wtorek, 30 lipca 2019

New Nordic – styl skandynawski w ciepłej odsłonie



Trend bazujący na filozofii życia w zgodzie z naturą, dążenia do lekkości i prostoty przejawia się niemal w każdym aspekcie naszego życia. 




Przedmioty codziennego użytku, architektura, a nawet kultura i sztuka, coraz częściej uzupełniane są o te elementy. Powiew zmian nie ominął również naszych wnętrz. New Nordic to styl wnętrzarski, który w 2019 roku przeżywa prawdziwy rozkwit. Na czym polega jego fenomen?

Styl skandynawski nadal na topie

Styl Skandynawski dominuje w trendach wnętrzarskich od blisko dekady. Swą ogromną popularność zawdzięcza właśnie oszczędnej formie, minimalizmowi, czystości i prostocie. Bielone drewno, zieleń, naturalne tkaniny i materiały to elementy nadające wnętrzom niepowtarzalnego charakteru, a co za tym idzie – rozpoznawalności. W ciągu ostatnich kilku lat chłodne wnętrza w stonowanej kolorystyce zyskały miliony zwolenników na całym świecie. Pokochano ten styl za kompromis pomiędzy prostotą, funkcjonalnością i niewymuszoną elegancją. W swojej przeszło 150 letniej historii, wnętrza skandynawskie wielokrotnie ewoluowały, tworząc nowe nurty i podgatunki. Jednym z nich jest New Nordic, którego zadaniem jest stworzenie wnętrza ciepłego, komfortowego i takiego, w którym można poczuć się bezpiecznie.

New Nordic - komfort i bezpieczeństwo

Określany najgorętszym trendem 2019 roku, New Nordic, bezpośrednio nawiązuje do stylu skandynawskiego. Uzupełniony o nowe elementy, jest ucieleśnieniem skandynawskiej filozofii życia, wyrażonej w hygge i lagom. To styl, kładący główny nacisk na komfort, wygodę i relaks. Zmierza nie tylko do zagwarantowania poczucia bezpieczeństwa i szczęścia, ale przede wszystkim – zachowania równowagi. Wnętrza tego typu zachwycają swoją przytulnością, czarują spokojem i harmonią. Zachęcają, by zostać w nich odrobinę dłużej, najlepiej z lampką wina bądź książką w dłoni. Czym różni się New Nordic od znanego wszystkim stylu skandynawskiego? Jego głównym założeniem jest stworzenie wnętrza przytulnego, sprzyjającego odpoczynkowi, bezpiecznego. Oczywiście, wciąż dominującym materiałem pozostaje drewno a priorytetem są jasne kolory – beże, kremy, biele i delikatne szarości. New Nordic przełamuje jednak stereotyp ciemnych podłóg. Prym wiodą drewniane panele, utrzymane w jasnych naturalnych barwach. Widoczna jest natomiast matowa czerń pojawiająca się na fragmentach ścian, blatach, elementach metalowych bądź frontach mebli.

Dom jako miejsce odpoczynku

New Nordic zakłada również, że dom to miejsce odpoczynku i relaksu. Znajdziemy w nim zatem dużo miękkich i ciepłych materiałów, którymi możemy się okryć, a także urządzenia, które wyręczają nas w domowych obowiązkach lub uprzyjemniają ich wykonywanie. – Nieodłącznym elementem wnętrz w stylu New Nordic są baterie elektroniczne o prostym, ponadczasowym wyglądzie, wyposażone w innowacyjną technologię. Ich uruchomienie odbywa się bezdotykowo, co pozytywnie wpływa nie tylko na komfort użytkowania, ale także na miesięczne oszczędności. Dzięki bateriom elektronicznym możemy zaoszczędzić nawet 50% zużywanej wody. Co więcej, dzięki bezdotykowemu uruchamianiu baterie takie pozostają czyste na dłużej, pozwalając nam częściej cieszyć się błogim relaksem w zaciszu swojego domu – radzi Joanna Gręda, ekspert firmy Oras, fińskiego producenta armatury sanitarnej.
Newseria





poniedziałek, 29 lipca 2019

Jak znaleźć i kupić mieszkanie



Kupując mieszkanie po raz pierwszy, masz nikłe pojęcie o obrocie nieruchomościami. Kupno mieszkania jest zazwyczaj największą transakcją finansową w życiu. 




Dodatkowo sprzedający ma nad Tobą przewagę — dysponuje większą ilością informacji związanych z daną nieruchomością. Zapewne spędził tam jakiś czas, a być może sam dokonał niekorzystnej transakcji i stwierdziwszy to, chce się pozbyć lokalu. Na pewno ma informacje zarówno na temat mocnych stron lokalu — które będzie się starał silnie zaakcentować, pokazując mieszkanie — jak również te dotyczące uciążliwości związanych z mieszkaniem — i nimi zapewne nie będzie się chwalił. 

Może się i tak zdarzyć, że nie będzie miał świadomości pewnych negatywnych czynników związanych ze sprzedawanym mieszkaniem. Dlatego potrzebna Ci będzie wiedza z różnych dziedzin — takich jak prawo, bankowość, psychologia. Rynek nieruchomości ma lokalny charakter.

Od czego zacząć?

Kiedy już podejmiesz decyzję o zakupie mieszkania na kredyt, na początku polecam wizytę w kilku bankach. Jeżeli nie będziesz korzystał z kredytu, masz ułatwione zadanie. Jednakże zakładam, że większość czytelników będzie potrzebowała kredytu na zakup mieszkania. Przed wizytą zgromadź dokumenty potwierdzające Twoje dochody: PIT za ubiegły rok, umowę o pracę, wszelkie umowy o dzieło. Pracownik banku ustali Twoją wstępną zdolność kredytową. Piszę wstępną, ponieważ niestety często w trakcie weryfikacji wniosku okazuje się, że banki nie biorą pod uwagę przy ocenie zdolności kredytowej niektórych dochodów. 

Gdy będziesz w banku, pobierz wzory zaświadczeń o zatrudnieniu i otrzymywanych dochodach. Każdy bank ma własne druki. Kiedy będziesz znał swoją zdolność kredytową, zacznij się rozglądać za mieszkaniem. Tak jak napisałem wcześniej — możesz korzystać z pomocy pośrednika, znajomych, ogłoszeń albo wszystkich tych źródeł jednocześnie. W tym czasie oglądaj nieruchomości, abyś miał rozeznanie dotyczące cen obowiązujących w okolicy, w której zamierzasz kupić mieszkanie. Wytypuj kilka mieszkań.

