodawców, a także umożliwia rozliczenia z zagranicznymi podwykonawcami. Obecnie jest liderem w zakresie rozliczeń pracy zdalnej w Polsce, Europie Centralnej i Wschodniej.

Oprac. na podst. Newseria, db



PPG i Muzyczne Murale: Nowy Mural z Michałem Bajorem Upamiętnia 50-lecie Artysty


Miasto Opole, znane jako stolica polskiej piosenki, wzbogaca swoje przestrzenie o kolejne artystyczne murale, które przyciągają zarówno mieszkańców, jak i turystów. W tym roku, dzięki wsparciu PPG i wykorzystaniu farb marki Sigma Coatings™, odsłonięto nowy mural upamiętniający wybitnego piosenkarza Michała Bajora. Dzieło to jest częścią projektu „Muzyczne Murale”, który od czterech lat upiększa miasto, honorując legendy polskiej sceny muzycznej. 

 

Mural Michał Bajor w Opolu. Fot. Newseria


PPG (NYSE: PPG) poinformowała dzisiaj, że po raz kolejny wsparła projekt opolskich „Muzycznych Murali”. Firma przekazała Miastu Opole farby marki Sigma Coatings™ na stworzenie nowej wielkopowierzchniowej pracy prezentującej wybitnego piosenkarza Michała Bajora, który w trakcie tegorocznego Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu obchodził jubileusz debiutu na festiwalowej estradzie.

Jako „stolica polskiej piosenki” Miasto Opole już od czterech lat uatrakcyjnia przestrzenie miasta nowymi muralami, które przedstawiają wybitne postaci polskiej sceny muzycznej. Cieszą się one ogromnym zainteresowaniem nie tylko mieszkańców miasta, ale też turystów z całej Polski, w tym przybywających co roku na Festiwal. W tym roku trasa „Muzycznych Murali” wzbogaciła się o nowe dzieło z wizerunkiem Michała Bajora, który świętuje 50-lecie obecności na scenie, a swój debiut miał właśnie na Festiwalu w Opolu. Autorką muralu jest Natalia Rak, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, uznana artystka sztuki ulicznej, której prace znane są nie tylko w Polsce, ale i w różnych zakątkach świata. 



Uroczyste odsłonięcie muralu Michał Bajor w Opolu. Fot. Newseria

Uroczyste odsłonięcie muralu odbyło się 1 czerwca br. podczas 61. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, przy udziale m.in. Prezydenta Miasta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego oraz samego Michała Bajora. Firmę PPG reprezentował Paweł Kurowski pełniący funkcję Network Development Managera.

„Nowy mural prezentuje się zachwycająco. Z pewnością stanie się popularną atrakcją dla turystów przybywających do miasta, ale także dla jego mieszkańców. Dziękujemy firmie PPG Deco Polska, która po raz kolejny przekazała specjalistyczne farby do wykonania tego wielkopowierzchniowego dzieła. Jest ono pięknym hołdem dla wybitnej postaci, legendy polskiej piosenki – Michała Bajora”, powiedział Łukasz Śmierciak, naczelnik Wydziału Promocji Urzędu Miasta Opola.

Dla PPG, jako globalnego lidera produkcji farb, lakierów i powłok specjalistycznych, działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu są jednym z priorytetów.

„Zgodnie z naszą misją, w PPG od lat podejmujemy działania w zakresie ochrony i upiększania świata, między innymi angażując się w projekty, które pozytywnie zmieniają otoczenie, dodają mu nowych barw, cieszą i inspirują. Turystyczna trasa „Muzycznych Murali” w Opolu jest jednym z takich projektów. W poprzednim roku dołożyliśmy swoją cegiełkę do powstania muralu upamiętniającego Zbigniewa Wodeckiego, a dziś cieszymy się, że przy naszym udziale powstało kolejne dzieło o tak wysokich walorach artystycznych. Jesteśmy zaszczyceni mogąc uczestniczyć w tak wspaniałej i wartościowej inicjatywie i z radością będziemy kontynuować współpracę z miastem Opole przy tworzeniu kolejnych punktów na trasie „Muzycznych Murali” – powiedział Paweł Kurowski, PPG Network Development Manager. 


Mural Michał Bajor w Opolu. Fot. Newseria


PPG Deco Polska od 2023 roku jest oficjalnym Partnerem projektu turystycznej trasy „Muzycznych Murali” w Opolu i przekazuje najwyższej jakości farby marki Sigma Coatings™, którymi wykonywane są murale.

Mural z wizerunkiem Michała Bajora to kolejny dowód na to, jak sztuka uliczna może wzbogacić miejską przestrzeń i przypomnieć o ważnych postaciach polskiej kultury. Dzięki współpracy z firmą PPG, która dostarcza najwyższej jakości farby, projekt „Muzyczne Murale” staje się coraz bardziej spektakularny. Opole nie tylko zyskało nowe artystyczne dzieło, ale także umocniło swoją pozycję jako miasto, które ceni i promuje polską muzykę. Inicjatywy takie jak ta pokazują, że sztuka może być mostem łączącym przeszłość z teraźniejszością, a także inspiracją dla przyszłych pokoleń.

Oprac. na podst. Newseria, db



Grunwald Park: Nowa Oaza Komfortu i Nowoczesności w Sercu Poznania


Poznań, dynamicznie rozwijające się miasto o bogatej historii i kulturze, zyskało nową inwestycję, która z pewnością przyciągnie uwagę zarówno mieszkańców, jak i inwestorów. Na terenie dzielnicy Grunwald, przy ulicy Wieruszowskiej, powstaje Grunwald Park – nowoczesne osiedle zaprojektowane przez spółkę EBF Development. 

 

Projekt nowego osiedla na poznańskim Grunwaldzie. Fot. Newseria.

 

Inwestycja ta obiecuje nie tylko komfortowe warunki mieszkaniowe, ale także szereg udogodnień, które spełnią oczekiwania najbardziej wymagających klientów. Zapraszamy do zapoznania się z projektem, który już wkrótce stanie się jednym z najbardziej pożądanych miejsc do życia w Poznaniu. 