W międzyczasie poproś w swoim miejscu pracy o wypełnienie druków pobranych w bankach. Zazwyczaj wystawione przez pracodawcę zaświadczenie jest ważne miesiąc. Na razie poproś w pracy, aby wypełnione zaświadczenia zostały przesłane faksem bezpośrednio do banku. Do kompletnego wniosku kredytowego będziesz potrzebował oryginalnego zaświadczenia. Zaświadczenie wysłane faksem pozwoli bardziej precyzyjnie ustalić Twoją zdolność kredytową. Ktoś powie: „Po co zaświadczenie wysłane faksem? Przecież bank ma moje umowy, z których jasno wynika, jakie mam dochody, a do umowy i tak będzie potrzebował oryginału zaświadczenia”. A jednak niektóre instytucje mają tak zawiłe i pokrętne sposoby obliczania zdolności kredytowej, że będzie lepiej, jeżeli na razie dostarczysz zaświadczenie przesłane faksem. Oszczędzi Ci to późniejszych rozczarowań. Sam byłem świadkiem sytuacji, gdy pewna instytucja podaną kwotę zarobków traktowała jako brutto, co automatycznie zmniejszało zdolność kredytową wnioskującego, mimo że w zaświadczeniu było zaznaczone, iż kwota zarobków podana przez zakład pracy jest kwotą netto. 

Ubiegając się w dwóch różnych bankach o kredyt w tej samej wysokości, możesz przez jedną instytucję zostać potraktowany jako osoba nieposiadająca zdolności kredytowej, inna zaś uzna Cię za dobrego klienta ze zdolnością kredytową przewyższającą nawet wnioskowaną kwotę kredytu. 

Wypełnij wnioski kredytowe w kilku wybranych wcześniej bankach. We wniosku musisz podać cel kredytowania uwzględniający cenę oraz adres konkretnej nieruchomości, którą chcesz kupić. We wniosku kredytowym możesz wpisać nieruchomość, którą wcześniej oglądałeś i która Cię zainteresowała. To jeszcze do niczego Cię nie zobowiązuje. Przynajmniej tak było do tej pory w bankach, w których ubiegałem się o kredyt. Jeśli w trakcie starania się o kredyt stwierdzisz, że wolisz nieruchomość o podobnym metrażu, ale pod innym adresem, możesz zmienić decyzję. Ważne jest, aby kwota wnioskowana nie była mniejsza niż ta, której będziesz potrzebował, ponieważ decyzja dotyczy konkretnej wysokości kredytu. 

Jeżeli na podstawie przedstawionych dokumentów bank pozytywnie oceni Twój wniosek kredytowy, zażądaj wystawienia promesy kredytu, czyli obietnicy udzielenia kredytu. Ubiegając się o kredyt w kilku bankach, masz lepszą kartę przetargową. Kiedy otrzymasz z wybranego banku warunki kredytu, możesz je przedstawić w innym banku, aby zobaczyć, kto zaoferuje Ci lepsze warunki. Niektóre banki mogą żądać za wystawienie promesy dodatkowej opłaty. Na przykład Bank Pekao SA pobiera za wystawienie promesy kredytu opłatę, ale ta kwota jest potem odejmowana z prowizji pobieranej od kredytobiorcy za udzielenie kredytu. 

Piszę o promesie i o ubieganiu się o kredyt w różnych bankach, ponieważ ważne jest, abyś na samym początku wiedział, jaki kredyt możesz dostać. Istotne jest, abyś miał pewność otrzymania kredytu lub ewentualnie — jeżeli uzyskanie gwarancji nie jest możliwe — z jego otrzymaniem wiązało się minimalne ryzyko trudności, kiedy już zdecydujesz się na kupno konkretnej nieruchomości. Niektóre osoby mają upatrzone mieszkanie lub nawet termin podpisania umowy końcowej, a nie wiedzą jeszcze, czy mogą otrzymać kredyt w potrzebnej im wysokości. 

Z doświadczenia nie ufam ustnej informacji pracownika obliczającego wstępną zdolność kredytową, ponieważ tego rodzaju zapewnienie nie jest w ogóle wiążące. Ufam tylko pisemnym zapewnieniom. Dziesięć lat temu kiedy rozważałem zakup nieruchomości, byłem w banku w celu obliczenia wstępnej zdolności kredytowej. Gdy znalazłem odpowiadającą mi nieruchomość, wróciłem do tego banku po trzech tygodniach i okazało się, że moja zdolność kredytowa w tym banku zmniejszyła się o prawie 20 tys. zł. Akurat nastąpiła niekorzystna dla kredytobiorców podwyżka stóp procentowych i jednocześnie bank zmienił zasady obliczania zdolności kredytowej.

Czy ceny nieruchomości spadną?

To pytanie często pada wśród osób, które planują zakup mieszkania lub posiadają zaciągnięty kredyt hipoteczny. O ile planujący zakup chcieliby nabyć nieruchomość po niższej cenie, o tyle dla osób, które zaciągnęły kredyt, spadek cen byłby zjawiskiem niekorzystnym. Banki często zastrzegają sobie, że w przypadku spadku wartości nieruchomości będącej zabezpieczeniem spłaty kredytu mają prawo podnieść oprocentowanie lub zażądać dodatkowego zabezpieczenia na innej nieruchomości. 

Tak naprawdę jak zachowa się rynek, nikt tego nie wie. Można tylko snuć przypuszczenia, na które nikt nie udzieli gwarancji. Musisz obserwować rynek. Generalna zasada jest taka, że gdy na kupno nieruchomości stać więcej ludzi, ceny zaczynają rosnąć. Ceny nieruchomości zależą od popytu. Z kolei popyt zależy od podaży kredytów hipotecznych.

W takim razie co decyduje o dostępności mieszkań? Więcej osób może sobie pozwolić na kupno mieszkania, kiedy kredyty są bardziej dostępne. W 2002 r. oprocentowanie kredytów wyliczane na podstawie WIBOR oscylowało w większości banków w granicach 10–12% rocznie. Przy czym minimalny wkład własny klienta wynosił ok. 20%. Kredyty były wyjątkowo drogie i trudno dostępne. Tanie kredyty powodują, że mieszkania są bardziej dostępne. Żeby nieruchomości przestały być atrakcyjne, musiałaby się zmniejszyć dostępność kredytów. Wtedy ceny nieruchomości zaczęłyby spadać, ponieważ zmniejszyłaby się liczba nabywców. 

Dopóki miesięczny koszt obsługi dostępnego kredytu jest niższy lub taki sam jak koszt wynajmu mieszkania, nieruchomości będą atrakcyjne dla nabywców. Wtedy nie grozi im spadek cen. Użyłem sformułowania „dostępny kredyt”, ponieważ oprócz tego, że kredyt jest tani, musi być jednocześnie łatwo dostępny. Aby to się zmieniło, musiałyby nastąpić zmiany w polityce monetarnej. Polityka monetarna, inaczej nazywana pieniężną, polega na regulowaniu stopy ilości dostępnego na rynku pieniądza. Jej podmiotem jest bank centralny. Bank centralny kontroluje ilość pieniądza na rynku bankowym, decydując o jego koszcie. Jeżeli zmniejszy on jego ilość, pieniądz będzie droższy (tzn. będzie udzielany kredytobiorcom przy wyższej stopie procentowej). Bank centralny zmniejszyć może ilość pieniądza chociażby przez ograniczenie drogą administracyjną wzrostu kredytów bankowych lub podnosząc stopę, według której pożycza pieniądze bankom komercyjnym. Z kolei banki komercyjne będą wtedy zmuszone pożyczyć Ci pieniądze na wyższy procent. Mniejsza ilość oferowanego pieniądza spowoduje, że kredyty będą trudniej dostępne. W takiej sytuacji mniej ludzi mogłoby nabyć mieszkanie. Mniejsza liczba chętnych spowodowałaby, że sprzedawcy musieliby obniżać ceny, aby doszło do transakcji. 