Popularna lokalizacja, 147 lokali o zróżnicowanych powierzchniach oraz szereg dodatkowych udogodnień dla mieszkańców. Przy ulicy Wieruszowskiej, na terenie dzielnicy Grunwald, trwa budowa inwestycji Grunwald Park, czyli najnowszego projektu na terenie Poznania spółki EBF Development.

 

Grunwald Park to kolejny projekt zielonogórskiej spółki EBF Development na terenie Poznania. Inwestycja powstanie przy ulicy Wieruszowskiej 8, na terenie dzielnicy Grunwald. W pierwszym etapie zrealizowane zostaną 2 segmenty wielorodzinne, łącznie 147 mieszkań o zróżnicowanych powierzchniach - od 26 do 84 mkw. Klienci mogą wybrać kawalerki oraz lokale 2-, 3- i 4- pokojowe, wszystkie z balkonami, tarasami lub loggiami. Zwiększone bezpieczeństwo i komfort zapewnią hala garażowa, wideodomofony oraz monitoring osiedla. Do dyspozycji będą również komórki lokatorskie oraz dodatkowe miejsca postojowe naziemne. Części wspólne jak m.in. klatki schodowe wyróżnią się estetyką i użyciem wyszukanych materiałów wykończeniowych. Uwagę zwracają także cichobieżne windy, skrzynki pod rolety oraz instalacje fotowoltaiczne. Właściciele samochodów elektrycznych otrzymają miejsce do ładowania, miłośnicy dwóch kółek – rowerownie, a najmłodsi mieszkańcy przestronny plac zabaw. Powstaną elementy małej architektury, jak m.in. drogi wewnętrzne, chodniki i oświetlenie. Planowane zakończenie budowy I etapu to grudzień 2025 roku. Obecnie trwają prace fundamentowe oraz prace związane z budową hali garażowej.

 

Lokalizacja osiedla na terenie dzielnicy Grunwald umożliwia korzystanie z pełnego zaplecza handlowo–usługowego, które gwarantuje otoczenie inwestycji. Sąsiedztwo Pętli Junikowo pozwala na dotarcie tramwajem do innych części Poznania. Natomiast pobliska ulica Grunwaldzka to dla zmotoryzowanych sprawny dojazd do Portu Lotniczego Poznań-Ławica, dworca PKP, czy centrum miasta. Położenie inwestycji kilka kilometrów od węzła komunikacyjnego Poznań - Komorniki zapewnia połączenie z autostradą A2 oraz drogami ekspresowymi S5 i S11. Przyszli mieszkańcy osiedla będą mogli korzystać także z licznych placówek dydaktycznych i zdrowotnych oraz obiektów sportowych i kulturalnych. W okolicy nie brakuje również terenów zielonych i rekreacyjnych pełnych ścieżek spacerowych i dróg rowerowych.


Projekt nowego osiedla na poznańskim Grunwaldzie. Fot. Newseria.


Grunwald Park to inwestycja, która łączy nowoczesność, komfort oraz doskonałą lokalizację. Dzięki zaawansowanym technologiom, licznym udogodnieniom oraz bliskości kluczowych punktów miasta, osiedle to stanowi idealne miejsce dla osób ceniących wygodę i wysoką jakość życia. Planowane zakończenie budowy pierwszego etapu w grudniu 2025 roku zbliża nas do momentu, kiedy Grunwald Park otworzy swoje drzwi dla pierwszych mieszkańców, oferując im przestrzeń, w której każdy dzień będzie przyjemnością. Poznań zyskał nowy, prestiżowy adres, który z pewnością przyciągnie uwagę tych, którzy poszukują idealnego miejsca do życia.

Oprac. na podst. Newseria, db



poniedziałek, 27 maja 2024

Wojciech „Łozo” Łozowski: Kiedy miałem chore serducho, to napady częstoskurczu zdarzały się podczas koncertu. Kładłem się na scenie, a ludzie myśleli, że to jest jakiś artystyczny performance


Wojciech „Łozo” Łozowski, znany wokalista, przez wiele lat zmagał się z poważnymi problemami kardiologicznymi, które znacząco utrudniały mu codzienne życie. 

Najgorsze chwile przeżywał na scenie, kiedy jego serce dawało o sobie znać w najmniej odpowiednich momentach. Mimo to artysta opracował szybki sposób radzenia sobie z niedyspozycją, który stosował nawet podczas koncertów. Publiczność jednak nigdy nie zauważyła, że coś jest nie tak. 



Ukryte Zmagania na Scenie

"Łozo", zawsze pełen energii na scenie, przez długie lata zmagał się z arytmią serca. Pierwsze objawy pojawiły się już w dzieciństwie, jednak prawdziwa diagnoza – częstoskurcz nadkomorowy – została postawiona dopiero po 27 latach. Ataki występowały regularnie, średnio trzy-cztery razy w miesiącu, zwykle podczas intensywnego wysiłku fizycznego. „Potrafiło mnie to dopaść nawet podczas koncertu. Od dzieciaka miałem jednak swój wypracowany system na wyłączanie tego. Po prostu kładłem się na ziemi, brałem dużo głębszych oddechów i wtedy to mi wracało do normalnego stanu,” wspomina Łozowski. Dla publiczności wyglądało to jak artystyczny performance, choć w rzeczywistości było to działanie ratujące jego zdrowie.

Zwycięska Walka z Problemem

W końcu wokalista postanowił poddać się specjalistycznemu zabiegowi kardiologicznemu – ablacji. „Jestem po zabiegu ablacji, podczas którego prądem wypalają w sercu jakieś tam rzeczy. Już 10 lat jestem dumnym i szczęśliwym człowiekiem, który przeszedł przez to, i moje serducho jest już przetestowane na wszystkich frontach, działa i bije jak dzwon,” mówi "Łozo". Dzięki zabiegowi artysta nie musi już obawiać się niespodziewanych ataków podczas koncertów, co pozwala mu w pełni oddać się swojej pasji.

 

Wojciech "Łozo" Łozowski. Fot. Newseria
 

Życie na Scenie Pełne Wyzwań

Choć serce Łoza działa teraz bez zarzutu, występy na żywo nadal niosą ze sobą wiele wyzwań. „Często zdarzają się jakieś rzeczy, coś technicznego, coś się wywali, jakiś instrument przestaje działać albo jakieś inne tematy. Telefonu na scenę nie biorę, natomiast zdarzało mi się na pewno nie włączyć mikrofonu albo dostać go niewłączonym i nie spojrzeć,” opowiada wokalista. Mimo takich problemów, "Łozo" i jego zespół radzą sobie z nimi dyskretnie, tak że publiczność rzadko kiedy zauważa wpadki. "No, chyba że już totalnie pomylę cały tekst, to wtedy wszyscy wiedzą" – dodaje wokalista.

Newseria, oprac. db



piątek, 17 maja 2024

Wojciech „Łozo” Łozowski: Ruszam z moim solowym projektem, ale nie mam już potrzeby bycia gwiazdorem jak kiedyś. Nowe utwory tworzyłem w różnych stanach emocjonalnych.


Wokalista Wojciech „Łozo” Łozowski ma sporo muzycznych planów na najbliższe miesiące, szykuje bowiem oryginalny projekt solowy. Już niebawem premierę będzie miał jego najnowszy utwór. Właśnie realizowany jest teledysk. 

 

 

Wojciech „Łozo” Łozowski cieszy się na ten nowy etap swojej kariery i choć teraz o wiele spraw będzie musiał zadbać sam, to jednak bez wahania stawia czoła nowym wyzwaniom i wierzy, że to jest właśnie jego czas. Na autorskiej płycie znajdą się piosenki, które tworzył przez kilka ostatnich lat.

Przez 13 lat Łozo tworzył muzykę wraz z Tomsonem i Baronem pod szyldem zespołu Afromental. Ten rozdział uważa już jednak za zamknięty, a teraz chce zaprezentować się swoim fanom w zupełnie nowym wydaniu.

"Będzie to mój solowy projekt, więc trochę co innego, niż jak się ma band kumpli, z którymi wszędzie jesteście razem i co by się działo, to zawsze macie siebie. Tutaj człowiek bierze wszystko na swoją własną klatę i będzie to dźwigać. Natomiast myślę, że wiele lat doświadczenia daje mi też to, że umiem do tego podejść bardziej spokojnie. Poza tym też nie mam już takiej potrzeby bycia gwiazdorem jak kiedyś. Teraz moją motywacją jest zupełnie co innego, sama kreacja, sam proces, sama zabawa z tworzenia" – mówi Wojciech „Łozo” Łozowski.

Przez ten czas udało mu się sporo rzeczy zebrać w szufladzie i właśnie teraz nadszedł odpowiedni czas, by wyjść z cienia z tym materiałem. Do niektórych nowych kompozycji artysta ma szczególny sentyment.

"Będą utwory, które tworzyłem przez lata, niektóre mają po pięć–sześć lat, najstarszy ma nawet dekadę. Nigdy go wcześniej nie pokazałem, a wydaje mi się, że dalej może być utworem, który trafi do ludzi. To piękna pieśń, którą udało mi się napisać, siedząc na dachu budynku w Nowym Jorku i patrząc z góry na miasto. Więc dużo jest fajnych historii wokół tych piosenek. Bo choć przez ostatnie siedem lat nie było mnie trochę w muzyce, to ja ją cały czas tworzyłem w różnych etapach swojego życia i w różnych stanach emocjonalnych. To pierwszy krok do tego, żeby znowu zaprosić ludzi na mój muzyczny statek, a z czasem to się pewnie jeszcze uformuje w coś innego" – mówi. 

 

Wojciech „Łozo” Łozowski

 

Wojciech Łozowski ma nadzieję, że ten materiał przypadnie słuchaczom do gustu. Ma w zanadrzu wiele niespodzianek i chciałby pozytywnie zaskoczyć swoich fanów. Przed nim więc prawdziwy egzamin: 

"W tym roku będą już jakieś premierowe rzeczy. Jesteśmy w trakcie kręcenia teledysku, za chwilę będziemy wypuszczać w świat nasze pierwsze dziecię i zobaczymy, jak się odnajdzie w tym nowym, szalonym, trochę innym świecie. Bo jednak świat i sposób promowania muzyki bardzo zmienił, więc trzeba było się też na nowo tego nauczyć. I mimo że jestem wiele lat na rynku, to zdecydowanie czuję się jak debiutant i mam mały nerw" – przyznaje.

Wokalista zdaje sobie sprawę z tego, że nasza rzeczywistość skupia się teraz wokół świata social mediów. Nie ukrywa też, że umiejętne wykorzystywanie narzędzi, jakie oferują, jest dla niego sporym wyzwaniem.

"Trzeba z nich korzystać, bo bez nich zupełnie nie ma szans dotrzeć do tak dużej liczby ludzi. Tak naprawdę to już się nie robi konkretnego albumu, tylko jednak wszystko idzie w streamingi. Mało kto już teraz kupuje płytę, ja sam już nawet nie mam żadnego sprzętu, w którym mógłbym ją puścić. Wszystko jest więc inne, nowe, wokół swojego projektu trzeba kreować dużo contentu. Trzeba jednak się dostosować i płynąć z tą nową rzeką. Będziemy się więc bawić, ale po swojemu, bez napinki i bez wielkiego oczekiwania, ale z wielką dozą excitementu i przyjemności" – dodaje Wojciech Łozowski.

Newseria, oprac. db



niedziela, 5 maja 2024

Nowa edycja World Travel Hackera


Kiwi.com, firma specjalizująca się w technologii podróżniczej oraz wyszukiwaniu tanich lotów i tras, ogłasza nową rundę rekrutacji na stanowisko World Travel Hackera. Jest to rola, która polega na podróżowaniu po całym świecie przez 4 tygodnie w towarzystwie wybranego partnera, mając do dyspozycji 10 000 EURO na ten cel. 

W ubiegłym roku wzięło udział w rekrutacji ponad 1200 kandydatów z 73 krajów i 475 miast. Z tego wyłoniono 7 par z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Grecji i Wielkiej Brytanii. W tej edycji Kiwi.com poszerza zasięg rekrutacji, zapraszając kandydatów z całej Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Termin składania aplikacji upływa 19 czerwca 2024 roku.