Wysoki popyt na mieszkania był m.in. skutkiem tego, że banki oferowały tanie kredyty. W dodatku dorosło pokolenie wyżu demograficznego z końca lat 70., które potrzebuje mieszkań. Na ceny mieszkań mają także wpływ ceny materiałów budowlanych oraz robocizny. Obecnie brakuje fachowców. Na rynku lubelskim w ostatnim czasie mieszkania staniały, ale najbardziej widoczne jest to w odniesieniu do mieszkań 80- czy 100-metrowych. W małych mieszkaniach ceny za metr kwadratowy są wyższe niż w przypadku dużych mieszkań, dlatego wiele osób stwierdziło, że zamiast kupować duże mieszkanie, mogą wybudować dom przy niższej cenie jednostkowej za metr kwadratowy. Prawdopodobnie z czasem zwiększy się różnica w cenie pomiędzy mieszkaniami z wielkiej płyty a tymi w nowym budownictwie. Obecnie na rynku lubelskim różnica ceny metra kwadratowego między mieszkaniami z wielkiej płyty a nowymi wynosi nawet kilkaset złotych. I brakuje terenów pod budowę nowych mieszkań. Co do mieszkań z wielkiej płyty — słyszę niekiedy pytania: „Jak można zaciągnąć kredyt na 30 lat na mieszkanie z lat 70., skoro być może te budynki zostaną wcześniej rozebrane?”.

Na czym polega rola notariusza przy sporządzaniu umowy kupna-sprzedaży?

Należy podkreślić bardzo ważną rzecz dotyczącą roli notariusza przy kupnie nieruchomości. Wiele osób kupujących nieruchomość jest przekonanych, że notariusz prawidłowo zabezpieczy ich interes jako nabywców. Wcale nie chodzi tutaj o brak uczciwości. Kiedyś chciałem kupić działkę od pewnej osoby i okazało się, że na nieruchomości została ustanowiona hipoteka przymusowa. Sprzedający działkę kupił ją wcześniej od swoich dalekich krewnych, którzy mieli nieuregulowane zobowiązania wobec KRUS-u i KRUS doprowadził do ustanowienia na ich nieruchomości hipoteki przymusowej. Nie przedstawili przed notariuszem dokumentów poświadczających stan prawny nieruchomości, oświadczyli tylko, że sprzedają nieruchomość za określoną cenę, a kupujący poświadczył, że kupuje nieruchomość za tę cenę. 

Art. 80. § 2. ustawy Prawo o notariacie mówi, że „przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne”. Art. 85. § 1 tej ustawy określa z kolei, że przy dokonywaniu czynności notarialnej notariusz jest obowiązany stwierdzić tożsamość osób biorących udział w czynności. Art. 92. § 1 ust. 5 powyższej ustawy mówi, że przy sporządzaniu aktu notarialnego potrzebne są oświadczenia stron z powołaniem się w razie potrzeby na okazane przy akcie dokumenty. W związku z tym notariusz może poprzestać tylko na oświadczeniu kupujących i sprzedających, po wcześniejszym ustaleniu ich tożsamości. 

W przypadku sporządzania aktu notarialnego notariusz nie ma obowiązku korzystać z wyciągu z ksiąg wieczystych. Notariusz zapisze w akcie to, na co się umówią sprzedający i kupujący, pod warunkiem że jest to zgodne z prawem. Nie zawsze ten zapis będzie korzystny dla sprzedających i kupujących. Wielu notariuszy doradzi, jakie zapisy powinny się znaleźć w umowie przeniesienia własności czy też w innych oświadczeniach składanych przed notariuszem. Jednak wcale tak nie musi być. Kiedyś byłem świadkiem następującej sytuacji: do kancelarii notarialnej przyszła osoba z pytaniem, jak najkorzystniej sporządzić jakiś dokument. Zajęty notariusz odpowiedział, że należy się skonsultować z radcą prawnym, by ustalić, co powinno się znaleźć w oświadczeniu, które chce złożyć przed notariuszem.

Może się tak zdarzyć, że sprzedający zaproponuje Ci notariusza. Jeżeli jest to deweloper, który sprzedaje dużo mieszkań, może powiedzieć, że już od dłuższego czasu współpracuje z danym notariuszem i dzięki temu koszt sporządzenia umowy będzie korzystniejszy niż u innych notariuszy. Ostateczna decyzja dotycząca wyboru notariusza należy do kupujących. 

Możliwe jest, że notariusz będzie działał na wcześniej opracowanym wzorcu umowy wypracowanym ze sprzedającym, i ten wzorzec wcale nie musi być korzystny dla kupujących. Dlatego koniecznie trzeba wcześniej skonsultować umowę z prawnikiem niezwiązanym ze sprzedającym. Przy transakcji kupna nie polegaj tylko na notariuszu. On ma za zadanie sprawdzić i potwierdzić tożsamość kupujących, zebrać oświadczenia od stron transakcji oraz pobrać podatek. Czy da się wyeliminować ryzyko dzięki temu, że rzetelny notariusz posprawdza wszystkie dokumenty? Moim zdaniem nie. Może dojść do sytuacji, że notariusz wykonał swoje obowiązki z należytą starannością, ale sprzedający przedstawił podrobione dokumenty lub zeznał, że nie ma żony, która byłaby współwłaścicielem nieruchomości, co będzie nieprawdą. 

Tomasz Szopiński 



Sztuczna inteligencja


Usługi przyszłości opierać się będą na sztucznej inteligencji. Rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji już dziś mogą przewidywać niebezpieczne zachowania u kierowców oraz prognozować ryzyko epidemiologiczne. 



Wirtualni doradcy coraz częściej przejmują kontakt telefoniczny z klientem. Następujące zmiany technologiczne wymuszą na przedsiębiorcach konieczność ich wdrożeń. Eksperci jednak przekonują, że sztuczna inteligencja wywrze na rynku pracy nie niszczący, lecz stymulujący wpływ. Powstaną bowiem nowe stanowiska pracy.

– Klienci przyszłości to wszystkie osoby, które poszukują użytecznych usług. Usługi przyszłości z kolei z natury zawierać będą pewien element cyfrowy. Dlatego wszyscy staniemy się konsumentami i producentami hybrydowych produktów i usług wykorzystujących sztuczną inteligencję, dane, wirtualną rzeczywistość, rozszerzoną rzeczywistość i inne cyfrowe technologie. Będzie to dla nas zupełnie naturalne, szczególnie dla młodszych pokoleń – mówi Ayesha Khanna, dyrektor generalny i współzałożycielka ADDO AI.

Rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji pozwolą firmom przede wszystkim wypracować znaczne oszczędności. Centra obsługi klientów są obecnie postrzegane jako jedne z największych generatorów kosztów. Najnowszą technologią pozwalającą je obniżać są wirtualni agenci. To zautomatyzowane systemy, wyszkolone na transkrypcjach usług, które mogą wykorzystywać sztuczną inteligencję do rozpoznawania i odpowiadania na żądania klientów przez telefon lub czat. Najbardziej znaczące korzyści z wirtualnej obsługi klienta wynikają jednak z poprawy jakości obsługi.

– Każda firma, o ile zależy jej na utrzymaniu konkurencyjnej pozycji na rynku, musi inwestować w rozwiązania sztucznej inteligencji. Chcąc podnieść jakość obsługi klienta, lepiej rozumieć jego potrzeby i prezentować swoje produkty jako atrakcyjne i użyteczne, musimy korzystać z danych, a właśnie sztuczna inteligencja umożliwia ich analizę. Jest to również konieczne dla obsługi klienta, bo automatyzacja wspierana przez sztuczną inteligencję usprawnia i przyspiesza procedury w tym zakresie – przekonuje Ayesha Khanna.

ADDO AI zbudowało dla jednego z największych dostawców ubezpieczeń w Azji prototypową platformę, która identyfikowała ryzykowne zachowania kierowców w starszym wieku. Wykorzystując kombinację danych z kamer samochodowych, telematyki z diagnostyki pokładowej (OBD) oraz informacji o ruchu drogowym i pogodzie model został przeszkolony tak, aby identyfikować i przewidywać, kiedy starsi kierowcy zaczynają jeździć w ryzykowny sposób. Dzięki temu system mógł doradzić im, by się zatrzymali. Pilot wykorzystał różne techniki sztucznej inteligencji, w tym głębokie uczenie maszynowe i splotowe sieci neuronowe.

Firma pracowała też nad systemem nadzoru epidemiologicznego w indyjskiej prowincji Pendżab. Wiązało się to z gromadzeniem i analizowaniem informacji w czasie rzeczywistym, takich jak dane pogodowe z Departamentu Meteorologicznego, dane o epidemii choroby z Departamentu Zdrowia oraz dane dotyczące opieki zdrowotnej ze szpitali. Dzięki temu zostały opracowane wzorce przewidywania, w których podkreślono wpływ różnych zmiennych na stan zdrowia.

Ważnym aspektem związanym z implementacją sztucznej inteligencji w różnych branżach jest potrzeba przemodelowania rynku pracy.

– Sztuczna inteligencja i robotyka przyniosą nieuchronne zmiany w większości zawodów. Powinniśmy wspierać ludzi, których stanowiska pracy zostaną wyparte. Zapewniać im odpowiednie środki i czas, aby mogli się dostosować do zmian. Sądzę, że w miejsce starych zawodów powstanie szereg nowych. Jednocześnie wszystkie państwa powinny podjąć działania, by wspierać ludzi w tym przełomowym okresie, aby nie utracili dochodów, pewności twórczej i własnej tożsamości – apeluje ekspertka.

Analitycy Gartnera przewidują, że do 2022 roku jedna piąta kontaktów z klientami będzie obsługiwana przez wirtualnych doradców. Znacznie więcej, bo 70 proc. tych interakcji, zostanie zrealizowanych przy wsparciu sztucznej inteligencji.
Newseria


dr Ayesha Khanna, Co-Founder and CEO, Firma: ADDO AI




poniedziałek, 1 lipca 2019

Jaki kierunek studiów wybrać?


Zastanawiasz się nad wyborem studiów? Poznaj kierunki, które zapewnią Ci lepszy start.

Ukierunkowanie dalszej ścieżki kształcenia młodych ludzi może mieć wpływ na ich całe życie. Warto więc zastanowić się, jakie studia wybrać, by znaleźć w przyszłości atrakcyjną posadę. Na jakie kierunki studiów warto zwrócić uwagę i co warto studiować - podpowiada Natalia Bogdan, ekspertka rynku pracy, właścicielka firmy Jobhouse.

O wyborze kierunku studiów decydują przede wszystkim predyspozycje potencjalnego kandydata, warto jednak śledzić też trendy na rynku pracy. Mówią one nie tylko o preferencjach tego rynku na najbliższy czas, ale pozwalają również przewidywać tendencje bardziej długofalowe.

Studia informatyczne

Zapotrzebowanie na programistów wciąż utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Specjaliści z tej dziedziny są poszukiwani zarówno przez duże korporacje, jak i mniejsze firmy. Zarobki w tej branży nieustannie rosną i nawet dla osób, które dopiero zaczynają karierę, mogą się okazać bardzo atrakcyjne. Szacuje się, że programiści mogą w tym roku liczyć na wzrost pensji w okolicach 7%, a w niektórych firmach nawet o 10%.

To prawda, że studia informatyczne nie należą do łatwych. Wymagają sporo umiejętności już na starcie i nieustannego pogłębiania wiedzy, jednak korzyści na pewno wynagrodzą trudy. Zwłaszcza że eksperci od rynku pracy mówią o nawet ponad 50 tysiącach wolnych stanowisk dla specjalistów w tej branży.

Nowe media i marketing

Wraz z rozwojem Internetu i mediów społecznościowych powstaje cała grupa nowych zawodów związanych z zarządzaniem platformami e-commerce, reklamami, obsługą profili czy prowadzeniem sieciowego marketingu. W 2018 roku ponad 54% internautów robiło zakupy online – w sieci swoje produkty sprzedają zarówno ogromne globalne korporacje, jak i zupełnie niszowe sklepy. Ktoś musi to wszystko obsługiwać.

Poza tym znajomość nowych mediów otwiera sporo drzwi, zarówno w agencjach Public Relations czy marketingowych, jak i w dużych korporacjach ze specjalnie wyodrębnionymi departamentami PR. Szansę na zatrudnienie i atrakcyjne zarobki mają zaś przede wszystkim osoby, które nie tylko sprawnie poruszają się po sieci, ale też znają jej mechanizmy.

Studia techniczne

Osoby kształcące się na politechnikach na kierunkach takich jak mechatronika, budowa maszyn, automatyka czy robotyka również mogą liczyć na szeroką gamę atrakcyjnych propozycji pracy. I to zarówno w kraju, jak i zagranicą. Liczba specjalistów wciąż nie jest wystarczająca w stosunku do faktycznego zapotrzebowania. Poza tym nie ma co kryć, że studia są trudne i nie wszyscy są w stanie sprostać ich wymogom. Jednak ci, którzy sobie poradzą, a dodatkowo będą się jeszcze doszkalać we własnym zakresie, na pewno nie będą długo szukać pracy. Branża należy do bardzo wysoko opłacanych, a projekty często mają mocno prestiżowy charakter i duży wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.

A co z humanistami?