Rozpoczyna się kolejna edycja kampanii World Travel Hacker, prowadzonej przez Kiwi.com, której celem jest znalezienie osób do wyprawy życia. Zeszłoroczna edycja cieszyła się dużym zainteresowaniem, zgłosiło się ponad 1200 kandydatów z 73 krajów. Kiwi.com zdecydowało się zwiększyć liczbę par, które będą miały szansę na udział w podróży, z 7 do 12, oraz rozszerzyć zakres geograficzny rekrutacji. W tegorocznej edycji kandydaci mogą aplikować z całej Europy oraz Stanów Zjednoczonych.

Cezary Wróblewski, finalista z Polski w poprzedniej edycji, współtworzący kanał podróżniczy cestownicy.co, podkreśla, że udział w rekrutacji na World Travel Hackera był dla nich ogromną szansą. Przedstawienie porad dotyczących taniego i przygodowego podróżowania było jednym z pierwszych wyzwań, przed którymi stanęli. Podróżowanie w taki sposób, pełne wyzwań i niespodzianek, czyni ich podróże wyjątkowymi:

“Dla nas, ludzi, którzy nigdy nie tworzyli żadnego większego contentu w internecie, poza naszym instagramowym kanałem cestownicy.co, na którym staramy się zamieszczać nasze podróżnicze perypetie, udział w rekrutacji Kiwi.com na stanowisko World Travel Hackera był ogromną szansą na przeżycie przygody życia. Jednym z pierwszych wyzwań, przed którymi stanęliśmy, było zaprezentowanie wskazówek i porad dotyczących taniego, ale skutecznego i pełnego przygód podróżowania, jak tanio dostać się do Azji i tanio żyć. Uwierzcie nam, że jest to możliwe, wiele osób już tego próbowało i taka forma podróżowania jest dużo ciekawsza, pełna wyzwań, przeszkód i niespodzianek, które w ogólnym rozrachunku czynią naszą podróż wyjątkową”.

Jak można aplikować?

Tegoroczna edycja to długoterminowy program ambasadorski. Każdy zainteresowany pracą w roli World Travel Hackera musi dołączyć do Załogi Lotniczej Kiwi.com na specjalnie dedykowanej do tego stronie: kiwi.com/worldtravelhackers. Co oznacza, że nawet jeśli nie zostanie wyłoniony na hakera podróży to nadal będzie nagradzany za tworzenie treści podróżniczych. Po zarejestrowaniu się kandydaci otrzymają email potwierdzający z możliwością rozpoczęcia publikowania treści, a także kupon lotniczy o wartości 25 EURO i oficjalny status kandydata na hakera podróży. Publikacja dodatkowych treści umożliwi im zdobycie dodatkowych kuponów o wartości 75 EURO.

W pierwszych 3 postach kandydaci powinni:

  • przekonać, dlaczego to właśnie oni powinni zostać wybrani na World Travel Hackera
  • przedstawić swojego towarzysza podróży, z którym chcieliby się udać w podróż
  • podzielić swoimi travel hackami dot. oszczędzania budżetu w trakcie podróży.

Aplikacje można składać do 19 czerwca.

Warunki uczestnictwa

Kiwi.com do tegorocznej rekrutacji na World Travel Hackera zaprasza osoby, które:

  • mieszkają w Europie lub w Stanach Zjednoczonych
  • mają co najmniej 500 obserwujących na wybranym kanale: Instagramie lub TikToku i posiadają profil publiczny
  • potrafią biegle posługiwać się językiem angielskim
  • posiadają paszport ważny co najmniej 9 miesięcy
  • mogą  pracować jako niezależny wykonawca

Wybrany towarzysz podróży powinien także władać językiem angielskim i mieć możliwość swobodnego podróżowania przez całe cztery tygodnie.

W ciągu czterech tygodni wybrana 12 i ich towarzysze podróży zmierzą się z zadaniami i wyzwaniami związanymi z podróżowaniem, przygotowanymi przez Kiwi.com. Wybrani kandydaci będą potrzebować umiejętności filmowania, fotografowania oraz dokumentowania i relacjonowania swoich przygód oraz najlepszych travel hacków w mediach społecznościowych. Wszystko, co uda im się zaoszczędzić z otrzymanego budżetu w wysokości 10 000 EUR po ukończeniu wszystkich wyzwań, trafi do ich kieszeni.

O firmie Kiwi.com

Kiwi.com to wiodąca globalna firma z branży technologii turystycznych z siedzibą w Czechach. Dzięki innowacyjnemu algorytmowi użytkownicy mogą znajdować lepsze opcje tras i cen, których inne wyszukiwarki nie uwzględniają. Każdego dnia witryna Kiwi.com wraz z kanałami partnerskimi rejestruje 100 milionów wyszukiwań, a liczba sprzedawanych miejsc przekracza przeciętnie 70 000 dziennie.

Newseria, oprac. db



czwartek, 29 lutego 2024

Wykrywanie treści generowanych przez sztuczną inteligencję w pracach dyplomowych: Nowe moduły i wyzwania


Jednolity System Antyplagiatowy (JSA) zyskał nowy moduł wykrywający treści generowane przez sztuczną inteligencję w pracach dyplomowych. To innowacyjne rozwiązanie ma na celu wsparcie uczelni w zapewnieniu samodzielności studentów podczas pisania prac dyplomowych, co jest kluczowe z perspektywy naukowej. 


Chociaż pomoc AI w pisaniu prac może być wartościowa, istotne jest, aby studenci korzystali z tych narzędzi w sposób transparentny i etyczny. Fot. px.

Pomoc sztucznej inteligencji w procesie pisania nie jest negatywnie oceniana, jednak generowanie całości treści i podpisywanie się pod nią uważane jest za nieetyczne. Obecnie nie istnieją regulacje prawne dotyczące tego zagadnienia, co sprawia, że wykrywanie takich przypadków jest wyzwaniem dla uczelni.

Wzrost zainteresowania sztuczną inteligencją wśród studentów

Zainteresowanie studentów wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji w pisaniu prac dyplomowych rośnie. Z raportu „Technologia okiem studenta” opracowanego przez Digital Care wynika, że co piąty student planuje używać SI do pisania prac dyplomowych, a aż 68% zamierza korzystać z tych narzędzi podczas nauki do tworzenia prezentacji czy zadań domowych. Mimo pozytywnego odbioru SI w procesie kształcenia, część studentów obawia się, że praca dyplomowa napisana z pomocą sztucznej inteligencji może zostać uznana za niesamodzielną.

Nowy moduł w Jednolitym Systemie Antyplagiatowym

Od lutego każda uczelnia może wykorzystać nowy moduł w JSA do badania prac dyplomowych pod kątem użycia sztucznej inteligencji. Moduł ten bazuje na analizie regularności tekstu, wykorzystując miarę Perplexity, która ocenia schematyczność tekstu. Teksty generowane przez AI charakteryzują się wyższą regularnością, co umożliwia ich wykrycie. System JSA, od momentu wdrożenia w 2019 roku, znacząco uporządkował rynek antyplagiatowy, zmuszając uczelnie do weryfikowania wszystkich prac dyplomowych.

Regulacje i rekomendacje

W Polsce konsorcjum Cyber Science, w skład którego wchodzą m.in. Uniwersytet Śląski i Politechnika Śląska, opracowało rekomendacje dotyczące używania generatorów treści przez studentów i pracowników naukowych. Apelują one o krytyczne podejście do źródeł informacji i przeciwdziałanie podpisywaniu się pod treściami generowanymi przez SI. Rekomendowane jest także wyraźne oznaczanie fragmentów tekstu wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.

Przykłady z zagranicy

W Holandii władze uczelni z Amsterdamu unieważniły zaliczenia prac napisanych przez ChatGPT, podkreślając, że plagiat jest poważnym naruszeniem zasad akademickich. Wykorzystanie sztucznej inteligencji w sposób nieetyczny może prowadzić do poważnych konsekwencji dla studentów, łącznie z wydaleniem ze studiów.

Podsumowanie

Wdrożenie modułów wykrywających treści generowane przez sztuczną inteligencję w systemach antyplagiatowych to krok w stronę zapewnienia uczciwości akademickiej. Chociaż pomoc AI w pisaniu prac może być wartościowa, istotne jest, aby studenci korzystali z tych narzędzi w sposób transparentny i etyczny. Wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych oraz edukacja na temat odpowiedzialnego korzystania z technologii są kluczowe dla przyszłości nauki.

Oprac. na podst. Newseria, db



poniedziałek, 19 lutego 2024

Nowe Przepisy DSA: Jak Zmieniają Krajobraz Cyfrowy w UE


Od 17 lutego 2024 roku zaczęło obowiązywać unijne rozporządzenie znane jako Akt o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act, DSA). Ten przełomowy dokument ma na celu uregulowanie działalności dostawców usług internetowych i wzmocnienie ochrony praw użytkowników. 

 

Akt o Usługach Cyfrowych ma na celu zwiększenie ochrony użytkowników Internetu. Fot. px.


Komisja Europejska już rozpoczęła postępowanie wyjaśniające, czy TikTok naruszył nowe przepisy dotyczące ochrony małoletnich i przejrzystości reklam. Jednak wdrażanie DSA w niektórych krajach, w tym w Polsce, napotyka opóźnienia.

Zwiększona ochrona użytkowników w Sieci

Akt o Usługach Cyfrowych ma na celu zwiększenie ochrony użytkowników Internetu. Jednym z jego kluczowych założeń jest zapewnienie bardziej przejrzystych i czytelnych informacji dla użytkowników na temat subskrypcji i przekazywania danych. Platformy będą musiały unikać stosowania tzw. dark patterns – interfejsów, które sugerują użytkownikom określone działania.

Nowe wymagania dla platform

Najbardziej rygorystyczne wymagania DSA dotyczą dużych platform i wyszukiwarek, z ponad 45 mln użytkowników, takich jak TikTok, Facebook czy Google. Będą one musiały zmienić swoje algorytmy rekomendacji treści i umożliwić użytkownikom wybór systemu doboru treści niezwiązanego ze śledzeniem danych osobowych.

Transparentność reklam i moderacja treści

DSA wprowadza nowe standardy dla targetowania reklam i moderacji treści. Platformy będą musiały zapewnić większą transparentność w procesie reklamowym i wprowadzić nowe rygory dotyczące komentarzy i opinii zamieszczanych na portalach. Te zmiany są porównywalne do tych wprowadzonych przez RODO kilka lat temu.

TikTok pod lupą Komisji Europejskiej

Komisja Europejska wszczęła formalne postępowanie przeciwko TikTokowi, aby sprawdzić, czy platforma przestrzega nowych przepisów DSA w zakresie ochrony małoletnich, przejrzystości reklam oraz zarządzania ryzykiem związanym z uzależniającym projektowaniem treści.

Wpływ na małoletnich i reklamy

Jednym z kluczowych punktów badanych przez Komisję jest zgodność z obowiązkami DSA dotyczącymi oceny i ograniczania ryzyka systemowego, jakie mogą stwarzać algorytmy TikToka. Chodzi o potencjalne zagrożenia dla dobrostanu fizycznego i psychicznego użytkowników, w tym dzieci.

Opóźnienia we wdrażaniu DSA w Polsce

Mimo że DSA obowiązuje już we wszystkich krajach UE, wiele państw, w tym Polska, ma opóźnienia we wdrażaniu szczegółowych regulacji krajowych. Polska dopiero na początku stycznia br. zaprezentowała projekt ustawy wdrażającej DSA. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło konsultacje społeczne, które zakończyły się 19 stycznia br.

Konsekwencje Opóźnień

Brak krajowych regulacji uniemożliwia skuteczne egzekwowanie przepisów DSA. Polska i inne kraje UE muszą powołać krajowych koordynatorów, odpowiedzialnych za nadzorowanie przestrzegania nowych przepisów i przyjmowanie skarg użytkowników. W Polsce rolę tę ma pełnić Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej przy wsparciu Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Akt o Usługach Cyfrowych to kluczowe rozporządzenie, które ma na celu poprawę ochrony praw użytkowników w sieci i zapewnienie większej transparentności działalności platform internetowych. Jednak jego skuteczność zależy od szybkiego wdrożenia krajowych regulacji. Polska, podobnie jak inne kraje UE, musi podjąć niezbędne kroki, aby zapewnić pełne przestrzeganie DSA i ochronę użytkowników internetu.