Dla nich też jest dobra wiadomość. Choć kierunek rozwoju cywilizacji nie sprzyja im w takim stopniu jak informatykom czy technikom, to wciąż jest wiele zawodów, w których mogą rozwijać swoją karierę. Jeśli jednak zdecydują, że chcieliby spróbować swoich sił w innym zawodzie – jest taka możliwość – mogą się przekwalifikować. Nawet osoba po studiach humanistycznych, pracująca w biurze czy wydawnictwie, może zostać na przykład programistą. Tutaj z pomocą przychodzą kursy oraz szkolenia, które przy odpowiednim zaangażowaniu pozwolą na podjęcie pierwszej pracy w IT. Może warto więc rozważyć takie rozwiązanie – polskie uczelnie edukują wielu socjologów, politologów czy filologów, podczas gdy studia związane z IT kończy zaledwie 14 tysięcy osób, a deficyt pracowników na tym rynku sięga nawet 50 tysięcy.

A może studia zaoczne?

Warto rozważyć studia zaoczne – dzięki wybraniu takiego rozwiązania można nie tylko studiować i chłonąć cenną wiedzę, ale równocześnie zdobywać pierwsze doświadczenie na rynku pracy. Po ukończeniu studiów taka przewaga nad innymi kandydatami może ułatwić zdobycie wymarzonej posady.
Newseria



poniedziałek, 17 czerwca 2019

Billbordy mogą dopasować przekaz reklamowy do Twojej płci, wieku czy zainteresowań


Urzeczywistnia się idea cyfrowych billboardów komunikujących się z przechodniem. Mogą dopasowywać przekaz reklamowy do wieku, płci czy zainteresowań.




Reklamy cyfrowe potrafią zbierać dane o przechodniach z ich smartfonów oraz na podstawie analizy wizualnej umożliwiają reklamodawcom precyzyjne dotarcie z ofertą do potencjalnych klientów. 

Reklama coraz chętniej korzysta z rozwiązań takich jak sztuczna inteligencja czy rozszerzona rzeczywistość. W planach jest stworzenie zdecentralizowanego systemu łączącego bezpośrednio reklamodawców z posiadaczami nośników reklamy.




"Reklama Digital Out of Home to wszechobecna forma reklamy cyfrowej opartej na nośnikach zlokalizowanych w przestrzeni miejskiej. Z jednej strony w znacznie większym stopniu przyciąga uwagę niż tradycyjne formy drukowane, a z drugiej oferuje możliwości znane dotychczas z filmów science fiction. Może się łączyć z dowolnymi bazami danych i wchodzić w interakcje z konsumentem znajdującym się po drugiej stronie ekranu" – tłumaczy Damian Rezner, dyrektor ds. innowacji w firmie Screen Network.

Reklamy DOOH mogą być bardzo precyzyjnie spersonalizowane, co może się okazać kluczowe dla reklamodawców. Dla firm liczy się już nie tylko dotarcie do jak największego grona odbiorców, lecz przede wszystkim do tych, których komunikat reklamowy powinien zainteresować. Wysoki poziom personalizacji współczesnych reklam udaje się osiągnąć dzięki analizie danych o odbiorcach zbieranych przez czujniki montowane przy nośnikach reklamy i analizowanych przez algorytmy. Bramą otwierającą możliwość ich gromadzenia są najczęściej smartfony.

"Nasz telefon komórkowy to skarbnica wiedzy o tym, gdzie przebywamy, jakie mamy zainteresowania czy planujemy dziecko, a nawet jakiej jesteśmy orientacji seksualnej. To wszystko może być przekładane na przekaz reklamowy, w ramach którego główną rolę pełni ekran. Jest on drzwiami przyjmującymi dane, dobierającymi odpowiednią reklamę, dzięki której możemy trafić do konsumenta z przekazem reklamowym, który przełoży się na jego zakup" – przekonuje Damian Rezner.

Wykorzystywanie w celach marketingowych danych zbieranych przez telefony z jednej strony budzi powszechny sprzeciw, z drugiej zaś sami użytkownicy godzą się na gromadzenie tych danych, głównie dlatego, że nie czytają treści zgód zatwierdzanych przy instalacji aplikacji. Według raportu KPMG ledwie co siódma osoba nie wyraża zgody na przetwarzanie danych w celach marketingowych. To zaś, jak te informacje zostaną wykorzystane, zależy w dużej mierze od polityki i etyki firm. Przykładowo Google kładzie nacisk na ochronę danych osobowych. Nie oferuje więc spersonalizowanych reklam w oparciu o numer karty kredytowej, rachunek bankowy czy dane z dowodu osobistego. Nie godzi się ponadto na personalizację w oparciu o dane dotyczące orientacji seksualnej, wyznania czy sytuacji zdrowotnej. Brakuje natomiast sztywnych reguł prawnych dotyczących zasad personalizacji reklamy DOOH.

Tymczasem upowszechnienie spersonalizowanej reklamy typu Digital Out of Home będzie następowało coraz szybciej, a to za sprawą upowszechnienia dostępu do szybkiego internetu. To za jego pośrednictwem następuje wymiana danych między nośnikiem, a telefonem, a co za tym idzie – odbiorcą. Z technicznego punktu widzenia za całym rozwiązaniem stoi szereg technologii już dziś stosowanych w personalizacji reklam, która odbywa się głównie poprzez przekazanie i obróbkę przez algorytmy sztucznej inteligencji informacji dotyczących zainstalowanych na smartfonie aplikacji i tego, jakie dane te aplikacje zbiorą. Może to być na przykład dzienna aktywność fizyczna, zmiany lokalizacji, a także parametry życiowe. Kolejnym źródłem pozyskania danych niezbędnych do opracowania profilu reklamowego są odwiedzane witryny czy historia wyszukiwania.

"To bardzo elastyczne medium. Możemy je łączyć z dowolnymi bazami danych, z nowymi urządzeniami. Technologia beaconów polega na instalowaniu przy półkach z produktami urządzenia, które skanuje użytkowników aplikacji mobilnych w pobliżu danej półki. Jeżeli będziemy w danym momencie w sklepie, będziemy przechodzić obok takiej półki, nasz telefon komórkowy zareaguje, zainteresuje nas danym produktem, a jednocześnie tę samą reklamę zobaczymy na ekranie w sklepie" – wskazuje ekspert.

Reklama DOOH stwarza również możliwości do wdrożeń technologii blockchain. Szwajcarska sieć reklamowa HYGH pracująca w modelu peer-to-peer opracowała platformę łączącą właścicieli wyświetlaczy publicznych z reklamodawcami. Dzięki niej każdy może się stać reklamodawcą i docierać do sprofilowanej grupy klientów, niezależnie od wielkości firmy. Poprzez wykorzystanie technologii STO (Security Token Offering) i stworzenie tokena podobnego do kryptowaluty HYGH chce zbudować zdecentralizowany system, który umożliwi firmom różnej wielkości dotarcie do reklamy zewnętrznej w czasie rzeczywistym, niezależnie od budżetu.

W Londynie z kolei do kampanii reklamowej promującej krwiodawstwo została użyta technologia rozszerzonej rzeczywistości. Gdy przechodnie umieścili swojego iPhone’a przed cyfrowym billboardem, na ekranie pojawiała się naklejka, którą należało nakierować w miejsce wkłucia igły. Wówczas symulacja w rozszerzonej rzeczywistości pokazywała wkłucie w rękę użytkownika. Możliwości zastosowania jest jednak znacznie więcej.

"Mocno rozwijają się rozwiązania oparte na type learning i na sztucznej inteligencji, w tym m.in. na technologii rozpoznawania obrazu. W tym momencie te ekrany są w stanie rozpoznawać płeć, wiek, to, czy mamy zarost, to, czy się uśmiechamy, i przekładać to na przekaz reklamowy adekwatny do naszej płci czy naszego nastroju" – dodaje Damian Rezner.
Newseria



środa, 5 czerwca 2019

Jak założyć stowarzyszenie - kurs krok po kroku


Jeśli marzy Ci się działalność społeczna i pomaganie ludziom, pomyśl o założeniu stowarzyszenia. 

Pomoc drugiemu człowiekowi w potrzebie, szerzenie lokalnych inicjatyw wśród społeczeństwa lub zebranie grupy osób o tych samych zainteresowaniach do łatwych nie należy. W osamotnieniu trudno jest realizować swoje cele życiowe wyższego rzędu. Natomiast w grupie jest raźniej.

Jak zacząć?

Pierwszy krok to znalezienie i skupienie wokół siebie ludzi chętnych do działania w tym samym celu. Przeważnie jest to cel społeczny, dobroczynny lub charytatywny dla dobra ogółu.

Kolejnym krokiem jest zalegalizowanie i sformalizowanie Waszej grupy ludzi. W gąszczu przepisów i restrykcji prawnych człowiek niekiedy czuje się zagubiony. Ustawy, przepisy, cały ten urzędniczy język na początku wydaje się trudny i niezrozumiały.

Na tym etapie będziecie musieli sobie odpowiedzieć na pytanie co chcecie robić, do kogo będą skierowane Wasze działania i w jakiej formie.

Jedną z takich form dostępnych w Polsce jest działalność w formie organizacji pozarządowej nazywanej formalnie Stowarzyszeniem. W celu zalegalizowania Waszej działalności będziecie potrzebować zmierzyć się z procedurą rejestracyjną Stowarzyszenia.

Z kursu "Jak założyć Stowarzyszenie krok po kroku" dowiesz się wszystkiego, co najważniejsze w tym temacie od strony praktycznej.

Oto zagadnienia poruszone w kursie:

· Jak założyć stowarzyszenie, od pomysłu do działania. 
· Kto, kiedy i jak może utworzyć Stowarzyszenie. 
· Co może, a czego nie może Stowarzyszenie. 
· Jak prawidłowo napisać statut. 
· Jak skompletować osoby chętne do działania w Stowarzyszenia. 
· Rejestracja Stowarzyszenia krok po kroku. 
· Jakie dokumenty będziesz potrzebować. 
· Co, gdzie i kiedy trzeba złożyć. 
· Jakie urzędy i instytucje trzeba odwiedzić. 
· W jakiej formie zawiązać działalność, 
· Stowarzyszenie czy Fundacja. 
· Co po zarejestrowaniu Stowarzyszenia. 
· Jak wygląda życie Stowarzyszenia na co dzień. 
· Działalność w Stowarzyszeniu od Kuchni. 
· Skąd wziąć pieniądze na działalność Stowarzyszenia. 
· Skąd wziąć pieniądze na rozwój Stowarzyszenia. 
· Ile będziesz potrzebować czasu i poświęcenia na taką działalność. 
· Ile kosztuje czasu i pieniędzy rejestracja Stowarzyszenia. 
· Ile kosztuje czasu i pieniędzy działalność Stowarzyszenia po zarejestrowaniu. 
· Jakim organom kontrolnym podlega Stowarzyszenie i jak im się nie narazić. 
· Dofinansowanie i dotacje dla Stowarzyszeń. 
· Co zrobić, żeby Stowarzyszenie nie padło po zarejestrowaniu. 
· Jak rekrutować i współpracować z ludźmi w Stowarzyszeniu. 
· Jak nie narazić się nikomu swoją działalnością. 
· Co zrobić, żeby ludzie pokochali Twoje Stowarzyszenie.

To wszystko i o wiele więcej masz w jednym kursie. Zebrane w całość wraz z komentarzem osoby, która przeszła przez cały proces rejestracji Stowarzyszenia i jego działalności.

Po zarejestrowaniu Stowarzyszenia czeka Cię jeszcze wiele pracy, żeby Twoje Stowarzyszenie utrzymało się na rynku i działało z sukcesem. Autor kursu dzieli się wiedzą, jak i co zrobić przed i po zarejestrowaniu Stowarzyszenia, żeby odnieść sukces.

Przejdź do formularza zapisu na kurs



Jak założyć spółdzielnię socjalną - kurs krok po kroku


W Polsce można prowadzić działalność gospodarczą na wiele sposobów. Jednym z nich jest prowadzenie spółdzielni socjalnej.




Bezczynne siedzenie i czekanie na idealną pracę do niczego nie prowadzi. Należy wziąć los we własne ręce. Ostatnio fundusze europejskie ułatwiają aktywizację osób bezrobotnych czy wykluczonych społecznie. Często bywa, że osoby bezrobotne czują się zagubione w aktualnych przepisach i zasadach jakie panują na rynku pracy.

Nie każdy jest zaradny i przebojowy. Posiadając pomysł lub umiejętności, które rozwiązują problemy społeczeństwa lub zaspokajają ludzkie potrzeby nie ma się co zastanawiać. Należy spróbować własnych sił. Przedsiębiorczości można się nauczyć i to najlepiej poprzez działanie.

Spółdzielnię socjalną można założyć w kilka osób (wymagane jest minimum 5 osób). Dzięki temu nie jest się osamotnionym w podjęciu działania. Z doborem partnerów do biznesu nie należy się spieszyć. Lepiej najpierw dobrze poznać daną osobę, podobnie jak z wyborem współmałżonka czy współmałżonki.

Jak każda forma prowadzenia działalności gospodarczej spółdzielnia socjalna ma swoich zwolenników i przeciwników. Zamiast oceniać należy rozważyć możliwość skorzystania z takiej formy prowadzenia biznesu póki są pieniądze na rozpoczęcie takich inicjatyw.

Osoby zakładające spółdzielnie socjalną nie muszą być z tego samego regionu. Wystarczy, że odpowiednio się zaangażują i odpowiedzialnie podejdą do tematu.

Gdy już skompletujesz swoją drużynę, możecie odbić się od urzędniczego i biurokratycznego muru. Przepisy, ustawy, terminy, formularze i cały ten urzędniczy język może sprawić, że poczujesz się zagubiony.

Aby Ci pomóc przebrnąć przez ten biurokratyczny gąszcz, powstał kurs "Jak założyć spółdzielnię socjalną krok po kroku", który da Ci poznać wszystkie wady i zalety spółdzielni socjalnej, a także poznasz cały proces rejestracji i działania w takiej formie na co dzień w biznesie.