Oprac. na podst. Newseria, db




sobota, 15 lipca 2023

Mobbing i staffing - co to jest i jak zapobiegać?


Dwa powszechne zjawiska w miejscu pracy: mobbing i staffing. To problemy, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji dla wszystkich zaangażowanych stron. Ważne jest, aby zgłębić tę tematykę i zrozumieć ich wpływ na dobrostan i efektywność pracy.

Na temat zjawiska mobbingu i staffingu w miejscu pracy wypowiada się Pani Agnieszka Sokołowska, dyrektor generalna w Kancelarii Podatkowej Skłodowscy, ekspertka od zasobów ludzkich.


Mobbing i staffing to zjawiska w miejscu pracy, które mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Fot. px.

Według Kodeksu Pracy, mobbing jest definiowany jako działania lub zachowania, które dotyczą pracownika lub są skierowane przeciwko niemu, polegają na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu. Takie działania mają na celu wywołanie u pracownika zaniżonej oceny oraz przydatności zawodowej, a także poniżenie, ośmieszenie, izolację lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Czy właśnie tak powinniśmy rozumieć pojęcie mobbingu?

Tak, istotne jest zwrócenie uwagi na sformułowanie "dotyczące działania lub zachowania pracownika". Mobbing można uznać za występujący jedynie wtedy, gdy takie działania są długotrwale inicjowane przez przełożonego wobec pracownika lub między samymi pracownikami.

Czym w takim razie jest staffing?

Staffing jest formą mobbingu ze strony pracowników w stosunku do przełożonych. Polega na podejmowaniu działań mających na celu przeciwdziałanie zarządzającym stosując długotrwałe nękanie. Objawia się to również w zaprzestaniu wykonywaniu zleconych zadań oraz składaniu nieprawdziwych doniesień na przełożonego do pracodawcy. Wszystkie te działania mają na celu wprowadzenie niepewności i dezorganizację. Dodatkowo, pracownik może podsycić resztę zespołu, rozprzestrzeniając fałszywe informacje i insynuując różne działania. W takich sytuacjach wyniki pracy przełożonego mogą spadać, a efektywność zespołu może być zaniżona. Obserwują to osoby decyzyjne w firmie, co może skutkować utratą zaufania wobec przełożonego, ponieważ nie osiąga zamierzonych rezultatów, jakie były wcześniej oczekiwane. Ponadto, osoba zarządzająca często odczuwa brak spełnienia w roli kierownika, widząc i czując, że jej zespół nie szanuje jej autorytetu. Podobnie jak w przypadku mobbingowanego pracownika, także ocena przydatności zawodowej dla takiego przełożonego może być obniżona.

Jakie są prawa pracownika w przypadku doświadczania mobbingu? Jakie kroki powinien podjąć w celu ochrony swoich praw?

Bez względu na to, kogo dotyka mobbing, każdy powinien wiedzieć, że ma prawo do obrony i nie powinien zgadzać się na tego typu zachowania. Pracownik ma wiele możliwości reakcji. Pierwszym krokiem jest zgłoszenie skargi na działania przełożonego do odpowiednich komórek w firmie, zazwyczaj osoby z działu HR lub inna wskazana przez pracodawcę w polityce antymobbingowej jednostka. Jeśli w firmie nie ma wyraźnych procedur dotyczących tego problemu, można skierować skargę na przełożonego osoby dopuszczającej się mobbingu lub do właścicieli firmy. Pracodawcy zgodnie z Kodeksem Pracy są zobowiązani do przeciwdziałania mobbingowi i muszą podjąć odpowiednie działania.

Pracownik może również złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, a także złożyć wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym z winy pracodawcy zgodnie z art. 94 Kodeksu Pracy. Po takim działaniu pracownik może wnieść pozew przeciwko pracodawcy. Należy pamiętać, że bez względu na to, kim jest osoba stosująca mobbing, odpowiedzialność za te działania spoczywa na pracodawcy, a nie na konkretnym jednostkowym sprawcy. Oprócz wymienionych środków, w zależności od rodzaju i skali zachowań mobbingowych skierowanych przeciwko pracownikowi, ten ma również możliwość wytoczenia sprawy w sądzie cywilnym lub zgłoszenia sprawy karnej. Pracownik może oczekiwać odszkodowania ze strony pracodawcy, które wynosi minimum minimalnego wynagrodzenia brutto (obecnie 3490 zł, a od lipca 3600 zł). Ponadto, pracownik może domagać się zadośćuczynienia za doznane krzywdy, na przykład jeśli cierpiał na skutek mobbingu i posiada dowody na poniesione koszty związane z leczeniem psychiatrycznym, takie jak terapia.

Mobbing ma negatywny wpływ na nasze życie osobiste i często prowadzi do sytuacji, w których stres wpływa na nasze prywatne relacje, np. dochodzi do rozpadu związków małżeńskich. Jeśli pracownik wszcznie postępowanie zgodnie z Kodeksem Karnym lub Cywilnym, oprócz kary przewidzianej przez te kodeksy, może również żądać zakazu sprawcy mobbingu pełnienia funkcji kierowniczej przez okres nawet 5 lat.

Czy osoba, która dopuszcza się mobbingu, lecz nie jest bezpośrednio pracodawcą, ponosi odpowiedzialność karną?

Oczywiście, że tak. Jeśli w firmie istnieje polityka antymobbingowa i odrębne procedury, pracodawca może wnosić sprawę do sądu. W pierwszej kolejności pracodawca może wyciągnąć konsekwencje, gdy otrzyma skargę od pracownika. Powinien wtedy powołać niezależną komisję, składającą się z osób, które cieszą się zaufaniem w firmie i zostały wyznaczone przez pracodawcę, oraz z osobą wskazaną przez mobbingowanego pracownika. Komisja taka może również powołać ekspertów, prawników i psychologów, aby rzetelnie zweryfikować, czy mobbing występuje w firmie oraz czy sytuacja dotykająca pracownika można zakwalifikować jako mobbing.