Oto czego się dowiesz z tego kursu:

- Kto, jak i kiedy może założyć Spółdzielnię Socjalną;
- Wszystkie najważniejsze prawa i obowiązki członków;
- Jak założyć Spółdzielnie Socjalną krok po kroku;
- Wady i zalety tej formy prowadzenia działalności gospodarczej;
- Jak Spółdzielnia Socjalna zarabia na życie;
- Co po zarejestrowaniu;
- Jak utrzymać się na rynku;
- Skąd wziąć pieniądze na założenie Spółdzielni Socjalnej;
- Skąd wziąć pieniądze na prowadzenia działalności gospodarczej w formie Spółdzielni socjalnej;
- Jak nie zbankrutować;
- Skąd wziąć pieniądze na rozwój Spółdzielni Socjalnej;
- Jak wygląda taka działalność na co dzień;
- Ile to wszystko kosztuje czasu i pieniędzy;
- Czy Spółdzielnia Socjalna jest dla Ciebie;
- Nie wpakuj się na minę życiową.





piątek, 17 maja 2019

Styl Hamptons


Jak urządzić wnętrze swojego mieszkania, aby znaleźć ukojenie i wyciszenie, a zgiełk pozostawić za drzwiami? Odpowiedzią na to pytanie może być wyrastający na następcę skandynawskiego minimalizmu styl Hamptons. 


Styl Hamptons. Źródło: Newseria.


Styl Hamptons jeszcze do niedawna należał raczej do niszowych. Jego uniwersalność, a także wyciszające, uspokajające właściwości i niewątpliwy walor estetyczny czynią go jednak świetnym wyborem, zwłaszcza w krajach o umiarkowanym i chłodnym klimacie, a więc również w Polsce.

Wywodzi się on z Hamptons (stąd też nazwa), czyli grupy ekskluzywnych miejscowości zlokalizowanych na Long Island, wyspie należącej do Nowego Jorku, którą otaczają wody Oceanu Atlantyckiego. O ile na nieruchomości w tej okolicy mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi, to sam styl tamtejszych willi – stonowany, przytulny, bazujący na naturalnych materiałach oraz złamanych szarością, jakby nieco wypłowiałych i strawionych solą morską kolorów – doskonale nadaje się do zaadaptowania na wersję bardziej osiągalną dla mniej zamożnych osób.

Niskim kosztem można stworzyć atmosferę i klimat w wielu domach, pubach czy kawiarniach. Z ustawionych jedna na drugiej, pomalowanych na biało palet można stworzyć nie tylko podstawę łóżka, szafkę nocną, stolik pod telewizor czy nawet stół o dowolnych rozmiarach – wystarczy nakryć go płóciennym obrusem lub serwetami, na blacie postawić srebrny wazon lub świeczniki i mebel w stylu Hamptons gotowy.

Wyznacznikiem tego stylu są także miękkie, wygodne kanapy i fotele zarzucone poduszkami w lnianych, bawełnianych lub płóciennych poszewkach o kolorach morskiej wody, nieba, piasku, przywodzących na myśl nieco mglistą, a nawet deszczową pogodę. Wrażenia miękkości i przytulności dopełnią proste zasłony z lnu (unikajmy natomiast firanek – „zabierają” światło słoneczne, które w ciągu dnia powinno w jak największym stopniu rozjaśniać wnętrza), dywany i makaty o grubym splocie i dodających wyrazistości, lecz wciąż o subtelnych geometrycznych wzorach.

Jeżeli planujemy odświeżyć ściany, również celujmy w stonowane, złamane szarością, jasne odcienie niebieskiego, beżu, bieli, a nawet zieleni czy lawendowego fioletu. Sufity niech pozostaną białe, możemy też zdecydować się na eleganckie białe listwy przysufitowe i przypodłogowe.

Wiklinowe i drewniane fotele, stoliki, komódki czy kosze o prostym, ale precyzyjnym wykończeniu (szyk to perfekcyjne detale!) doskonale wpisują się w styl Hamptons. Jeśli jednak obecnie zakup nowych mebli pozostaje poza naszym zasięgiem, możemy ograniczyć się do odpowiednich ozdób w subtelnych pastelowych barwach, które przywodzą na myśl morski klimat – muszle, rozgwiazdy, koralowce, a także figurki żaglówek czy butelki z matowego szkła. Ważny jednak jest umiar, by całość w swojej swojskości wciąż wyglądała elegancko. 

Styl Hamptons rządzi się swoimi prawami. Nawet najbardziej ekskluzywne akcesoria i najdroższe meble nie oddadzą jego klimatu, jeśli zapomnimy o dwóch rzeczach: wygodzie i przestrzeni. W tym przypadku mniej znaczy więcej. Wnętrza nie mogą być „przeładowane”, w końcu chcemy się w nich odpoczywać i znaleźć ukojenie.
Newseria




czwartek, 16 maja 2019

13. emerytura z ZUS


Do końca maja wszyscy uprawnieni dostaną 13. emeryturę z ZUS. Nie potrzeba składać wniosku, ponieważ jest przyznawana i wypłacana automatycznie. 

Już ok. 5,1 mln osób otrzymało 13. emeryturę. Łącznie dodatkowe świadczenie ma otrzymać blisko 10 mln osób, z czego 8,3 mln z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Do końca maja 13. emerytura łącznie z podstawowym świadczeniem powinna się znaleźć na rachunku wszystkich świadczeniobiorców bądź zostać dostarczona przez listonosza – podkreśla Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS. 




"Wypłata 13. emerytury odbywa się bez konieczności złożenia jakiegokolwiek wniosku. Jest przyznawana automatycznie wszystkim osobom, które na koniec kwietnia miały ustalone prawo do świadczeń i trafi do nich łącznie ze świadczeniami majowymi" – mówi Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS. – "Rolnicy ubezpieczeni w KRUS-ie taką emeryturę otrzymają z KRUS-u".

Jednorazowe świadczenie pieniężne, tzw. 13 emeryturę, dostaną wszystkie osoby, które na 30 kwietnia 2019 roku miały ustalone prawo do emerytury lub renty i takie świadczenie pobierały. ZUS wypłaci pieniądze także tym osobom, którym świadczenia zostaną przyznane nieco później, np. w czerwcu, o ile prawo do ich wypłaty będzie obejmowało 30 kwietnia 2019 roku.

"13. emerytura jest dodatkowym jednorazowym świadczeniem w wysokości 1,1 tys. zł brutto, więc kwota na naszym koncie bankowym czy dostarczona przez listonosza będzie pomniejszona o należny podatek i będzie wynosiła niespełna 900 zł netto" – wyjaśnia Paweł Jaroszek.

Z 13. emerytury pobierana jest zaliczka na podatek dochodowy i składka na NFZ. Najczęściej do wypłaty będzie to 888,00 zł, po odjęciu kwoty zaliczki na podatek dochodowy. Na wysokość kwoty, którą emeryt dostanie do ręki, wpływ ma przede wszystkim to, czy świadczenie emerytalno-rentowe jest zwolnione z opodatkowania (wówczas zaliczka jest zmniejszona o 46,33 zł), czy wypłacane jest osobie, która nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w Polsce.

"13. emerytura wypłacana jest przez Zakład łącznie z należnymi świadczeniami, a te świadczenia wypłacane są każdego 1, 5, 6, 10, 15, 20 i 25 każdego miesiąca. Do tego czasu 13. emerytura łącznie z podstawowym świadczeniem powinna się znaleźć na rachunku świadczeniobiorcy bądź zostać dostarczona przez listonosza" – zapewnia Paweł Jaroszek.
Newseria





środa, 27 marca 2019

Inteligentny dom - mity i fakty


Dla wielu osób urządzenia smart home wciąż postrzegane są jako skomplikowane systemy, do których montażu konieczna jest przebudowa niemal całego domu. Jednak czy instalacja inteligentnego sprzętu, wiąże się z prowadzeniem kilku metrów kabli i wierceniem dziur w ścianach? Otóż nie! Obalamy ten oraz inne mity dotyczące smart home.




Mit 1: Nie do każdego typu lokalu

Produkty smart home powstały przede wszystkim, żeby ułatwiać życie domowników, a także małych i średnich firm. Idea cały czas się rozwija i ciągle powstają nowe rozwiązania. Urządzenia smart home mogą zostać zainstalowane, niezależnie od tego, czy mieszkamy w domu, bloku, wiekowej kamienicy, czy w nowoczesnym apartamentowcu. A może prowadzimy niewielką firmę i chcemy mieć biznes na oku? Inteligentny dom może być dla każdego.

Mit 2: Tylko dla bogatych 

Dawniej szerzyło się przekonanie, że jest to nowinka technologiczna tylko dla bogatych. Nic bardziej mylnego! Sprzęt można kupić naprawdę w korzystnych cenach, przez co jest dostępny niemal dla każdego. Na dodatek łatwa instalacja, niewymagająca zatrudniania specjalisty, nie naraża nas na niepotrzebne koszty. Urządzenia często charakteryzuje też energooszczędność. Dla przykładu - kamera C3A marki EZVIZ, dzięki wydajnej baterii, zużywa minimalną ilość energii. Po podłączeniu ze stacją bazową W2D czas jej działania to nawet 6 miesięcy.

Mit 3: Duża ilość kabli

Systemy smart home są ciągle unowocześniane po to, aby sprostać oczekiwaniom ich użytkowników. Wiele osób boi się zainwestować w inteligentną technologię, spodziewając się, że ich instalacja jest skomplikowana i wiąże się z prowadzeniem dodatkowych kabli lub podłączeniem nowego gniazdka. Producenci kamer smart home dbają o to, aby uniknąć problematycznego montażu urządzenia. Oferują m.in. modele w pełni bezprzewodowe i zasilane wydajną baterią, dzięki temu mamy pełną swobodę wyboru miejsca montażu. Zaoszczędzimy w ten sposób nie tylko czas, ale i pieniądze.

Mit 4: Skomplikowana instalacja

Prostota urządzeń smart home nie wiąże się jedynie z ich montażem, ale także obsługą. Dość często spotkamy się jeszcze z błędnym przekonaniem, że ta technologia jest trudna w użytkowaniu. Smart home ma nam ułatwiać życie, dlatego urządzenia są intuicyjne i łatwe zarówno w instalacji, jak i w użytkowaniu. Mogą być obsługiwane zdalnie, z poziomu smartfona.

Mit 5: Przejęcie kontroli

Wielu obawia się, że instalując technologię smart home, przejmie ona kontrolę nad naszym życiem. To kolejny mit. To my sterujemy tym, jak działają urządzenia. Pamiętajmy, że jednym z najważniejszych założeń inteligentnego domu, jest zapewnienie bezpieczeństwa. Na przykład marka EZVIZ, dzięki połączeniu kamery z aplikacją, kontrolę nad urządzeniem w pełni oddała swoim klientom. W każdej chwili mają oni podgląd z kamery w czasie rzeczywistym ze smartfona, a urządzenie powiadomi ich o zarejestrowaniu podejrzanego ruchu.

Inteligentne zarządzanie domem to nie odległa przyszłość, ale rzeczywistość, której każdy może doświadczyć. Mity i obawy przed użytkowaniem technologii smart home są generowane przez osoby, które prawdopodobnie nigdy nie miały z nią styczności. Jaki jest dzisiejszy smart home? Bezprzewodowy, łatwy w obsłudze, energooszczędny, a przede wszystkim bezpieczny.
Newseria




wtorek, 26 marca 2019

Drukarka 3D do domowego użytku


Nowe materiały zrewolucjonizują rynek druku 3D. W ciągu kilku lat drukarki trafią do większości domów, pozwalając tworzyć przedmioty codziennego użytku. 



Rokuje się, że rynek druku 3D zanotuje w najbliższych latach ponadtrzykrotny wzrost. Duży wpływ na dynamiczny rozwój będzie miało opracowanie materiałów gotowych do użycia w trudnych warunkach, m.in. w kosmosie. Przyszłością druku 3D są zupełnie nowe materiały, takie jak żywice utwardzane światłem UV i sproszkowany metal. Rozwijanie nowych technologii druku pozwoli wejść na rynek małych i średnich przedsiębiorstw, a także odbiorców indywidualnych.

"Branża druku 3D jest dynamiczną i dość młodą branżą, jeżeli chodzi o sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Wcześniej była zarezerwowana dla dużych przedsiębiorstw i przemysłowego zastosowania. Dzisiaj będziemy już zmierzali do konsumenckiego podejścia. Za kilka, kilkanaście lat drukarki 3D będą stosowane już w domach w codziennym użytkowaniu" – mówi Rafał Tomasiak, prezes zarządu Zortrax.

Technologia druku 3D zmierza na rynek konsumencki. Już wkrótce drukowanie codziennych przedmiotów, takich jak kubki, narzędzia, zabawki czy nawet buty, stanie się możliwe i powszechne w zaciszu domowym.

Zauważalnym trendem jest również coraz częstsze wykorzystanie drukarek 3D w branży kosmicznej.
Francusko-włoskie konsorcjum Thales Alenia Space ogłosiło, że użyje technologii druku 3D ze sproszkowanego metalu do seryjnej produkcji komponentów dla satelitów komunikacyjnych zbudowanych na platformie Spacebus Neo. Dzięki takiemu rozwiązaniu firma obniży koszty produkcyjne o 10 proc. Czas realizacji inwestycji w kosmosie skróci się ponadto nawet o 2 miesiące. Drukowane w tej technologii komponenty będą lżejsze o 30 proc. od tych tworzonych tradycyjnie.

"Druk 3D ze sproszkowanego metalu jest jedną z najpopularniejszych obecnie i najbardziej rozwijających się nowych technologii. Sproszkowany metal jest spiekany za pomocą silnego światła laserowego. Pod wpływem wysokiej temperatury wytwarzany jest model" – tłumaczy Rafał Tomasiak.

Technologia druku 3D rozwija się bardzo dynamicznie. To, co 5 lat temu było w sferze marzeń, jeżeli chodzi o technologię druku 3D, dzisiaj jest już powszechnie, codziennie stosowane przez różne sektory przemysłu, mody, designu i medycyny.
Newseria


Drukarka 3D



Patriotyczne koszulki i gadżety

Patriotyczne koszulki i gadżety
Patriotyczne koszulki i gadżety