Efektem działania komisji jest raport, który pozwala pracodawcy na wyciągnięcie konsekwencji, na przykład w postaci dyscyplinarnego zwolnienia z pracy. Raport może również opisywać działania, które noszą znamiona mobbingu, ale nie spełniają kryterium długotrwałego i uporczywego nękania. W takim przypadku pracodawca może podjąć działania, takie jak obniżenie wynagrodzenia i odebranie beneficjów przełożonemu, pozostawiając go w pracy. Jeżeli działania w firmie noszą znamiona mobbingu, najczęściej mobber zostanie zwolniony z pracy. Jednocześnie pracownik w takiej sytuacji może dochodzić odszkodowania od mobbera zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego i Cywilnego. Dodatkowo, niezależnie od tego, może on wnieść pozew przeciwko pracodawcy do Sądu Pracy.

Wydaje się jednak, że termin "mobbing" jest obecnie często nadużywany. W niektórych sytuacjach pracownicy, którzy otrzymują konstruktywną informację zwrotną od swoich przełożonych w celu poprawy jakości swojej pracy, nierzetelnie oskarżają swoich przełożonych o mobbing. Czy te czasem bezzasadne oskarżenia również mogą być uznane za formę staffingu?

Dokładnie tak. Rolą kierownika jest skuteczne zarządzanie zespołem, tak aby osiągał on dobre wyniki i aby pracownicy chcieli razem pracować. Jednak gdy sytuacja ma miejsce, w której pewna osoba w zespole reaguje na informacje zwrotne, oskarżając swojego przełożonego o mobbing lub molestowanie seksualne, istnieje poważne zagrożenie. Jeśli te oskarżenia są fałszywe i mają na celu jedynie zemstę na przełożonym, trudno jest pozbyć się takiej osoby negatywnego wizerunku. Przełożony musi stanowczo bronić się przed tego rodzaju sytuacjami i jednoznacznie je potępiać. W przypadku takiej osoby, warto rozważyć złożenie pozwu do sądu cywilnego, gdzie odpowiedzialna strona będzie musiała naprawić wyrządzoną szkodę. Jeśli pracodawca nie wycofa fałszywych oskarżeń i nie ureguluje tej sytuacji z pracownikiem, sąd może nakazać publiczne przyznanie się do winy, np. poprzez wysłanie e-maila do pracowników informującego o nieprawdziwych oskarżeniach. Ważne jest, aby pracodawca dobrze analizował takie działania ze strony pracowników i skutecznie je weryfikował. Ogólnie każda sytuacja związana z mobbingiem i staffingiem, która jest poddawana analizie lub badaniom przez pracodawcę, powinna być oceniana indywidualnie, uwzględniając wszystkie okoliczności. Należy wziąć pod uwagę stosunek pracownika do pracy oraz opinie współpracowników, dopiero po zebraniu wszystkich informacji można wyciągnąć odpowiednie wnioski. Istotne jest, aby obie strony, które uczestniczą w konflikcie, były otoczone opieką i wsparciem.

Co może zrobić nękany pracodawca i jakie są potencjalne skutki prawne dla pracownika, który stosuje staffing?

Przełożony ma narzędzia do obrony w „pakiecie”, może dać upomnienie, odebrać premię, rozwiązać umowę lub udać się do sądu i rozpocząć spór cywilny. Wszystko zależy od tego do jakich granic posunął się mobber.

Czy istnieją jakieś wyjątki od odpowiedzialności pracodawcy w przypadku mobbingu? Jakie są kryteria, które muszą być spełnione, aby pracodawca mógł uniknąć odpowiedzialności?

Aby uniknąć zarzutu zgłoszonego przez pracownika, pracodawca musi zademonstrować, że podjął wszelkie możliwe działania w celu umożliwienia pracownikowi uniknięcia zjawiska mobbingu. Pracodawca ma prawo do samodzielnego wyboru środków przeciwdziałania mobbingowi, zgodnie z indywidualnym charakterem swojej firmy. Wśród najczęściej wybieranych metod przeciwdziałania mobbingowi znajdują się procedury i powołanie komisji antymobbingowej, jak również wyznaczenie pełnomocnika do tego typu spraw. Ponadto, niezależnie od powyższych rozwiązań, warto prowadzić szkolenia antymobbingowe dla wszystkich pracowników, niezależnie od pełnionych przez nich funkcji. W niektórych firmach istnieją również specjalne działy confluence, które służą pomocą w takich sytuacjach.

Postępowanie komisji powinno być poufne, aby osoby dotknięte mobbingiem nie obawiały się złożenia skargi. Jeśli pracodawca przestrzega procedur, zapewnia szkolenia, uwzględnia skargi pracowników i podnosi świadomość w tej kwestii, to w przypadku, gdy na koniec podjął działania karne wobec sprawcy mobbingu, na przykład w formie dyscyplinarnego zwolnienia oraz zastosowania sankcji finansowych, np. przekazania premii sprawcy na odszkodowanie dla poszkodowanego pracownika, sąd może zdecydować o zwolnieniu pracodawcy z odpowiedzialności mimo prowadzonego postępowania sądowego.

Jak zapobiegać takiemu zjawisku jak staffing?

Staffing nie jest uregulowany w Kodeksie Pracy. To jest dosyć nowe pojęcie, które weszło do mowy potocznej, jest mobbingiem skierowanym ze strony pracownika na przełożonego. Warto uświadamiać pracownikom czym jest mobbing, tak aby nikt nie był o niego pochopnie osądzany. Pracodawca musi być czujny i reagować na wszelkie niepokojące sytuacje. Jeśli nagle coś zmieniło się w zespole, najprawdopodobniej nie jest to wynikiem utraty kompetencji i zaufania, które przełożony wcześniej miał. Może na to wpływać inny czynnik, na przykład staffing.

Dokładne zbadanie sytuacji jest kluczowe dla podjęcia odpowiednich działań. Pozwala to na identyfikację obszarów wymagających poprawy, wprowadzenie niezbędnych zmian organizacyjnych lub szkoleń, które pomogą uniknąć podobnych incydentów w przyszłości. Ważne jest również, aby wyniki badań zostały odpowiednio udokumentowane i skonsultowane z osobami pracującymi w dziale zasobów ludzkich, aby zapewnić przejrzystość i odpowiedzialność w procesie rozwiązywania problemów.

Newseria, oprac. db



sobota, 1 lipca 2023

Wraca fikcja doręczenia. Firmy będą mogły pozbyć się niezwalnialnych pracowników


1 lipca 2023 roku oficjalnie zakończył się stan zagrożenia epidemicznego w Polsce. Wraz z nim zakończyły się również ostatnie covidowe obostrzenia, a bieg wielu terminów został przywrócony. Jedną z najważniejszych zmian, na którą czekali pracodawcy, jest przywrócenie tzw. fikcji doręczenia, dzięki czemu firmy będą mogły się pozbyć z list zatrudnionych pracowników widmo, którzy już od dawna nie świadczą pracy, ale skuteczne dostarczenie im wypowiedzeń było niemożliwe przez ostatnie trzy lata. 

"Umowy z takimi pracownikami rozwiążą się z upływem 14 dni od zniesienia stanu zagrożenia" – wskazuje dr Paweł Łuczak z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

 

 

"Fikcja doręczenia jest konstrukcją prawną, która pozwalała uznać przesyłkę za doręczoną, jeśli została ona wysłana za pośrednictwem państwowego operatora pocztowego, czyli Poczty Polskiej, i była dwukrotnie bezskutecznie awizowana. Upływ drugiej awizacji oznaczał, że pismo było uznawane za doręczone. W trakcie pandemii ten przepis został zawieszony, co oznaczało, że nawet jeśli pracodawca wysłał pracownikowi wypowiedzenie, a ono nie zostało odebrane i było dwukrotnie awizowane, to było uznawane za nieskutecznie doręczone" – wyjaśnia dr Paweł Łuczak z Katedry Zarządzania Zasobami Ludzkimi na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Zgodnie z przepisami wprowadzonymi w Polsce w trakcie pandemii COVID-19 nieodebranych pism podlegających doręczeniu za potwierdzeniem odbioru, których termin odbioru określony w druku awizo przypadał w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, nie można było uznać za doręczone w czasie obowiązywania tych stanów ani przed upływem 14 dni od ich zakończenia.

Zawieszenie tzw. fikcji doręczenia spędzało sen z powiek wielu przedsiębiorcom i specjalistom ds. kadr i płac. W praktyce ta covidowa regulacja doprowadziła bowiem do sytuacji, w której pracodawcy stali się „zakładnikami” niezwalnialnych pracowników. W wielu zakładach pracy na listach zatrudnionych figurowały nazwiska osób, które porzuciły pracę nawet dwa–trzy lata temu, ale nie odebrały z poczty pisma z wypowiedzeniem umowy o pracę lub rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia.

"Część firm miała na stanie pracowników, którzy powinni byli zostać zwolnieni, chociażby z tytułu niestawiania się w pracy w 2020, 2021 czy 2022 roku. Wysłano im wypowiedzenie, ale oni tej przesyłki nie podjęli. Takie osoby pojawiały się na listach pracowników i – mimo że nie świadczyli pracy i nie otrzymywali wynagrodzenia – to nie można było się ich, mówiąc kolokwialnie, pozbyć z firmy" – mówi ekspert Uniwersytetu Łódzkiego.

Teraz ta sytuacja ma się jednak zmienić. Na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego i w drodze rozporządzenia Ministra Zdrowia 1 lipca br. odwołany został stan zagrożenia epidemicznego. Tym samym w Polsce oficjalnie zakończyły się pandemia COVID-19 i ostatnie związane z nią obostrzenia, a bieg wielu terminów został przywrócony.

"Z dniem 1 lipca br. rozpoczął bieg 14-dniowy termin, po którym zostanie uznane, że pracownikom, którzy nie odebrali pism przez ostatnie trzy lata, skutecznie doręczono wypowiedzenia umów o pracę bądź oświadczenia o rozwiązaniu umowy bez okresu wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych" – wyjaśnia dr Paweł Łuczak. – "Jednak na pracodawcach będzie ciążył w związku z tym cały szereg obowiązków, jak chociażby wypłata ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, konieczność wystawienia i doręczenia pracownikom świadectw pracy czy też konieczność sporządzenia odpowiednich dokumentów zgłoszeniowych do ZUS". 

 



Ekspert wskazuje, że choć przywrócenie tzw. fikcji doręczenia to zmiana pozytywna dla pracodawców, wielu z nich może czekać nieprzyjemna niespodzianka finansowa. Są oni bowiem zobowiązani, aby w dniu rozwiązania stosunku pracy wypłacić zwalnianemu pracownikowi ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Jednak wyliczając wysokość tego ekwiwalentu, pracodawca będzie musiał przyjąć jako podstawę najniższe wynagrodzenie obowiązujące w 2023 roku zamiast tego sprzed dwóch czy trzech lat. Pomiędzy 2020 a 2023 rokiem płaca minimalna wzrosła aż o 1 tys. zł.

"Dlatego teraz pracodawcy bez wątpienia poniosą dużo wyższe koszty, niż gdyby wypowiedzenia udało im się skutecznie doręczyć wcześniej" – mówi ekspert.

Wskazuje jednak, że pracodawcy będą mogli jednocześnie domagać się od zwolnionych pracowników odszkodowania za porzucenie pracy i skutkujące tym rozwiązanie umowy z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych.

"Wcześniej nie było ku temu podstawy, dopóki nie doszło do skutecznego rozwiązania umowy o pracę" – mówi dr Paweł Łuczak. – "Warto też dodać, że wraz z końcem stanu zagrożenia epidemicznego odmrożeniu uległa również wysokość odpraw i odszkodowań na wypadek rozwiązania stosunku pracy. W trakcie pandemii ich wysokość była ograniczona do 10-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, ale teraz wróciła do pełnej wysokości. W efekcie pracownicy, którym będą teraz wypłacane te świadczenia, otrzymają je bez wątpienia w wyższej wysokości".

Newseria, oprac. db


Patriotyczne koszulki i gadżety

Patriotyczne koszulki i gadżety
Patriotyczne koszulki i gadżety